Mój syn miał gastroskopie.Nie było to nawet najgorsze to tylko ten moment wsadzania tej rurki.
Lekarka też mi to mówiła. Ale na samą myśl normalnie mnie skręca. Wiem że jest to konieczne, bo przynajmniej bede wiedzieć czy to coś bardziej poważnego czy nie. Ale póki co nie moge sie przemóc by zadzwonić do tego instytutu gdzie to robią. Ale znając mojego męża zaraz mnie pogoni lub nawet sam zadzwoni.
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 25 Lis, 2008 11:54
justyska-83, gratuluję zrzuconego kiloska no i co do gastroskopi to wiesz jak musisz zrobić to zrób jak najprędzej i będziesz miała to z głowy-trzymam kciuki za badanie
koniecznie zadzwoń jak najszybciej, umów się na badanie i miej to z głowy. na praktykach w szpitalu asystowałam kilkakrotnie przy gastroskopii i wiem ze to nieprzyjemne, ale i nie takie straszne, nawet dzieciaki dawały rady, wiec Ty na pewno sobie poradzisz i będzie dobrze :)
trzymam kciukasy żeby śluzuwka żołądka była cacy :)
nawet dzieciaki dawały rady, wiec Ty na pewno sobie poradzisz i będzie dobrze :)
trzymam kciukasy żeby śluzuwka żołądka była cacy :)
Dzięki za podtrzymanie na duchu. No i jak dzieciaki dają rade to ja nie moge byc gorsza co nie
Anja dzisiaj byłam z moim małym pieskiem u weterynarza na pierwszych szczepieniach. Niestety nahaftował mi do auta Ale zabezpieczyłam sie oczywiście
Dziesiaj mój kochany mąż zabawia się w kucharza Próbuje upiec baranine. Aż się boje co mu tam wyjdzie, chociaż ja tego nie rusze W sumie to nie zapowiada się tak strasznie, jakieś tam zapachy do mnie docierają
Dziesiaj zjadłam pierogi (5 szt.) na śniadanie bo nie chciało mi się nic innego robić. A na obiad kluski razowe z sosikiem warzywnym. MNIAMI
Piesek rasy owczarek niemiecki, no w sumie to nie całkiem. Taki troche pomieszany
Mój to ma dopiero ponad 3 miesiące, więc nawet się nie ruszył Z wiekiem ponoć jest gorzej
Anja wiem Ale to już się nie powtórzy. Tak mnie korciło na pierogi że wkoncu musiałam zrobić. Tylko, że wieczorkiem oczywiście zrobiłam 15 km na rowerku. No myśle że spaliłam te małe obrżarstwo
Dzisiaj to prawie nic nie jadłam Cały dzień to praktycznie poza domem byłam. Pojeżdziłam na rowerku ale tylko 10 km zrobiłam ( wczoraj lepiej było). Ale to pewnie leń mnie dopadł i wogóle. Dowiedziałam się również że tam gdzie miałam robić gastroskopie niestety aparat jest w naprawie i do końca roku kicha. W pobliskim szpitalu to nie chce tego robić bo tam ludzie strasznie narzekają. Trzeba będzie się popytać gdzie indziej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum