Mam małe doświadczenie - schudłam dopiero 5 - no może 6kg - ale weternaka diet jestem i ofiarą jojo wielokrotnie
Mogę polecić przede wszystkim przeczytanie na forum złotych rad diety - pomagają
Jak schudnąć - powoli i konsekwentnie - zaplanuj to rozsądnie - nie zrzucisz 40kg w pół roku - bo przybycie zbędnych 40 zajęło więcej czasu. Rozsąden chudnięcie to około 4-5kg miesięcznie - choć początki są trudne to chudnie się wtedy szybciej.
Nie wiem jak jadłaś do tej pory - ale proponuje dietę 1000-1200 kcal - urozmaicona, bogata, nie nudzi się i można gotując dla siebie zrobić modyfikację dla reszty domowników. Do tych 1000-1200 powinnaś dochodzić stopniowo - np co tydzień obniżać ilość zjadanych kcal o 150 i dojść spokojnie do owego 1000-1200 - inaczej organizm pomyśli, że zaczyna się wojna i jak zaczniesz jeść (lub zrobisz przerwę bo wesele kuzyna lub coś) zacznie odkładać na przyszlość - bo może znów zarządzą katorżniczą dietę - a tak na spokojnie przejdziesz w dół.
Pamiętaj dużo pić - nie wiem ile prawdy jest, że czerwone i zielone herbaty pomagają chudnąć - ale picie owych 8kubków dziennie po pierwsze zapycha po drugie oczyszcza....
Napisz co i jak jesz, ile ważysz... wpisuj codziennie a my (wiem, że nie mówię tylko za siebie) pomożemy
Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 15 Sie 2008 Posty: 829
Wysłany: Nie 03 Maj, 2009 10:47
wilczyca, napisz nam cos o sobie,np ile masz lat ile wazysz teraz itp no i czy juz wiesz jaka dietke bedziesz stosowala? ja sie w 1000000% zgadzam z propozycja Agi zebys stopniowo dochodzila do tych 1200kcal, bo to i zdrowo i rozsadnie i organizm nie zglupieje
no i wstawiaj rozpiski co jesz to tu razem z forumkam8 zawsze cos doradzimy np co wyrzucic, co czym zastapic...
no i troche ruchu proponuje, na poczatek nawet spacerki pol godzinne a jak juz sie rozruszasz to mozna stopniowo jakies cwiczonka wprowadzac bo prawda jest taka ze bez ruchu sama dieta za wiele nie daje i chyba wszyscy tu sie ze mna zgodza...
Skoro chcesz zacznij od poniedziałku - pamiętaj by robić listę zakupową i nie chodzić do sklepu głodna - wtedy kupujesz więcej niezdrowych rzeczy.
Z dobrych rad - nie przerywaj diety na "urodziny kogośtam" - cięzko potem wrócić - odkłada się powrót na "od poniedziałku, od nowego miesiąca" itd - wiem bo sama zrobiłam ten bląd wracałam do diety przez ponad dwa tygodnie....
to się dołączę.... też powinnam schudnąć 40 kg jak wilczyca, zaczęłam już raz w tym roku i poległam, po około tygodniu, dwóch, nawet nie pamiętam co mnie zatrzymało, pewnie znalazłam jakąś wymówkę i już , znowu jednak zaczynam
Mam prośbę , do osób z którym się udało, co robić gdy głowa mówi, zjedz!!
czy zaplanować ile kilogramów chce się zgubić i walczyć do tego wyniku ( on wydaje sie taki odległy) czy ważyc sie , co jaki czas??
kamana, Czterdzieści kilogramów to faktycznie sporo. Moim skromnym zdaniem powinnaś sobie proces odchudzania rozłożyć na etapy. Pierwszy np dziesięć kili, i reszta tak samo. Wydaje mi się, że powinno być łatwo.
kamana napisał/a:
co robić gdy głowa mówi, zjedz!!
Jeść ale nie chipsy, wafelki czy tłuste sosy a np, jabłko czy marchewkę, pomidora, ogórka.
kamana napisał/a:
czy ważyc sie , co jaki czas??
Ważyć się jak najbardziej tyle, że nie codziennie a np raz w tygodniu z samego rana. Waga wtedy wskaże tyle ile ważysz naprawdę.
kamana, witam cie serdecznie na forum trzymam za twoja dietke kciuki moze na poczatek odloz calkowicie slodycze i biale pieczywo pij duzo wody najlepiej 2-3 l po jakims tygodniu powinien byc juz spadek ok kg a pozniej zejdz do diety np. 1200-1500 kal na jakis czas zeby zoladek sie skurczyl i nie domagal tyle jedzenia apozniej mozesz nawet obnizyc kalorie do 1000 . powodzenia. napisz nam ile mierzysz i ile wazysz najlepiej pisz wszystko c danego dnia jadlas a my bedziemy sprawdzac co zjadlas zakazanego a co dietetycznego. znami dasz rade do dziela
no to sie przyznaje - czarno na białym, mam 167 a niestety ważę aktualnie 105,:placz: dorobiłam sie tegpo o przez 15 lat, moja normalna waga sprzed ciąży - to 65-68 , nigdy nie była chudziakiem .... bardzo wam dziekuję za miłe słowa....
Jest mi strasznie wstyd!!!!
Jeżeli chodzi o pisanie co jadłam danego dnia, to nie wiem, czy w tym temacie , czy może w innym miejscu na forum jest takie miejsce- poradzcie
Asiula, twój kurczak na dole, startował mniej więcej z tego samego miejsca, więc ta walkę można zacząć i można wygrać choć połowę meczu! - zawsze warto - bardzo ci gratuluje , każda z was która zrzuciła kilogramy jest dla mnie bohaterką !
Wiek: 23 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 29 Skąd: Koszalin
Wysłany: Pon 29 Cze, 2009 21:18
Pędzę z ogromem wsparcia dla Ciebie.
40 kg to owszem sporo, lecz nie załamuj się, każdy z Nas na tym forum ma jakieś nadprogramowe kilogramki. Mi pozostało do normalnej wagi 22 kg. A do upragnionej ok. 30 kg. Wspieramy się, opierdzielamy, gdy nie trzymamy dietki i ustalonych zasad odchudzania. Jestem tutaj nowa, i przyznam szczerze, że dziewuszki dzielnie motywują :)
Rozgościłam się na forum, posłuchałam rad i każdego dnia toczę walkę z tłuszczykiem :)
Poczytaj troszke o dietach, tutaj na forum sporo jest. Dobierz odpowiednią dla siebie, tak abyś się nie męczyła. Osobiście polecam dietę 1000 - 1200 kcal, oraz nisko węglowodanową na której udało mi się zrzucić 38 kg.
Będzie dobrze :) Trzymam kciuki piękna :*
_________________ START - 130kg I cel - 100kg - OSIĄGNIĘTY
II cel - 90kg - OSIĄGNIĘTY III cel - 80kg
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum