Dieta, diety, odchudzanie :: Forum DIETY.PL Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

*


Poprzedni temat «» Następny temat
moje odchudzanie stalo sie przyjemnosciá
Autor Wiadomość
Aga83 
Nieśmiałek


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 6
  Wysłany: Sro 17 Wrz, 2008 11:08   moje odchudzanie stalo sie przyjemnosciá

A wiec bylo to tak- zaczelam moje odchudzanie jakies 4 tygodnie temu gdy moja waga doszla do 60 kilo- to przeszlo moje najgorsze oczekiwania. Postanowilam wziác sie ostro za siebie i zrzucic 10 zbednych kilogramow- latwiej bylo to powiedziec niz zrobic ale postanowilam walczyc dzielnie i sie nie poddawac. Zmienilam diete (na beztluszczowá, bezcukrowá i bardzo nisko kaloryczná) wiec bardzo doskwieral mi glod i przez to humorek nie dopisywal. Nastepnie zapisalam sie na mojá upragnioná silownie (wczesniej byla za droga- 350 euro samo wpisowe!!!!). Dziekli promocji wakacyjnej cena czlonkostwa spadla do 100 euro i wtedy moglam juz sobie na to pozwolic. Alez ja mialam zapal aby cwiczác moje leniwe cialko na tych wszystkich kosmicznych urzádzeniach, oczami wyobrazni widzialam jak moja waga spada i dobija do upragnionej piécdziesiátki a potem stalo sie.... postanowilam sie zwazych zeby ujrzec te super efekty i..... 2 tygodnie diety i wojowania w silowni, litry wylanego potu a tu na wadze...... 1 kilogram mniej...... nie moglam w to uwierzyc :-x , bylam zla, zmeczona i zniechécona. Ale postanaowilam ze sie tak latwo nie poddam, co to to nie! Dalej cwiczylam, i malutko jadlam i w koncu stwierdzilam ze nie jest tak zle bo przyzwyczailam sie do mojej dietki, juz mnie nie ciágnie do slodyczy, na silowni bardzo milo spedzam czas, poznaje fajnych ludzi a dodatkowo mam wiécej energii po tych cwiczeniach.... i tak minely 2 kolejne tygodnie, bez wazenia sié i zadréczania tym czy chudne. Ale wczoraj cos mnie tknélo i postanowilam sie zwazyc i jakiez bylo moje zaskoczenie..... 2 kilo mniej w ciágu tych dwoch tygodni :clap: Az mi sie skakac z radosci chcialo :lol: No wiec poszlam skakac na silownie :strong: Jestem z siebie bardzo zadowolona bo zmienilam zmore odchudznia w bardzo przyjemny nowy styl zycia 8-) Mam nadzieje ze dam rade dobic do tych upragnionych 50 kilo i bede pisac o moich postépach, a jak juz dobije do tej wagi to nic nie zamierzam zmieniac bo jest mi tak dobrze- z mojá dietá i silowniá. P.S. A moj chlopak jaki zadowolony, nie moze uwierzyc jak bardzo zmienia sie moje cialo. I mimo ze wiem ze zawsze mu sie bardzo podobalam to teraz on nie moze wyjsc z zachwytu :lovers:
_________________
 
     
bernadetta 
Zawzięty dietowicz


Pomogła: 1 raz
Wiek: 19
Dołączyła: 01 Sie 2008
Posty: 144
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 15:32   

To wspaniale! Cudowna historia! :thumbsup:
Trzymaj tak dalej. Dla mnie pierwsze tygodnie diety były śmiesznie łatwe, ale po dwóch miesiącach jest coraz trudniej się pogodzić z ograniczeniami, przynajmniej w moim wypadku.

2kg mniej to już duży sukces! :win:
_________________
 
     
Aga83 
Nieśmiałek


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 22 Wrz, 2008 10:04   

Tez tak sobie mysle ze to dopiero poczátki i dlatego nie jest to jeszcze takie uciázliwe, mam nadzieje ze jednak mi sie uda. Odchudzanie po czesci zalezy tez od sposobu myslenia- albo postrzegamy to jako udréke albo po prostu nowy styl zycia, a poniewaz ja (od urodzenia rozwazna pesymistka) postanowilam zmienic nie tylko swoje nawyki zywieniowe ale tez swiadomosciowe (naczytalam sie troche tych ksiazek gdzie piszá jak swiadomosc moze ksztaltowac nasze zycie). Tak wiec od jakiegos czasu zaczelam patrzyc na swiat bardziej optymistycznie i moze dlatego moje odchudzanie nie jest takie straszne, a kazdy gram mniej daje motywacje i jeszcze wiekszá satysfakcje:)
_________________
 
     
magdatez 
Zawzięty dietowicz


Wiek: 23
Dołączyła: 28 Wrz 2008
Posty: 59
Wysłany: Pon 29 Wrz, 2008 13:51   

przyzwyczaisz sie i bedzie dobrze :-)
Aga83 napisał/a:
Odchudzanie po czesci zalezy tez od sposobu myslenia
oczywiscie ze tak, jak jestes nastawiona pozytywnie to i jakos lepiej wszystko przychodzi nawet gubienie kg :-) gratuluje pozbycia sie tych 4 kg :-)
_________________
 
     
HannaLiv 
Czytelnik/podglądacz


Dołączyła: 21 Sty 2009
Posty: 1
Wysłany: Nie 01 Lut, 2009 14:04   

uuuuuuuuuu zazdroszcze samozaparcia i silnej woli.Moje odchudzanie konczy sie na marudzeniu i zlym nastrojem spowodowanym niezadowoleniem z mojego wygladu. :blink: wiec szczere :clap: :)
_________________
HannaLiv
 
     
Aga83 
Nieśmiałek


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009 12:37   

Hmm juz troszke dawno nie pisalam no ale jestem z powrotem. Zaczelam chodzic na tá moja silownie bardzo intensywnie- 2 razy w tygodniu spining (czyli zajecia na rowerkach- koszulke po tym to trzeba wyciskac) a teraz zdecydowalam ze jeszcze w piatki bede chodzic na 25 miniutowe zajecia z ksztaltowanai miesni brzuszka i nozek- zobaczymy czy dam rade- pewnie po pierwszym razie smiech bedzie bardzo bolesny bo brzuszka dawno nie cwiczylam:) W sumie to waga nie spadla mi ponizej 57 kilo ale za to cialko nabralo ladnych ksztaltow i mimo ze waga nie spada to jestem naprawde chudsza- po prostu tluszczyk przemienia sie w miesnie- hurrrra :thumbsup: No wiec mam motywacje by dzialac dalej:)
_________________
 
     
syla19799 
Dietowa szycha



Pomogła: 7 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 27 Gru 2008
Posty: 4635
Skąd: jarocin
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009 13:15   

az zazdroszcze ci tej wytrwalosci w cwiczeniach :!:
_________________
 
     
sabina 
Przyjaciel Forum



Pomogła: 7 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Mar 2007
Posty: 9865
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009 14:05   

podoba mi sie temat wątku
"moje odchudzanie stało sie przyjemnością "
ja cały czas sie ztaram zeby tak było :blink:
_________________
 
     
Aga83 
Nieśmiałek


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009 15:49   

To sie naprawde da zrobic, chodzi tylko o podejscie. Juz teraz nie jest wazne to zeby wazyc te durne 50 kilo bo teraz czuje sie z moimi 57 kilo swietnie. Ale w tym tez duza zasluga ludzi prowadzacych zajecia na silowni- po pierwsze bardzo motywuja do dzialania i za kazdym razem podkreslaja ze to jest nasz czas kiedy my chcemy sami zrobic cos tylko i wylacznie dla siebie, wyznaczyc swoj cel i przez cale zajecia walczyc by go osiagnac- to jest naprawde extra. A pozniej ta satysfakcja ze sie pokonalo jakies swoje bariery, ze tluszczyk na tyleczku dostal w kosc i celulicik sie wygladza, i humorek dobry a po powrocie do domku super przysznic i moze jakies piwko albo winko dla zrelaksowania zmeczonego cialka :beer: Pozdrawiam i zycze wytrwalosci :strong:
_________________
 
     
iwonka69 
Przyjaciel Forum


Pomogła: 3 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 17 Lip 2008
Posty: 2518
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 02 Lut, 2009 18:45   

mnie odchudzanie raczej nie kojarzy sie zprzyjemnością. To raczej walka ze słabościami i samym soba. :oops: Dla mnie w tej chwili to koszmar, niestety. :oops:
_________________
 
     
Anja 
Przyjaciel Forum



Pomogła: 13 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 15 Mar 2007
Posty: 15365
Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 03 Lut, 2009 12:18   

Aga83, bardzo podoba mi się Twoje podejście i powiem Ci,że ja tak samo sobie wszystko tłumaczę :clap2: :clap2: :clap2:
 
 
     
afrodytaspa.pl 
Początkujący odchudzacz



Dołączyła: 20 Mar 2009
Posty: 34
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: Pon 30 Mar, 2009 11:29   

Zastanawia mnie jedno - Aga83, piszesz, że zmieniłaś dietę na beztłuszczową i bezcukrową. Nie masz w związku z tym żadnych nieprzyjemnych efektów ubocznych? Na ile znam swój organizm, na takie gwałtowne zmiany nawyków żywieniowych zareagowałby gwałtownym osłabieniem. Zastanawiam się, czy tylko ja miewam takie dolegliwości?
 
     
Aga83 
Nieśmiałek


Wiek: 28
Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 6
Wysłany: Pon 30 Mar, 2009 12:42   

To nie bylo takie gwaltowne, zaczelam od zaprzestania slodzenia herbaty, potem przestalam dopieszcza sie czekoladkami i ciasteczkami ktore uwielbialam(przestalam je kupowac i wtedy nie kusily), nastepnie kielbasy zamienilam na chudziutka szyneczke... i tak stopniowo przyzwyczajalam organizm. Nawet nie masz pojecia jakie cuda sie dzieja po okolo 2-3 tygodniach- jesli przez ten czas powalczysz ze soba i przestaniesz jesc slodyczne to po okolo 2-3 tygodniach nie bedziesz juz czula na nie takiej ochoty. Organizm sie po prostu odzwyczaja, i nie czujesz oslabienia bo cukier i tluszcz ktory jest Ci niezbedny znajduje sie w kazdej potrawie jaka spozywasz, nawet w kromce pieczywa pelnoziarnistego. Ale przede wszystkim zawsze trzymam sie zasady sytego sniadania- to daje mi duzo energii. Moje sniadanko to mleko z pelnoziarnistym musli, orzechami i ziarnami... i moze teraz w to nie uwierzysz ale ja takie sniadanko jadam juz od 5 lat... i jest po prostu pycha!!!!! W szczegolnosci duzo orzechow ktore uwielbiam i na sniadanie pozwalam sobie najesc sie tym do syta. Ja juz mam swoje nowe przyzwyczajenia zywieniowe, ktore sa o niebo lepsze od tych starych. Dzieki temu zyskalam nie tylko ladna sylwetke ale i energie. Teraz pijac kawe siegam po czekoladke lub ciasteczko, ale nie obawiam sie ze zjem cala tabliczke- to po prostu jest juz dla mnie za slodkie. Racjonalnie dobierajac skladniki swojej diety zaczynasz slyszec czego Twoj organizm najbardziej potrzebuje. Pozdrawiam i zycze powodzenia :chef:
_________________
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


*

 

Wyszukiwarka Google:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - Mapa Forum
Copyright Forum DIETY.PL 2007-2008

WSPIERAMY AKCJĘ
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl


Wygrywaj Allegro
program do Allegro eBay


W A R T O




WARTO PRZECZYTAĆ


KALLUKA


MEBLE KUCHENNE WROCŁAW, ŚWIDNICA

rejsy dla firm News Archive 000008 sw19 decorators Building Services Rolety Wrocław