Wiek: 24 Dołączyła: 19 Wrz 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Wrz, 2008 23:17 Zdrowie na pierwszym miejscu!! :D
Witajcie,
Nazywam się Aleksandra G. W kwietniu ukończyłam 20 lat, mieszkam w Warszawie.
Jestem GRUBA... Czy mi to przeszkadza? Tak. Chcę się odchudzić? TAK.
Kocham pewnego mężczyznę, nie mogę z nim być, nie z powodu mojej tuszy, tylko dlatego, że wstydzę się i boję rozmawiać z ludźmi... Staram się nie wychodzić za często z domu, nie wysilać się, nie patrzeć w lustro. W taki sposób uciekam od problemów... Nie takie życie powinnam wieść...
Teraz nadszedł czas na zmianę! Jestem pełna energii i chęci do działania, choć wstyd nadal mi towarzyszy.
Aktualnie ważę 119kg przy wzroście 175cm ale za rok będę piękną szczupłą kobietką o wadze 75kg:)
Wybrałam dietę 1000kcal. Wykluczam produkty mączne i po części mięso(tylko w piątki).
Zero napojów gazowanych , soków, nektarów, wody smakowej, tylko i wyłącznie woda i herbata, czasami mleko.
Moim kolejnym problemem jest lenistwo... Nie potrafię sama ćwiczyć, siłownia i fitness to ciekawa perspektywa ale boję się iść sama...
Nałóg... Muszę przestać palić... Dostałam od ginekologa hormony, które w połączeniu z papierosami dają efekt zakrzepicy... Zdrowie albo przyjemność...
Tyle wyrzeczeń na raz... Ciężko będzie.. Mam nadzieję, że przeczytam od was kilka słów otuchy... Może doda mi to troszkę siły:)
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 21 Mar 2007 Posty: 9865
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 09:04
aleksandraniela, super ze zalożyłaś własnego bloga
aleksandraniela napisał/a:
Jestem GRUBA... Czy mi to przeszkadza? Tak. Chcę się odchudzić? TAK.
nie martw sie nie jesteś sama u mnie to samo
aleksandraniela napisał/a:
Moim kolejnym problemem jest lenistwo... Nie potrafię sama ćwiczyć,
u mnei tez z tym cieżko ale jak sie zzmobilizuje to ćwicze regularnie
wlaśnei od poniedziałku mam zamiar wziąść sie znowu za cwiczonka
może ty tez sobie coś postanów
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 11:02
Witaj
Wspaniale , ze do nas trafiłas, na pewno znajdziesz tu wsparcie. Masz dobre zalozenia, rok to idealny okres czasu, zeby powalczyc ze swoim cialem, ciesze sie, ze zdrowko stawiasz na pierwszym miejscu. Bede do Ciebie zagladac, powodzenia
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Wrz 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 11:06
Złamałam postanowienie - zapaliłam dzisiaj papierosa... :( Ostatniego... :)
Koło południa nie będę już mogła palić, i dobrze:)
Częste posiłki... hmm... wystarczą 3 + jabłko w szkole... Dużo wody:)
Po 18 już nie jem... Nawet nie jestem głodna:)
Z jednego dzisiaj jestem zadowolona:) Wstałam z łóżka, umyłam ząbki i zaczęłam się rozciągać:) zrobiłam 40 nie pełnych brzuszków, skłony, damskie pompki itd:) Raptem trwało to koło 20min, ale na początek wystarczy... Od października zapisuję się na fitness z koleżanką. Znalazłam ciekawą ofertę dla osób odchudzających się. Zwykłe ćwiczenia 2 razy w tyg. + opieka lekarzy i okresowe pomiary tłuszczu itd. Razem będzie to kosztować koło 250zł, nie wiem czy to dobra cena. Poza tym czy 2 razy to nie za mało? Jak myślicie?
Dzien dobry Aleksandro . Piekne imie, kojarzy mi sie ze zwyciezca, osoba, ktora nie poddaje sie przeciwnosciom losu
Nie jestem lekarzem, moge jedynie podzielic sie z Toba swoimi wlasnymi doswiadczeniami. Na poczatku bardzo meczyl mnie dlugotrwaly wysilek ( jezdzilam na rowerze, uprawialam jogging, chodzilam na dlugie spacery ). Stopniowo wyrabialam sobie kondycje. Cwiczenia dwa razy w tygodniu to dobry pomysl, ale nie mam monopolu na racje. Powoli, ale do celu, krok po kroku.
Mocno trzymam za Ciebie kciuki
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Wrz 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 12:40
Muszę się pozbyć jeszcze jednego uzależnienia.... Muszę przestać pić mleko... Chude mleko nie ma tak dużo kalorii ale codziennie wypijałam po 3-4litry mleka , czasami nawet więcej... Gdyby zebrać to wszystko razem wyjdzie bomba kaloryczna... Poza tym co miesiąc wydawałam ponad 300zł na samo mleko... Koniec z uzależnieniami... Ehh... zamienię to na uzależnienie od marchewki...
Marchewka zamiast papierosa i mleka... hehe... może zaoszczędzę na imprezę sylwestrową:)
Ja troche OT, ale widze, ze jestes z Warszawy. Wiesz co? Mnie rowniez przyda sie po ciazy i porodzie zrzucic troche kilogramow. Poki co, nie ma mnie jeszcze w Polsce, i na razie sie nie odchudzam, czekam na dzidziusia.
Jezeli jednak za jakis czas bedziesz miala ochote na wspolny spacer lub cwiczenia, z przyjemnoscia dotrzymalabym Ci towarzystwa. Mieszkam w olicach Wilanowa, a konkretnie, na Stegnach Poludniowych. Pisze, poniewaz Wawka jest dosc duza, i nie wiem, czy bedzie Ci sie ewentualnie chcialo ze mna spotykac, na przyklad jezeli mieszkasz na Bielanach
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8849
Wysłany: Sob 20 Wrz, 2008 17:16
aleksandraniela, witam cie jeszce raz sądzę,że z tymi założeniami i podejściem do sprawy szybko bęziesz cieszyła się ze straty kilogramów, czego ci zyczę,trzymam kciuki i zyczę powodzenia
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Wrz 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 00:08
ponto mieszkam na Targówku:) Jednak z miłą chęcią spotkam się z Tobą jak będziesz mogła już ćwiczyć:)
Dziękuję Wam za wsparcie:)
Ciężko jest... Nie jestem aż tak twarda jak myślałam... Miałam chwile zwątpienia, w szczególności z moim nałogiem tytoniowym... Dzisiaj zapaliłam łącznie 1,5 papierosa... Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie coraz mniej:)
Mieszkam z mamą, która jest szczupła, więc może jeść wszystko. Byłam dzisiaj z nią na zakupach. Kupiłyśmy owoce, warzywa, dużo wody, ale niestety trafiłyśmy na dział ze słodkościami. Powstrzymałam się:) Moja kochana Mutter kupiła sobie słone paluszki, itp. Nie podjadłam jej nic:) Powąchałam i odeszłam... Ehhh... jak się nie odchudzałam nawet nie miałabym ochoty na takie coś, ale świadomość tego, że nie mogę dobija mnie...
Kupiłyśmy owoce, warzywa, dużo wody, ale niestety trafiłyśmy na dział ze słodkościami. Powstrzymałam się:) Moja kochana Mutter kupiła sobie słone paluszki, itp. Nie podjadłam jej nic:) Powąchałam i odeszłam...
aleksandraniela,Pierwszy sukces masz już za sobą. Oparłaś się słodkościom a to bardzo ważne. Teraz tylko palenie rzucić i już będzie super.
Wiek: 24 Dołączyła: 19 Wrz 2008 Posty: 10 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 21 Wrz, 2008 15:32
Dzisiaj byłam razem z mamą na festynie na mokotowie, w ramach dofinansowania przez pewną firmę musiałyśmy stać na stoisku... Stałyśmy na zimnie i zgłodniałam strasznie... Zgrzeszyłam bo zjadłam z mamą na pół prażoną kukurydze... Oczywiście taki mały rożek, ale zawsze to 150-200kcal... źle się z tym czuję...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum