jak się człowiek przez parę ładnych godzin nasłucha o tych wszystkich dietach, o zasadach zdrowego żywienia, o białkach, tłuszczach, witaminkach itd. to automatycznie trybiki z główce przeskakują za zdrowy tryb życia
A o takich rzeczach to sama bym sobie posłuchała, bo mnie to interesi
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Sob 11 Paź, 2008 22:46
leptyna napisał/a:
Przepraszam jeśli Cię wystraszyłam, ale to wszystko przez moje obrzarstwo :)
eeetam nie wystraszyłam się ale chętnie bym poczytała coby się na amen zrazić do słodyczy :-D Chyba będę wracać do twojego wątku albo lepiej skopiuje sobie jako tło na pulpicie
nie miałam okazji jeszcze sie z Tobą przywitac, wiec robie to teraz i życzę samych takich pogodnych i szczęśliwych dni. Gratulki tez za ten pierwszy 1 kg.
Trzymam kciukaski za Ciebie, Twoja Miłość (ech kiedyś też tak byłam zakochana) i wpadaj na forumek jak tylko znajdziesz chwilkę.
Nie wiem jakim cudem, ale uciekł mi cały wczorajszy dzień. Nie wiem nawet kiedy... zastanawiam się czy w ogóle była jakaś sobota, czy może świat się pomylił i powinien być jeszcze 1 dzień wolny zanim jutro zadzwonią budziki... wrrr okropieństwo
Ale co tam, jeszcze troche i znów będzie piątek po południu [grunt to się dobrze oszukać, co nie? ]
Dietowo idzie mi nawet nawet, chociaż znów uległam ciastu drożdżowemu i sałatce gyros- to moje ostatnie nałogi Jutro szykuję mały maraton po sklepach więc planuje wszystko spalić:]
Teraz czekam, aż ludzie się zjadą do domku [czyt. siostra ze szwagrem] bo tak samej mi troche smutnawo
w międzyczasie zbieram literaturę do magisterki i tworzę ankietę, którą będę męczyć "ochotników" [jakby 5 lat męczarni nie było wystarczającym powodem, żeby dać biednym studentom tutuł magistra... ] no ale dobra, w końcu i ja muszę przez to przejść
kurde wyszło mi troche bez składu i ładu ale to dlatego, że spieszno mi bo czeka mnie dziś jeszcze nauka. Muszę się wyrobić do 23.00 bo Moje Szczęscie też dziś wraca, a jak powszechnie wiadomo- facet jak dziecko- nic się nie da przy nim zrobić, bo potrzebuje stałej uwagi i nadzoru:grin: [szczególnie, że ja bardzo chętnie poświęcę mu swój cenny czas ]
to ja zmykam, mam nadzieje, że zbliżający się wielkimi krokami poniedziałek zacznie pasmo dietowych sukcesów:) niech moc będzie z Wami dziewczyny
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Pon 13 Paź, 2008 11:35
leptyna, no i już mamy ten nieszczęsny poniedziałek-no ale patrzac na to z drugiej strony dobrze,że już jest bo szybciej do piątku Miłego dnia Ci życzę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum