Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 21:57
Witam
Jakoś nie miałam kiedy przyjść na komputer wcześniej bo szkoła no i mam remonty w domu malowanie itp. Wczoraj pomagałam w malowaniu i klejaniu paska od tapety . No cóż nowoczesna kobietka musi umieć wszystko
NO to wszystko już napisałam Nawet już sama siebie nie okłamuje że schudnę do 22 marca 3 kg bo to jest nie wykonalne.... Troszkę mi z tego powodu przykro... Bo naprawdę chciałam mieć ładne zdjęcia z 18-tki...
A dziś masz już 18-ście lat.
Żyj w wierze, prawdzie i miłości.
Niech ten dzień na zawsze w twym życiu zagości.
Żeby rodzice dumni z ciebie byli,
Że na dobrego człowieka cię wykształcili.
By oparcie w tobie mieli,
Bo wiesz, jak bardzo cię pragnęli.
Ty ucz się, byś doszła do celu.
Nie rezygnuj z marzeń, tak jak zrobiło to wielu.
A zdrowie i szczęście niech cię nie mija.
By w twym dorosłym życiu ważna była każda chwila.
W dniu wejścia w dorosły świat,
Niech się śmieje do ciebie cały świat
Blaskiem długich i szczęśliwych lat.
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sob 27 Mar, 2010 13:04
Anusiak, dziękuje za życzonka. Nie było mnie przez dłuższy czas na forum nawet nie przepuszczałam że ktoś bedzie pamiętał a tu prosze takie milutkie rozczarowanie Bardzo dziękuje
18-tka już minęła... W poniedziałek miałam takie małe przyjęcie z rodzeństwem i ich osobami towarzyszącymi z rodzicami no i z Chrzeesnym z żoną i dziadek też był O taki rodzinnym swiętowaniu (jak miało moje rodzeństwo) zawsze marzyłam
Dziś przychodzi do mnie przyjaciółka na małe przyjęcie.... Będzie nas około dwóch osób Boi i po co mam niewioedomo kogo zapraszać wole się pośmiać z życzliwymi mi osobami w skromniutkim grronie
Na przyjęciu niestety czółam się troszkę z boku bo starsi mieli sowje tematy Siostra z narzyczonym coś paplała brat z dziewczyną a ja się tylko uśmiechałam do zdjęć i było mi troszkę smutno no ale co się dziwić .... Muszę do takich sytuacji przywyknąć.... Niestety.........
Na zdjęciach wyszłam jak potwór a przyszły szwagier co 5 minut mi pstrykał z bratem.... a ja taka niefotogeniczna... Muszę schudną bo tważ mam jak miednica na każdym zdjęciu o brzuchu i tyłku nie wspomne...
NAjbardziej zaskoczył mnie mój chrzesny ponieważ nie zapraszaliśmy go i juz mówię dlaczego. Otóż rozmawialiśmy z rodzicami że jak zaprosimy to będzie wyglądało tak jakbym oczekiwała prezentu. Więc ja też sobie tak pomyślałam.... I byłam pewna że nie bedzie wiedzaił nawet kiedy mam 18-ste urodziny a tu taka niespodzianka
Od rodziny dostałam nowoczesną cyfrówkę i dlatego tak pstrykalki mi zdjęcia bo trezeba wypróboiwać Do tego lampę taką dużą do pokoju i.... 8 serków DANIO z MAŁYM GŁODEM A od przyszłej bratowej ful wypas ogromny zegarek A tak to od dziadków i Chrzesnego kaskę... Którą wydam na mp5 Normalnie jestem pod dużym wrażeniem ile na mnie wydali...
Ale wiecie co..... od 18-tki mojej siostry czyli ok. 6 lat marzyłam by tak jak ona odstać na swoję 18-te urodziny od chłopaka bukiet 18 róż.... no ale nic ..... ona jest ładna to i chłopaka miała .... yhhhhhhh szkoda gadać..... TYLKO NIECH KTOŚ MI TERAZ POWIE ŻE MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ TO GO POGONIE...
Właśnie słucham piosenkę : Janusz Radek - Dziękuję za miłość i mnie dobija ale cóż....
to ja lece sprzątać pokój bo o 16 przychodzi chonorowy gość
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Pią 30 Kwi, 2010 22:50
Witam...
Zanow zjawiam się po przerwie... no ale niestety tak się dzieje gdy motywacji brak żre się co podrękę wpadnie i oczywiście potem styd się przyznać...
Ale muszę się czymś pochwalić... Otóż brat mi zbiła z desek takich ochyblowanych steper (bo szkoda mi kasy na taki podest...) i od kilku dni chodze godzinkę dziennie tzn. najpier pół na jedną nogę a potem pół na drógą tzn. najpierw wchodzę na niego prawą nogą a potem lewą Czyli jakieś ćwiczonka niby są... DO tego pije ocet jabłkowy... Skręca mnie troszkę bo do wyśmienitych TRUNKÓW on jednak nie należy
Do tego mam już jedną zmianę... Otórz ściełam włosy mam grzyweczkę i wogóle . Fryzurka fajna ale niestety twarz już nie... a to z powodu jej ogromnych objętości...
Jutro znów po jakmś czaSIE IDE SIĘ WAŻYĆ I MIERZYĆ.... i AŻ SIĘ BOIJE... ALE MAM NADZIEJĘ ŻE TAKI WSTRZĄS COŚ POMOŻE...
dziś zjadłam 2 lody... ale był ok. 2godzinny spacer no i 1 godzinka na steperku... Ponad to zamierzam do mojej porcji ćwiczeń a raczej ruchu wbić także roleczki. Ostatnio grzmotnęłam na tyłeczek tuz przed tatem.... ale śmiechu było co nie miara
Zaczą się MAJ trzeba coś wkońcu ze sobą zrobić... Narazie nie zmieniam nic na sówaczku bo nie wiem ile waga pokaże ale jednego jestem pewna mój ślimaczak na 1000% się cofnie do tyłu niestety...
Życvzę Wszystkim Miłego Majowego Weekedu
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Nie 09 Maj, 2010 21:48
Witam
No i znowu zawiodłam... zamiast się sprężyć to ja podjadam i efekty są niestety.... Ale nie takie jakie bym chciała Przez weekend majowy jadłam co popdanie głównie były to lody i ciasto no i na efekty nie trzeba było długo czekać.... w udach +3cm w biodrach +3 cm i w pupie +3cm... jednym słowem PORAŻKA..... jest połowa maja zaraz będzie tak ciepło że trzeba chodzić w bluzeczkach z krótkim rękawkiem i spodniach 3/4 bo przed kolano to zapomnij.... i co ja znów jestem z kilogramami do przodu... cvo najgorsze spodnie kupione rok temu ledwie dopinam a tłuszcz wylewa się bokami
Ale naprawdę tym razem biorę się za siebnie bo już nie mogę patrzeć na siebie.... Nie waże się od 2 tygodni bo poprostu się bopję... zwazę się dopiero w sobotę
Ale plan walki z kilogramami już podjęty dziś ćwiczyłam na stepie dwie serie ćwiczeń jakie znalazłam na internecie i jakieś ćwiczenia na mięśnie brzucha. Do tego 2 razy w tygodniu jeżdżę z przyjaciółką na rolkach ponad godzinkę oczywiście z przerwami
Od jutra wstawiam rozpiski ,moze strach przed zmobilizuje mnie by nie podjadać i jeść same przyzwoite rzeczy
W szkole jednym słowem kiepsko.... nawet na świadectwo z paskiem nie liczę.... MAsakra....
Wszędzie tylko porażki....
No ale cóż sama sobie jestem winn... Teraz marzy mi się waga 52kg do końca roku szkolnego mam na to 7 tygodni ale i tak pewnie nie dam rady bo moja silna wola już dawno osłabła.... niestety....
dziękuję shashua za kciukasy
Życzę Wszystkim miłego Niedzielnego wieczorku i spokojnego nowego tygodnia Dobranoc PaPa
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Pon 10 Maj, 2010 22:38
Witam
shashua, dziękuje za te wszystkie słowa Na suwaczku pisze 55kg ale teraz przytyłam i nie wiem czy 58 czy 59 ważę dlatego suwaczka jeszcze nie zmieniłam... A tym 55kg mogę jedynie
Jak obiecałam jestem i wstawiam rozpiskę (tylko proszę się nie przestraszyć )
Śniadanie :
- 5 kromek pieczywka chrupkiego, 2 plasterki polędwicy i ketchup (skubnęłam tyć kiełbaski na szybkiego
Obiad :
- duży jogurt naturalny , starte jabłko i 2 łyżki otrębów
Podwieczorek :
- kromka pieczywka chrupkiego z pasztetem drobiowo - wieprzowym (dużo go było)
Kolacja (o 19 miało jej nie byc ale cóż...) :
- mały jogurt truskawkowy i 2 łyżki otrębów
Z picia : kufel litrowy zielonej herbaty , napar z rumianku i miety , teraz herbatka miętowa z cytrynką a i jeszcze była mły kubuś...
Jednym słowem dużo tego. ALe przynajmiej bardziej się kontroluje bo przed oczami stoi mi forum i ta myśl że będę musiała to zapisać...
Jestem normalnie jakby to ująć "głupia" wszystko robie albo nieprzemyślanie albo zostawiam na ostatnią chwilę... Otórz na czwartek mam przeczytać "Pana Tadeusza" (powiem tylko że przed weekendem majowym było już ogłoszone czytanie lektury przez nauczycielkę, więć panią profesor nie można winić ) do tego codziennie są jakieś sprawdziany czy kartków i nie ma człowiek na nic czasu do tego muszę dużo ćwiczyć.... Ale to jest tylko moja wina z powodu lenistwa i obrzarstwa
No ale pomalutku trzeba coś z tym zrobić. i naprzykład Z ćwiczonek zrobiłam tak :
2x ćwiczenia na stepie z internetu
8 minute ABS
nie jest to dużo wiem ale jakoś tak wyszło niestety... Teraz lece spać bo mnie czeka ciężki dzień... kartkówka z Geografii i zaliczanie biegów na 800m
Wszystkim życzę miłej nocki papa
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Mila my sie jeszcze chyba nie mialysmy okazji poznac, wiec ja sie ladnie u Ciebie witam ... ... Nie przejmuj sie kochana ... Kazdej z nas zdarzaja sie rozne wpadki, ale generalnie przede wszystkim najwazniejsze to sie nie poddawac, a ty nie poddalas sie ... I dlatego na pewno wszystko bedzie dobrze ... Ladnie wracasz do normy i zaczynasz sie ruszac i zdrowo odzywiac i ani sie obejrzysz, a spodenki beda na Ciebie dobre ... I figurka wymarzona ...
A na zapas zostawiam Ci zebys juz wiecej nie grzeszyla ... dla dobrej motywacji ...
Pomogła: 7 razy Wiek: 20 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Wto 11 Maj, 2010 22:01
Sheeepy, również witam serdecznie
Sheeepy napisał/a:
Kazdej z nas zdarzaja sie rozne wpadki, ale generalnie przede wszystkim najwazniejsze to sie nie poddawac, a ty nie poddalas sie ...
Ja nie mogę się poddać bo to będzie oznaczało powrót do dawnej wagi czyli...(aż wstyd się przyznać) 69kg
Dziś mino strachu stanęłam po szkole na wadze i zobaczyłam... 57,2kg.... wiem że powinnam się cieszyć ale jak pomyśle że pewnymi czasy ważyłam 52kg to aż się łza w oku kręci i sama ręka korci by się po tyłku zlać A suwaczek zmienę w sobotę.
W szkole nie idzie za dobrze..... Źle napisałam kartkówkę z Geografii Jutro mam sprawdzian z Chemiii A w czwartek z "Pana Tadeusza"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum