sprawiają mi ból bo sobie przypominam w jakim położeniu jestem
hej, nie smutaj nadzwyczajna, Ty nawet nie wiesz ile bym dala za to żeby być teraz w Twoim położeniu. Na wszystkich przyjdzie pora, na Ciebie też, choć naprawdę uwierz mi nie tęsknij zbyt szybko do tego miodu i uźywaj życia ile wlezie.
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 20:12
iwonka69 napisał/a:
Na wszystkich przyjdzie pora, na Ciebie też, choć naprawdę uwierz mi nie tęsknij zbyt szybko do tego miodu i uźywaj życia ile wlezie.
To się tylko tak łatwo mówi.. Ja to wiem, że nie jest czasem kolorowo, ale mi już uszami używanie życia wyłazi chcę czegoś innego..
Każdy chciałby, żeby ktoś go czasem przytulił i był obok po prostu. Samotność to przestraszna rzecz.. uwierzcie mi
żeby ktoś go czasem przytulił i był obok po prostu
nadzwyczajna, rozejrzyj sie wokół, przeciez napewno jest ktos blisko koło Ciebie i miałby ochote Cie przytulić. Spokojnie prawdziwa miłość przychodzi znienacka, nie mozna jej zaplanować, ani przewidziec.
Bądź życzliwa do ludzi, często przebywaj w gronie znajomych, usmiechaj się.
Najważniejsze to nie zamartwiac się, że jest sie samemu i nie szukac na siłe, bo wtedy napewno nic z tego nie będzie.
Już niedługo napewno dopadnie ciebie strzała amora, zobaczysz.
a tak wogóle sorki, że zapytam, przecież dzis ostatni dzien karnawału, a Ty sama w domu? Powinnas gdzies na imprezce teraz balowac i cieszyć sie życiem.
Hej nadzwyczajna jest jeszcze wczesnie, pomysl, gdzie by jeszcze wpaśc do koleżanki i sie fajnie zabawić.
Smutek w dzisiejszym dniu nie jest dobrym towarzyszem.
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 20:33
iwonka69 napisał/a:
Bądź życzliwa do ludzi, często przebywaj w gronie znajomych, usmiechaj się
Czy myslisz, że ja jestem smutasem.. matko.. w ogóle przecież mnie nie znacie..
To, że jestem lubiana i wesoła to jak widać g.... wielkie znaczy...
Jestem po prostu sobą a to nic nie daje...
zolty_ napisał/a:
oj jak cie dopadnie to jeszcze bedziesz zalowala
No tak, jasne, że będę załamana.. co ty gadasz człowieku
iwonka69 napisał/a:
a tak wogóle sorki, że zapytam, przecież dzis ostatni dzien karnawału, a Ty sama w domu? Powinnas gdzies na imprezce teraz balowac i cieszyć sie życiem.
Hej nadzwyczajna jest jeszcze wczesnie, pomysl, gdzie by jeszcze wpaśc do koleżanki i sie fajnie zabawić.
Tak, siedzę sama w domu. Nie mam nic lepszego do roboty. A wy? Dlaczego nie balujecie?
Może ja jestem zmęczona lataniem z koleżankami po imprezach i piciem piwa w lokalach. Może ja bym chciała inaczej żyć co
nadzwyczajna, ale siedzac w domu nie zbajdziesz drugiej polowki jablka wiec od czasu do czasu wyrwij sie gdzies bo tam za zakretem czeka ta twoja osoba do przytulania uwierz mi szczescia trzeba szukac bo ono samo nie zapuka do drzwi ja z calego zycze zebys je znalazla chocby nawet dzis
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 20:42
syla19799 napisał/a:
uwierz mi szczescia trzeba szukac
Szukam i szukam, latam po imprezach, bywam wśród ludzi, mam dużo znajomych, jestem otwarta i lubiana. I NADAL JESTEM SAMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Skończmy ten temat, bo wpadam w doła i czuję się jak śmieć. Skończmy to natychmiast. Jestem sama i tak już zostanie. Widać nie wszyscy zasługują na miłość, po prostu tak jest.
No własnie dlaczego? Powiem Ci dlaczego, bo mam męża nudziarz, który świata poza telewizorem i pilotem nie widzi. Siedzimy sobie teraz i co nibty razem, ale każde osobno. Ja szukam w internecie pocieszenia, a mój mąż ogląda nianię. I szlag mnie trafia, bo gdybym nie miała męża to napewno bym się teraż świetnie bawiła.
Nadzwyczajna, kij ma dwa końce.
Tak, siedze teraz w domu i jestem wsciekła na męża, bo z atrakcji to tylko drinka piję, on wzrokiem w TV, a ja na szczęście z Wami, a mogło być inaczej, zupełnie inaczej.
Był dzisiaj rano u nas nasz sąsiad i chciała nas zabrać na imprezę do lokalu (mnie nie było, bo byłam w pracy). I wiesz co mój mąż powiedział, że my nie idziemy bo my sie świetnie będziemy bawić w domu. a mnie wyć sie chce bo ja uwielbiam tańczyć, spotykać się itp. I wiesz co, sama siebie oszukuję że jestem happy. Jest mi cholernie źle, bo mój mąż niegdy i nigdzie na żadne balety nie pójdzie. Bo jak on to mówi, nie będzie z siebie pajaca robił.
Nadzwyczajna, uwierz mi, i nie pragnij zbyt bardzo tego "szczęscia". Owszem są dni gdzie jest cudownie, ae czasami jest tak, że marzę o tym żeby byś singlem.
Nie smutaj, , myśl pozytywnie, będzie dobrze.
i bądż z tego powodu szczęsliwa., Zero smutków, zero zmartwień, po prostu cudownie. Marze o tym ostatnio dość często.
nadzwyczajna napisał/a:
Jestem sama i tak już zostanie
Widzisz, sama sie nakręcasz i podpowiadasz swojej swiadomości że tak ma być.
nadzwyczajna napisał/a:
Widać nie wszyscy zasługują na miłość, po prostu tak jest.
nie masz racji, wszyscy, tylko każdy w odpowiednim czasie, a Twoj czas niebawerm nastapi.
nadzwyczajna, co mam zrobić, żeby Ci było weselej? Teraz leci fajny film na jedynce. Zatańcz ze mną", Może on Cie troszku rozweseli.
nie smuć się już, proszę,
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 21:03
iwonka69 napisał/a:
Zero smutków, zero zmartwień, po prostu cudownie. Marze o tym ostatnio dość często.
Tak ci się tylko wydaje, że zero smutków i zmartwień.. :papa: Tak ci się tylko wydaje...
Mówią, że dobrze tam gdzie nas nie ma i to jest szczera prawda
Ja wiem, że w małżeństwie i w związkach bywa źle i ciężko, ale żadna mnie nigdy nie przekona, że samotność, która doprowadza mnie do szaleństwa już jest lepsza od bycia z drugim człowiekiem. Ten kto nie był nigdy sam nie zrozumie co to znaczy nie mieć nikogo i tęsknić za miłoscią.
Można się zeżygać <że tak brzydko powiem> tą samotnością. Ja też uwielbiam tańczyć i balować, ale nie mam już ochoty balować sama ,bo to się w którymś momencie robi zaje.... e nudne i przerażające.
Mówią, że dobrze tam gdzie nas nie ma i to jest szczera prawda
albo: "punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia"
oki, nie będziemy sie tu przekomarzyć czy lepiej być singlem, czy nie.
Masz dzisiaj zły dzień, i dlatego wszystko widzisz w czarnych kolorach.
Mam nadzieje, że jutro będzie lepiej i spojrzysz na swoja sytuacje bardziej optymistycznie. Żeczę Ci tego z całego serducha.
konczymy ten temat, żebys sie juz nie dołowała.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11828
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 21:28
czasem jest lepsza samotnośc - wiem że czasem po prostu jest lepsza... o sobie nie piszę.. ale wiem... czasem lepszy chleb i woda ...i święty spokój przespana noc i brak sińców-więc ten kij naprawdę ma dwa końce... i z tego dylematu nie wyjdziemy... a dlaczego siedzę w domu???? dziś???? bo właśnie chcę mieć spokój ,bo po całotygodniowym młynie mam dość po prostu... i jest m z tym dobrze...
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sob 21 Lut, 2009 21:39
shashua napisał/a:
ten kij naprawdę ma dwa końce... i z tego dylematu nie wyjdziemy...
Tak to chyba nie do rozwiązania..
Ja wiem swoje i wy wiecie swoje.
Wiem jedno - nie chcę być sama. Po prostu nie i koniec. Cokolwiek ktoś spróbuje mi powiedzieć, żebym cieszyła się z tego że nikogo nie mam to choćbym chciała to nie mogę sie z tym zgodzić, bo o niczym nigdy bardziej nie marzyłam jak mieć rodzinę i być matką.
shashua napisał/a:
dlaczego siedzę w domu???? dziś???? bo właśnie chcę mieć spokój ,bo po całotygodniowym młynie mam dość po prostu...
Bo nie zawsze trzeba być gdzieś. Bo po prostu chce sie posiedzieć w domu, a nie zawsze gdzieś gnać i dokądś biec. Dom to nasza przystań, nasz port
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum