Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Sob 10 Sty, 2009 14:06
AniaP napisał/a:
zostaliśmy zaproszeni na urodziny do Pizzy Hut, a pizza to jest to, co najbardziej kocham jeść
ee no ja tez bym nie odpuściła w końcu urodzinki to co masz patrzeć na nią Jakbyś wybrała sałatkę to czytałam że te gotowce sałatkowe tez wcale nie mniej niż pizza potrafią posiadać kalorii także spoko
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 92 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 10 Sty, 2009 15:44
Dzięki dziewczyny, zapomniałam dodać, że to urodziny czterolatka, bratanka mojego męża, więc jesteśmy już po imprezie Zjadłam 2 kawałki pizzy na cienkim cieście, wzięłam od męża 2 łyki coli, tortu ani deseru nie było, wszystko w miarę wcześnie, więc chyba nie popełniłam wielkiej zbrodni
A poszłam do tej pizzerii w spodniach, które nosiłam przed wakacjami, a później z nich, hmmm... wyrosłam... mała rzecz, a cieszy
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 92 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 10 Sty, 2009 21:04
Ech.... ale ja jestem głupawa - spodnie powinny mnie zmotywować, a ja chodzę i ciągle coś podjadam. Jak podjadam, to się denerwuję i jem jeszcze więcej ech......
Rozpiska:
2 wafle ryżowe z pomidorem
2 kawałki pizzy
bulion z warzywami i makaronem
batonik zbożowy
tyle oficjalnie, a na boku m.in kawałek hot doga i żółtego sera (robiłam mężowi kolację), chleb (sporo), trochę mięsa (robiłam bitki wołowe), kilka łyżek musli, kilka łyków mleka i nie wiem co jeszcze, ale coś na pewno Czemu ja tak mam, że jak zacznę, to skończyć nie mogę...
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 92 Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 11 Sty, 2009 22:25
Tak, dzisiaj lepiej, ale wczoraj to koszmar był. I to wszystko przez pizzę??
Dziesiejsza rozpiska:
2 jajka na miękko, pół grahamki z pomidorem
jabłko, maślanka chuda 400 g
bitka wołowa (mały kawałek), 2 łyżki sosu, 3 łyżki kaszy jęczmiennej, sałata z vinagretem
serek figura z łychą otrąb i łyżeczką gorzkiego kakao
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 92 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 08:51
Dziewczyny, nie wiem, co robić. Waga znowu poszła o 100 g w górę. Ważę pełne 71 kg. Odchudzam się 6 tygodni, z czego od 4 nie schudłam ani grama, wręcz przeciwnie To chyba za wcześnie na zatrzymanie wagi prawda???? Nie ćwiczę godzinami na siłowni, żeby to poszło w mięśnie. Jednocześnie widzę przecież, że spodnie są coraz luźniejsze... Błagam, wytłumaczcie mi to, bo ja nic nie rozumiem i naprawdę tracę cierpliwość i spokój... Co się dzieje???
Kurczę no, popłakałam się, jest mi ciężko, tyle wyrzeczeń, ćwiczeń i nic. Już chyba wolę te moje 5 kilo z powrotem i żebym mogła jeść to, na co mam ochotę i nie męczyć się. Zdarzają mi się grzechy, ale się bardzo staram i nic A to, że lepiej wyglądam to widziałam tylko ja, tak bardzo chciałam schudnąć
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 11:38
AniaP, nie martw się skoro waga nie pokazuje mniej a spodnie luźniejsze to wszystko ok .Nie załamuj się Ja tam mam zwykła wagę i jestem pewna że tak waże a elektroniczne nie przekonują mnie
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 12:04
Ania,waga będzie spadać napewno,a teraz stoi bo organizm przyzwyczaił się do pewnych ograniczeń które wprowadziłaśiza jakiś czas znów ruszy w dół.Świetnie że ciuchy są lużniejsze co oznacza że poprawia Ci się sylwetka,Ania głowa do góry
idż naprzód,idż i nie poddawaj się i jak mawiał Samuel Butler "nie trać czasu na oglądanie się za siebie ,masz oczy z przodu głowy"
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 12 Sty, 2009 13:12
Jak lecą kilogramy, szczególnie na początku to najczęściej oznacza, że pozbywasz się mięśni i wszystkiego oprócz tłuszczu. A jeśli lecisz w obwodach to znaczy, że pozbywasz się tłuszczu więc chyba powinnaś skakać z radości
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum