Od około roku mam problemy z cerą. Opiszę o co chodzi to może mi coś doradzicie.
Rok temu trzy razy zdarzyła mi się taka sytuacja ,że obudziłam się z opuchniętą i zaczerwienioną buzią. Po kilku dniach samo przechodziło .W końcu wybrałam się w marcu zeszłego roku do dermatologa.Pani doktor powiedziała mi ,że nie wie co to jest. Brała pod uwagę alergie no i wspomniała o trądziku różowatym. Zapisała mi Claritine i kazała stosować kosmetyki do skóry naczynkowej.
Lek brałam przez 5 miesięcy i było nawet nieźle. Czasem czułam pieczenie i swędzenie na twarzy ale nie puchłam. W październiku byłam znowu u lekarza, kazała mi odstawić ten lek (konkretnej diagnozy nadal nie było).Każdego dnia wieczorem, buzia mnie niemiłosiernie swędziała, piekła i byłam strasznie czerwona.
Wczoraj usiadłam do internetu i poczytałam o trądziku różowatym. Według mnie mam książkowe objawy. Dowiedziałam się też ,że tego się nie wyleczy.
Chce we wtorek iść do innego dermatologa,zobaczę co on mi powie.
To jest strasznie uciążliwa przypadłość.
Może coś słyszałyście na ten temat, jeśli tak to piszcie,proszę.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Nie 18 Sty, 2009 09:40
anetaz3, niestety nic nie słyszałam ale moge sie domyśleć jakie to uciażliwe mi jakis jeden pryszcz wyskoczy a ja nie wiem jak sie go pozbyc.Mam nadzieje że da sie to wyleczyć albo przynajmniej podleczyć
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5322 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Nie 18 Sty, 2009 11:02
Aneta wiem napewno jak ci to doskwiera . Leczenie jakichkolwiek chorób skóry jest leczeniem długim. Moim zdaniem niekoniecznie musi to być od razu tradzik różowaty choc wiele objawów się zgadza. Tradzik różowaty występuje najczęściej w okresie przekwitania . Masz cere naczynkową a ona jest równiez zawsze wrażliwa. Dlatego musisz stosować bardzo delikatne kosmetyki a wszystko to po czym skóra piecze najlepiej jest odstawić. Objawy o których piszesz mogły być przez coś nasilone. Zaostrzenie mogło np spowodować jedzenie zbyt pikantne , pomidory , cytrusy, mocna kawa , alkohol.
Nie wiem czy czytałaś teraz w moim wateczku że mnie od niedawna też coś podobnego spotkało tylko rumień wystapił w jednym ograniczonym miejscu i się przemieszczał. raz był raz znikał i tak od pażdziernika. Byłam właśnie u dermatologa i lekarka powiedziała mi że to bardzo podobne do tradzika różowatego ale jednak nie jest to. Podobnie sie tylko leczy a róznica jest tylko taka że jest to wyleczalne a tradzik rózowaty nie . Mam na miesiac antybiotyki ale juz zaobserwowałam u siebie poprawe. Musze je wziąc do końca i na to mnie własnie lakarka uczulila żeby objawy nigdy nie wróciły. Przyczyną jak juz pisałam u siebie są dolegliwości żołądkowe albo zaburzenia hormonalne.
Radze Ci jednak poradzić sie jeszcze jednego dermatologa.
Mazia, -dziękuję pięknie. Cieszę się ,że u Ciebie się wyjaśniło,co Ci dokucza.
Mam nadzieję, że masz rację i że to nie jest trądzik różowaty.
Napewno napiszę,co mi powiedział lekarz.
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5322 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Nie 18 Sty, 2009 11:21
Anetko licze na to że opiszesz co i jak. A my poza tym jesteśmy za młode na trądzik różowaty i na pewno cebie to nie dotyczy. Trzymam kciuki za wizyte u dermatologa
No i wróciłam od lekarza.
Bardzo sympatyczna Pani doktor powiedziała mi ,że podejrzewa u mnie łojotokowe zapalenie skóry. Strasznie się cieszyłam ,że to nie ten trądzik.
Zapisała mi krem na dzień ,na noc. Maść ze sterydami,ale to mam stosować tylko wtedy gdy objawy się nasilą. No i specjalny szampon,bo przy tym włosy się przetłuszczają.
Mam nadzieję,że to mi pomoże.
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5322 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sro 21 Sty, 2009 20:19
no to Anetko wjaśniło sie . Zawsze powinno sie skonsultować z dwoma lekarzami. Zapalenie lojotokowe skóry nie jest takie ciezkie i uciazliwe do leczenia . Trzymam kciuki aby było dobrze.
Dawno tu nic nie pisałam. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Około 10 dni temu byłam u dermatologa(trzeciego),ponieważ po tych lekach na ŁZS było mi gorzej. No i diagnoza -trądzik różowaty. Znowu dostałam leki, tym razem antybiotyk. Historia znowu się powtórzyła, zapisany krem mi nie pasuje (nawet dwa).Znowu pieniądze wyrzucone w błoto. Ale wydaje mi się ,że po antybiotyku jest lepiej. No i znowu niespodzianka, od piątku mam uczulenie. Boję się ,że na leki. Ponieważ nic nowego nie jadłam, ani nie piłam. Nie używam ,żadnych nowych kosmetyków. Jestem załamana. Jadę za chwilę do ośrodka, może internista mi coś powie, ale szczerze wątpię. I znowu przyjdzie mi dziś wyrzucić 70 zł na dermatologa. Żeby chociaż był skuteczny.
-nie mam już siły. Powiecie ,że jestem głupia, bo są gorsze choroby. Pewnie macie rację ,ale naprawdę jest mi ciężko.
Powiecie ,że jestem głupia, bo są gorsze choroby. Pewnie macie rację ,ale naprawdę jest mi ciężko.
_________________
napewno tak nie powieemy bo wiem jak czlowiekowi cos dolega i ganiasz od lekarza do lekarza i oni nie pomagaja no problem zostaje a my tylko lzejsi o kae na lekarstwa zycze powodzenia moze dzis bedzie poprawna diagnoza
Pomogła: 3 razy Wiek: 34 Dołączyła: 03 Lis 2007 Posty: 5322 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 16 Lut, 2009 12:08
Anetko czasem na poczatku leczenia jest gorzej ....... Nie uprzedził cie ten dermatolog poprawa jest po kilku do kilkunastu dni. Nie dziwie ci sie że sie przejmujesz i doskonale cie rozumiem. Nie moge oceniac tego wszystkiego na odległośc. Może faktycznie coś cie uczuliło. Taka skóra w trakcie leczenia jest bardzo wrazliwa i nawet jak stosowałaś albo stosujesz preparaty które zawsze używałaś to teraz całkiem mozlwe że i one teraz ci nie służą. Kasa ucieka , nie mała przecież ..... trudne to .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum