Glodzenie..tak to moze wygladac. Od dzisiaj mam zamiar jesc duzo warzyw, sokow, ogolnie witamin i potrzebnych organizmowi produktow. Jesli zaczne jesc wieksze ilosci to nie mam szans na schudniecie.Problem u mnie polega na tym ze jesli jem malo to jest ok, ale jesli zaczne jesc wiecej to glod zwielokrotnia sie do niewyobrazalnych rozmiarow :) Od dzisiaj mam zamiar jesc sniadanie ( surowka,salatka ) plus obiad ( warzywa, chude mieso z warzywami ) i do tego duzo soku pomidorowego oraz pieczywo chrupkie z pomidorami/serami chudymi/salata itp. Glodzilem sie przez ostatnie dni tylko po to by moj zoladek przestawil sie na mniejsze dawki. Teraz sie troszke skurczyl i bede jadl male porcje niskokalorycznych produktow ale 3-4 razy dziennie bez podjadania i tluszczow plus cukru.
Nigdy bym sie nie glodzil na poczatku gdybym nie wiedzial ze bede mial potem problem ze zwalczeniem glodu.
Taki dziwny ze mnie czlowiek po prostu :) Musze pierw przycisnac pasa by potem jesc troszke wiecej ale nadal malo :)
O efekt jojo sie nie martwie gdyz moja dieta nie ma byc tylko sposobem na schudniecie.Postanowilem calkowicie zmienic nawyki zywieniowe.Slodycze i inne tuczace produkty bede spozywal raz na jakis czas przy danej okazji :) W tej chwili calkowicie je wyeliminowalem gdyz pierw chce dosc do jako takiej wagi. Gdy juz schudne to wtedy bede sobie od czasu do czasu pozwalal na odrobine tluszczu czy innych "pustych" kalorii :)
Anja - Mam nadzieje ze duza ilosc soku nie zaszkodzi bo ja go po prostu uwielbiam :)
Lubie tez bardzo zupe szczawiowa ale wiem ze nie mozna jej jesc nawet 2 razy w tygodniu.
Ogolnie rozpisuje sobie dopiero taka diete z duza iloscia posilkow. Mysle ze ustale sobie takich diet tygodniowych 4-5 i wtedy nie znudza mi sie posilki.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Sob 23 Lut, 2008 10:42
ogórki kiszone,kapusta kiszona,zupa szczawiowa?
boję się,że nadkwasoty dostaniesz
a z tymi sokami,zwłaszcza owocowymi,to też trzeba ostrożnie,brat sąsiada dietkę sobie wymyślił straszliwą:
soki owocowe,warzywne -litrami,2 miesiące i skutki: cukrzyca ,w tej chwili jedzie na insulinie...
moim skromnym zdaniem,wszystko jest dobre,ale w miarę,w rozsądnych ilościach,a każda przesada powoduje problemy, szkodzi po prostu...
w tych gotowych sokach pomidorowych ,to też jest mnóstwo chemii...
Kiszona kapustka, ogoreczki kiszone i sok pomidorowy to codziennosc :) Dodatkowo warzywa z patelni ( dodaje troszke oliwy ).
Wczoraj dostalem od kolegi swietna przyprawe bekonowa ktora nie wiem ile ma kalorii ale chyba malutko :) Po co mi ta przyprawa? Kupuje pieczywo chrupkie ktore smakuje...tak specyficznie...jak prazynki bekonowe ale bez bekonu wiec...dosypuje sobie troszke :) Takie male urozmaicenie :)
Dzisiaj nie jadlem nic...po prostu nie czuje glody jak zwykle. Ogolnie coraz mniej jem i wychodzac dzisiaj do sklepu musialem zaopatrzyc sie w pasek :) Dziwne uczucie...nie wiedzialem ze tak szybko brzuch "spada".
Dzisiaj trudny dzien...Ide na urodziny przyjaciela i wiem ze jesli nie wypije to sie obrazi...Wiem ile wodka ma kalorii ale coz poradzic....Jeden dzien w 2k kcal chyba nie sprawi ze utyje tyle co schudlem przez tydzien :)
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Czw 28 Lut, 2008 11:22
właśnie,dobre pytanie!
jak to zrobić,zdradź nam ten sekret
a jeszcze odnośnie tych kiszonych rzeczy
przecież do kiszenia używa się sporo soli,bo na tym ten proces polega,a w każdej diecie krzyczą,aby było jej jak najmniej,a Ty chudniesz,chociaż sól zatrzymuje wodę w organizmie...
to jak to w końcu jest?
Po prostu odechcialo mi sie jesc i juz :) Duzo sokow,owocow i warzyw zapychanie zmniejszonego zoladka i wsio :)
Dzisiaj zaszalalem.Zakupilem sobie 1 kg wolowinki KL I i stek krwisty plus pomidorki wyladowal w zoladku.Czuje sie jak w ciazy :) Jutro kolejny stek na obiadek i...wodki pewnie z pol litra na glowe :) Potem znowu ta sama dieta plus miesko chude wiec bedzie dobrze.
shashua - Nie mam pojecia ile...ale czuje ze sporo :) Brzuch w gornej czesci mam o jakies 80 procent mniejszy a dolna czesc tez sporo opadla. Spodnie ktore jeszcze dwa tydodnie temu nosilem w tej chwili ze mnie spadaja i moge miedzy spodnie a cialo wlozyc reke az po lokiec ( dziwne zdanie :P ) ;) Wazyc sie nie wazylem bo leniwy jestem ale mam zamiar zrobic to w poniedzialek :) Co do suwaczkow...tu moze byc problem bo nie zalozylem sobie wagi do ktorej chce sie odchudzac, chyba ze suwaczek bedzie nieskonczony :)
Mazia - Nie jest tak ze nie jem zupelnie nic. Sporo soku pomidorowego,salaty i tyle a czasami kawal mieska, chrupkie pieczywo z pomidorem czy salata, papryka i ogorki kiszone czy kapusta.
Czuje sie doskonale, po prostu mniej chce mi sie jesc :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum