czesc dziewczyny:) jestem tu pierwszy raz ale nie ostatni:) opisze wam jak ja przytylam w pol roku i jak teraz probuje z tym walczyc by zrzucic te wstretne kologramy:( mam 160 cm wzrostu czyli jestem niska zawsze warzylam ok 54kg czasami nawet troszke mniej w okolo pol roku przytylam do 67kg dzieki czemu? dzieki pizzy, jedzenie chipsow przed tv, lodow itp.l..az w koncu z rozmiaru 36 doszlam do rozmiau 42 katastrofa. aaz w koncu powiedzialam dosc!!! 2 miesiace temu rozpoczelam odchudzanie...najpierw zaczelam od nie jedzenia posilkow na wieczor! poprostu normalnie jadlam przez dzien ale po 18 juz nic przyznam sie ze ciezko bylo ale gdy patrzylam na te spodnie z roz 36 dodawalo mi sil!i po okolu 3 tygodniach zauwazylam ze schudlam ok 4kg gdy sie chudnie zobaczy pierwsze efekty naprawde dodaje to mobilizacji po dwoch miesiacach owaze 58kg zostalo mi jeszcze 6 by osiagnac swoj cel. stram sie teraz jesc malo,unikac slodyczow choc to bardzo ciezkie. nie jem juz po 18 no moze czasami sie zdarzy ze cos ukradne malego z lodowki. ucze sie byc silna i to ze juz stracilam 7kg daje wiecej mobilizacji, dziewczyny najgorsze jest pierwsze 2 tyg pozniej juz to jakos idzie....
az w koncu z rozmiaru 36 doszlam do rozmiau 42 katastrofa
Ja od kiedy pamiętam noszę rozmiaar 42 i jak powiedziałaś ze jest on dla ciebie koszmarem, to nie poczułam się dobrze. Wiem, że dla ciebie to duży szok, tak nagle zmienić rozmiary.
Podziwiam motywację.
ania85 napisał/a:
najgorsze jest pierwsze 2 tyg pozniej juz to jakos idzie
Z tym się zgodzę.
I też mam problemy ze słodyczami, bo je kocham!
Ale jakoś sobie poradzimy. Powodzenia.
Pomogła: 1 raz Wiek: 19 Dołączyła: 01 Sie 2008 Posty: 144
Wysłany: Pon 18 Sie, 2008 17:17
ania85 napisał/a:
najgorsze jest pierwsze 2 tyg pozniej juz to jakos idzie....
Aniu, zgadzam się z Tobą. Pamiętam pierwsze dwa tygodnie mojej diety. To był trudny czas. Teraz słodycze stały mi się bardziej obojętne niż kiedyś. (Co nie oznacza, że mam wielką ochotę zjedzenia ogromnej tabliczki czekolady Goplana i popicia litrem soku pomarańczowego. Mm, marzenie.) ;p
W osiemnaście dni schudłam 4 kg. Nie wiem, czy to dużo, czy nie. Nie wiem też, czy moja dieta jest właściwa, jeśli waga stoi w miejscu od kilku dobrych dni.
"tibby" bardzo cie przepraszam jesli cie urazilam mowiac ze rozmiar 42 jest koszmarem. ale w mojej sytuacji gdy nosilam 36 przejscie o 2 rozmiary do gory to szok!zaznaczam ze ja mam 160 wzrostu, ty zapewne jestes wyzsza!przy takim wzroscie to wygladalam jak klucha:) najgorsze jest to ze zawsze gdy przytyje pierw tluszyk idzie mi w brzuch wygladam jak bym byla w 7 miesiacu ciazy-zmieniajac temat przyznam sie wam ze od 3 lat staramy sie z narzeczonym o dziecko niestety bezskutecznie;( nawet nie wyobrazacie sobie przez co przechodzimy, juz nie mowiac gdy przytylam zdazyly sie dwie sytuacje gdy spotkalam znajome i pogratulowaly mi ze w koncu sie udalo bo brzuszek rosnie a to nie ciaza tylko tluszcz!!!pozniej przychodzilam do domu i zaczynalam plakac!nie dosc ze jestem gruba to jeszcze nie moge zajsc w ciaze!bog poprostu nie chce mi dac dzieciatka! wiem to egoistyczne ale ja juz trace nadzieje.jestem zalama ta cala sytacja dlatego by troszke lepiej sie poczuc postanowilam sie odchudzic by dobrze czuc sie we wlasnym ciele bo to jest dziewczyny najwazniejsze!dla jednej rozm xxL jest ok dla inej xs, ja nie mam zamiaru byc jakas lodyga ale tez nie chce miec dwoch faldek gdy siadam:) mam ogromna nadzieje ze kiedys dojda mi kilogramy ze przytyje ale z innego powodu....wiecie juz jakiego w tedy bede kochac kazdy przybywajacy kilogram bo bede wiedziec czym sa te kilogramy-czym o czym marze juz od dawna....
"tibby" bardzo cie przepraszam jesli cie urazilam mowiac ze rozmiar 42 jest koszmarem. ale w mojej sytuacji gdy nosilam 36 przejscie o 2 rozmiary do gory to szok!zaznaczam ze ja mam 160 wzrostu, ty zapewne jestes wyzsza!przy takim wzroscie to wygladalam jak klucha:)
Oj skąd ja to znam. Nosiłam 34/36 a teraz 38/40 i jestem kluseczka
ania85 napisał/a:
zmieniajac temat przyznam sie wam ze od 3 lat staramy sie z narzeczonym o dziecko niestety bezskutecznie;(
No wiesz co, nieślubne dzieci spładzać. Jak najszybciej zaciągaj chłopa do ołtarza, to i dzidziucha bocian przyniesie
zaciagac do oltarza nie musze w przyszlym roku juz jest zaplanowane huczne weselisko;) z obraczka czy bez to nie jest wazne! najwazniejsze jest by sie kochac i rozumiec a slub to dla nas tylko formalnosc!a co do do dzidzi po 3 latch starania ciezko miec nadzieje, choc caly czas ja jeszcze mam!!!!
ps. dzisiaj zgrzeszyla,!-zjadlam cale opakowanie lasagne ok 600kcal ee tam czasmi cos od zycia sie nalezy hehehehe pozdrowionka
jeszce 7 kg....zostalo do konca wrzesnia jakos musze zrzucic z 5 bo ide na wesle jako swiadek, musze jakos wygladac;) heheh obecnie jestem w angli ludzie przed wyjazdem zapamietali mnie jako kluche jak przyjade w pazdzierniku mam nadzieje ze nie ktorym szczena opadnie oczywiscie jak dojde do celu czyli jeszcze z5 kg do konca wrzesnia:)
ania85 cieszę się, że mnie źle nie zrozumiałaś. Czasem piszę co mi w głowie się zatłucze i dla niektórych może to być obraźliwe.
A szczena na pewno ludziskom opadnie . A ty za roczek będziesz śliczną, chudziutką panną młodą , albo dla odmiany brzuchastą, czego Ci z calego kluskowego serduszka życzę.
kurcze narazie stoje w miejscu z waga an kg nie chce zejsc w dol! chyba doszlam do tego etapu gdzie sie zatrzymalam i teraz wolniej beda mi schodzic kg najgorsze jest to by sie teraz utrzymac by nie bylo efaktu jojo!a zostal mi tylko miesiac by wcisnac sie do weselnej kreacji:) pozdrowka dziewczyny
zostal mi tylko miesiac by wcisnac sie do weselnej kreacji:)
Z pewnością ci się uda. A nawet jeśli za dużo nie stracisz, to samo to, że nie przybierzesz spowrotem tego co straciłaś, powinno być dla ciebie już dużym osiągnięciem.
Miłego popołudnia.
ANJA- jeszcze z 5kg juz malo:)ale teraz najgorszy etap by nie powrocic do starej wagi czyli 67kg, obecnie waze 57, moim celem jest jeszcze 5 i daje spokoj, a tak bardzo chcialabym zrzucic do do konca wrzesnia...a ostatnio znow zaczyna mnie kusisc na czekoladki,kebaby,pizze:(kurcze ostatnio ciezko przechodze dni by nie skusic sie na cos kalorycznego!kurcze zrobcie cos ze mna:)!!!okrzyczcie mnie!!!! pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum