Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Nie 31 Sie, 2008 21:43
Hihihiii, co prawda postanowienie początkowe było 60 do konca si8erpnia to i tak jest świetnie, ważyłam się w piątek i jest 60,6
Wczoraj byłam na weselu i pomijając moje uciskające buty było świetnie No i pozwoliłam sobie tam na mnóstwo pyszności i oczywiście się przejadłam, myślałam że pęknę....a tu wszystkie sałatki wołały "ZJEDZ MNIE!"
Za to zaliczyłam przed chwilą 50 minut biegu czyli pozbyłam się 540 kcal
Mam nadzieję że po tym weselisku nie przybędzie mi zbyt wiele, jutro się zważę, a tymczasem zmieniam suwaczek na (na razie) 61
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 09:06
Hej,
Tańce na weselu i bieganie pozwalaja odejsc w niepamiec Twojemu weselnemu jedzeniowemu szalenstwu.Nie badz dla siebie taka surowa, dobra zabawa jest konieczna. A dobre jedzonko nawet jesli jest go troche wiecej niz wczesniej zalozymy to znowu nie taki grzech Zwłaszcza ze odpokutowałas
pozdrawiam
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Sro 03 Wrz, 2008 10:59
dziękuję wam
Zobaczymy jak się wszystko potoczy, zapewne jeśli dotrę do 60kg- zmienię na 57 A potem to się już zobaczy. Chcę mieć większe wcięcie w talii, jeśli hulahop tego dokona to zrezygnuję z dalszej diety i będę utrzymywać tylko aktywność fizyczną
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 03 Wrz, 2008 19:28
Bardzo dobry pomysł! Ja jak zjade do moich upragnionych 55kg to tez zamierzam odpuscic troszke zdieta ale za to juz nigdy nie chce dołączyc do grona kanapowców
Mam nadzieje, ze najpozniej na Święta bedziemy się cieszyc z naszego zwyciestwa :beer:
POWODZENIA!
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 24 Wrz 2007 Posty: 112 Skąd: Żywiec/ Kraków
Wysłany: Wto 09 Wrz, 2008 22:17
Jestem, jestem. Ale cała zestresowana W piątek mam egzamin z żywienia, cholernie się boje bo jest megatrudny. Jutro jadę do Krakowa bo muszę jeszcze załatwić coś z uczelni.
W dodatku właśnie dostałam @, więc waga poszła trochę w górę a nie w dół
Jak na razie egzamin najważniejszy, tuż po nim wracam do ciężkiej pracy. i chwale sie efektami
_________________
.
.
.
Siedzę i zastanawiam się...co robi pozostałe 6 cudów świata :)
.
.
.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum