Wysłany: Wto 09 Lut, 2010 19:20 Jak zmusić się do ćwiczeń?
Jak wyżej
Lenistwo jest okrutne Tak trudno mi się zmusić do ćwiczeń, więc ciekawa jestem, czy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na to, żeby zachciało wam się ruszyć tyłeczek? :)
Będę wdzięczna.
_________________ Pamiętaj kochanie, kalorie nie są w stanie Cię uszczęśliwić...
Osobiście do ćwiczeń się nie zmuszam i jak mi się nie chce to nie robię. Z resztą u mnie z=odnośnie ćwiczeń teraz jest inna sytuacja bo nie wiem czy mi wolno już
Ćwiczenias to ma być coś co sprawia nam radość a nie kolejny ponury obowiązek, który musimy wykonać bo inaczej świat się zawali
Mnie motywują ćwiczenia w grupie. Dlatego systematycznie chodzę na aerobik.
Kiedyś jeździłam na rowerze, ale to też z koleżanką. Sama nie dała bym rady, szybko się nudzę
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11828
Wysłany: Czw 11 Lut, 2010 10:04
na pewno jakiś rytułał czy stała godzina -zawsze parzyłam sobie herbatkę na spalanie ,odczekiwałam do 9 rano aby zadziałała i to był czas na ćwiczonka-ew jakiś film o danej godziie cy program
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 21 Mar 2007 Posty: 9863
Wysłany: Czw 11 Lut, 2010 12:01
ja robie tak ze włączma coś sobie jakiś film czy coś i w między czasie oglądam
teraz online można tyle ciekawych filów oglądać wiec nie powinno być problemu
nie mogę zmusić się do ćwiczeń w domu, magiczny przyrząd do ćwiczeń stoi w kącie pokoju , ale postanowiłam chodzenie piesze do pracy, na początek i to dobry pomysł,
nie dziwie sie jesli macie takie podejscie do cwiczen :P jak same piszecie tzreba zmienic nastawienie a i tez moze rodzaje cwiczen zeby wykonywalo sie je z przyjemnoscia:) ja mam takich kilka szczegolnie na miesnie brzucha i ud z pileczka:) znalazlam je na tej stronie ktora mam w stopce/ . Fajnie sie czyta i mozna wilelu przydatnych informacji sie dowiedziec na temat odchudzania, stosowanych diet czy ciwczen:)
Nastawienie psychiczne o którym piszemy jest tutaj bardzo ważne,jeżeli powiemy sobie,że i tak nic z tego nie będzie i po co ćwiczyć,to faktyczne skutek będzie negatywny. Musimy po prostu wierzyć,że to co robimy ma jakiś sens.
ja nie mogłam się zebrać by pójść na siłownię, która jest tuż obok mojego bloku. Ale jak już wreszcie (po 2 tygodniach odkładania) poszłam to okazało się, że trenerem jest mój kolega z podstawówki. Zajął się mną dobrze także myślę, że już nie będę mieć więcej problemów z utrzymaniem motywacji:)
_________________ w nowym roku osiągnę wszystko co chcę!
Jak zmusić się do ćwiczeń??? Stosunkowo nie jest to trudne wystarczy wzbudzić w swoim umyśle emocje/pozytywne-dadzą motywacje np. patrzeć na to co chcemy osiągnąć i dożyć do ideału na idealne ciało ulubionej osoby itp,itd.
Naprawdę pomaga!!!
Przykład nie masz kasy, a przelecisz się po allegro i chcesz kupić sobie super rower to adekwatnie do tego masz motywacje na zdobycie pieniędzy;)
Też zawsze miałam z tym problem. Udawało mi sie tylko wtedy, kiedy regularnie chodziłam na aero z koleżanką. Ale zawsze znajdzie sie jakaś wymówka żeby nie pójść, lub po prostu inne plany.
Ostatni znalazłam sposób. Ćwiczę codziennie ZUMBĘ (juz ponad miesiąc). Z samego rana 20 minut na brzuch lub szybki trening, potem prysznic i do pracy. Jak mam wieczorem siły i troche ochoty "dorabiam" jeszcze 40-60 minut, przeważnie cardio. Nie jest to sposób dla wszystkich, faceci mogą się głupio czuć kręcąc biodrami. Ale jak ktoś lubi latynoską muzę, to nie ma chyba nic fajniejszego.
Zawsze można sobie kupić huskiego, który wymaga kilku godzin spaceru codziennie i zasuwać na rowerze czy biegówkach ;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum