Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Wto 28 Paź, 2008 20:14
Brakuje mi tu obiadku no bo gorący kubek to nie obiad i ta mała miseczka zupy
wydaje mi sie ze za mało i organizm będzie w pełnej gotowości coby sobie z kolejnego posiłku zrobić zapasik.Powinnaś w porze obiadowej zupkę zastąpić czymś innym
dzisiaj było tak
2 jajka na twardo i 2 suche tosty
Tak sie tym napchałam że wcale później głodna nie byłam może za dużo
misa zdrowia( nie miałam ochoty na obiad, bo od wczoraj pomidorówka była, a ja niespecjalnie głodna)
3 skibeczki bardzo cieniutko posmarowane serkiem topionym, w sumie to prawie jakby go nie było
w ciagu całego dnia poza tym 2 kawy, 2 razy zielona herbata no i szklanka wody
Jutro na obiadek będzie rybka(już się rozmraża)
Acha...wczoraj zassało mnie koło 22:00 to wciagnęłam 2 marchewki i mi przeszło.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Sro 29 Paź, 2008 20:16
do żarełka sie nie ustosunkuje bo niby dobrze ale ja sie na Waszych co niektórych dietkach nie znam natomiast wiem na pewno mało płynów
Ja pije butelke mineralnej na dzień + kawy, herbaty.
No tak tych płynów to zdecydowanie za mało piję. Dla poprawy właśnie herbatke sobie zrobiłam....no i codziennie będę sie starać chociaż litr wody wypić, a nie tylko kawa10
A teraz z innej beczki
Rozmawiałam kilka dni temu z moja druga połową, ze może byśmy sie na siłownie zapisali....ale jakoś nie dało sie go przekonać, bo zmęczony po pracy u mu nie w głowie siłownia tylko odpoczynek jak wraca. Koleżanki jakoś tez zapału nie mają, jeszcze mi wmawiają, że ja dobrze wyglądam i mi nie potrzeba ani diety ani siłowni(mówia te co po 65kg ważą krzyczy ) Dzisiaj wrócił z pracy i.........orbitrek mi przyniósł
Powiedział, ze jak nie ja na siłownie to ona do mnie i tylko złożył i już mi kazał na tym cudzie powiedzmy biegać krecić 5 minut wytrzymałam i normalnie tak mnie nogi bolały, że
Jejku tera bedzie trza codziennie
Z tymi plynami tez mam klopot ale jakos daje rade mam nadzieje ze ty tez dasz .
Z tym cwiczeniem w domu to zawsze jest cos znam to po sobie - na silowni jest calkiem inaczej i oczywiscie dochodza mile slowa jak sie zmieniasz :)
ale trzymam za Ciebie kciuki .
A nogi beda bolec jakis tydzien pozniej przejdzie zobaczysz tez tak mialam - piszczele mnie bolaly jak nie wiem coooo . :)
_________________
Wczoraj to historia.....jutro tajemnica...dzis to dar od losu .....
A teraz piszę szybkie sprawozdanie i wystraszony uciekam, bo chyba za picie baty będą
2 skibeczki z serkiem topionym(minimalnie tylko posmarowane)
2 ziemniaczki, spory kawałek ryby niestety w panierce
na kolacje zjem misę zdrowia czyli warzywka, bo w dzień nie miałam czasu
picie to: 3 kawy i szklanka wody, ale jeszcze herbata zieloną dopije wieczorem
to uciekam, bo sama widzę, że kiepsko z płynami biegnie
A no i oczywiscie te nieszczęsne 5 minut na orbitreku było. jak mnie nogi bolą
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 19:29
noembra, no dietka ekstra ale to picie to naprawde za mało ja pije Muszynianke jest naturalnie mineralizowana i ma lekko naturalne bąbelki da się ją pić bo tak to ja tez nie przepadam
Z piciem tej wody to normalnie jakis koszmar.....nie zebym nie lubiła, ale jakos mi z głowy ciagle to wylatuje, że przecież woda, a jak juz sobie przypomnę to jest późno i juz mi się w ogóle nie chce. I właśnie wpadłam na pomysł, ze sobie nastawie w komórce przypomnienie. np co 2 godziny i może będzie lepiej.
Co do dietki to chyba pierwszy raz nie jestem głodna podczas diety moze dlatego, że zaczęłam jadać śniadania kiedys jadłam pierwszy posiłek bardzo późno. I nie ciagnie mnie do słodkiego z czego sie bardzo cieszę, a ostatni posiłek dzisiaj to wrecz wmusiłam w siebie, bo jakos głodna nie byłam, ale później w nocy na pewno bym do lodówki zagladała, więc wolałam zjeść na siłe i mieć spokojny wieczór, mimo, ze mam wrażenie, że sie obchałam na maxa. I tak sobie myslę, że chyba jutro atak na wagę przypuszcze, bo miało byc w niedziele ale chyba nie wytrzymam do niedzieli.
Dziekuje ina44 Pierwszy raz jestem z siebie dumna( no gdyby nie ta woda)
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Czw 30 Paź, 2008 20:12
ja tez kolacje wcinam na siłę i chudnę także to bardzo dobry objaw no i jak nie ma się ochoty na słodycze to już połowa sukcesu
wymyśliłam nowe hasło "nie jesz nie chudniesz" tanczy2
Bomba i święta racja. No bo jak nie jesz to albo będziesz w nocy lodówke atakować, albo nawet jak schudniesz to odzyskasz z nawiązką, czyli błędne koło.
Żeby schudnąć trzeba jeść usmiech5 ina44 jestes wielka normalnie.
Od dzisiaj moje motto przewodnie w diecie to:
"nie jesz nie chudniesz"
tanczy tanczy tanczy
Dopiska 31.10.2008
a więc dzisiaj z dietką wyglądało tak:
serek wiejski i skibka chlebka
fasolka po bretońsku
misa warzyw
Picie znowu bez rewelacji, szklanka wody, 3 kawy 2 zielone herbaty
Dietka wyszła całkiem dobrze przez te dwa kolejne dni. Na szczęście nie popełniłam żadnego grzeszku. zamiast nieszczęsnego orbitreku, byłam dzisiaj na łyzwach, przez półtora godzinny kilka widowiskowych upadków zaliczyłam i teraz mnie wszystko boli.
Dzisiaj rano sie zważyłam i jest 2 kilo mniej Wreszcie mogłam suwaczek przesunąć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum