mnie też, szczególnie taraz kiedy dzieci moje dorastają a wraz z nimi i ich potrzeby, ale nie skarże się, czasem jednak licząc na szczęscie wyślę jakiegoś lotka. Szczęścia w miłości nie mam, więc może ............. jakaś 6 wpadnie.
JAZOO napisał/a:
wczoraj miałaś urwanie głowy
Krzysiu to mało powiedziane, ja po prostu nie miałam w co rąk włożyć. dobrze, że pracowałam również w niedzielę to zamówienia na dowozy i inne przygotowane miałyśmy wcześniej. Uwierżcie, ze wczoraj zjadłam tylko sniadanie w domu, natomiast w pracy nie było czasu na nic. Dobrze, ze klienci przychodzili do nas z ciasteczkami, więc jakoś przeżyłam, przez cały dzień nie wypiłam żadnej kawy, a cherbatę ledwo kilka łyków.
Dzisiaj jestem dętka, obudziłam się z potężnym bólem głowy. Jestem już po kawce i łyknęłam proszek przeciwbólowy. Narazie nie robię nic, czekam aż mi troche przejdzie, potem musze szybko w kuchni sie zakręcić z obiadem i do Szczecina jade, mam kilka spraw w mieście do załatwienia.
Z okazji dnia Kobiet mój tata przytargał mi i dzieciom wielkiego torta. Dopiero po 21.00 juz w domu mogłam z córkami świetować. To był jedyny akcent, mojego święta. Zresztą przyznam Wam szczerze, że kobieta powinna być bez okazji obdarowywana kwiatami, a nie tylko w tym dniu.
miłego wtoreczku wszystkim życzę
Z okazji dnia Kobiet mój tata przytargał mi i dzieciom wielkiego torta.
Super niespodzianka, tylko trochę nie dietetyczna, ale co tam
Najważniejsze, że tato pamiętał. Mój taż był u mnie wczoraj z samego rana, wyprzedził nawet mojego męża, ale to norma.
Iwonko, teraz czy zjesz torcik czy też nie , i tak zgubisz wagę , pracujesz jak maszynka, non stop, do tego stresy... nie ma zmiłuj , bedziesz gubiła kilogramki, byle nie zbyt intensywnie ...
Trzymam kciuki , zwłaszcza dziś...
Zresztą przyznam Wam szczerze, że kobieta powinna być bez okazji obdarowywana kwiatami, a nie tylko w tym dniu.
święta prawda
iwonka69 napisał/a:
okazji dnia Kobiet mój tata przytargał mi i dzieciom wielkiego torta.
słodka niespodzianka
iwonka69 napisał/a:
Uwierżcie, ze wczoraj zjadłam tylko sniadanie w domu, natomiast w pracy nie było czasu na nic. Dobrze, ze klienci przychodzili do nas z ciasteczkami, więc jakoś przeżyłam, przez cały dzień nie wypiłam żadnej kawy, a cherbatę ledwo kilka łyków.
mam nadzieję ze dziś spokojniej w pracy bedzie
miłego dzionka życze
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Sro 17 Mar, 2010 12:03
Iwonka ja to bym, się za Ciebie normalnie napiła ale wiesz jakoś tak mam w głowie moją a tak poza tym to cieszę się jak gwizdek,że u Ciebie wszystko w porządku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum