Witam wszystkich forumowiczów, potrzebuję Państwa pomocy. Od półtora roku-z przerwami stosowałem dietę proteinową, dzięki niej udało mi się zrzucić około 20 kg, niestety krótko utrzymywałem stan III fazy i zaczynałem jeść normalnie po czym znowu zaczynałem dietę. Jestem osobą aktywną: trenuję tenis stołowy 1-2 razy w tygodniu, siłownia 2-4 razy w tygodniu, treningi Ju-Jitsu 1 raz w tygodniu, czasami biegam, zdarzają się też inne aktywności, niestety taki tryb życia nie pozwala mi skutecznie zrzucić pozostałości na brzuchu. Reasumując kiedy nie stosuję diety moim najgorszym problemem jest jedzenie dużej ilości pokarmów około godz 22-23, nie mam pojęcia jak mógłbym sobie z tym poradzić... może znają Państwo jakieś diety, pokarmy jak można byłoby sobie z tym problemem poradzić? Kiedy 2 raz zacząłem stosować dietę proteinową czułem, że jej efekty były już bardzo niewielkie tzn. tak jakby mój organizm uodpornił-przyzwyczaił się do tych produktów. Ze swojej wiedzy zdobytej wiem, że nie zaleca się stosowanie tej diety przy tak aktywnym trybie życia.
Witam. Oczywiście przy diecie proteinowej nie powinno się ćwiczyć gdyż zwiększona ilość białka połączona z ćwiczeniami powoduje przyrost i rozbudowę tkanki mięśniowej. A nam zależy przecież tylko na pozbyciu się tłuszczyku.
Im więcej diet odchudzających tym bardziej organizm zaczyna się buntować i nie chce odchudzać. To prawda ale można organizm pobudzić do właściwej reakcji - odchudzania dając mu to wszystko czego potrzebuje. Zbilansowany posiłek będzie najlepszym rozwiązaniem. To że Pani odczuwa głód nie stosując diety proteinowej to normalne.
Najlepiej zjadać 5 mniejszych posiłków lub 3 większe i dwie przekąski. Należy postarać się o to aby w każdym posiłku i przekąskach było białko. Ilość zależna jest od efektów jakie chce się osiągnąć. Biało to jest składnik pokarmowy, który daje sygnał sytości do mózgu i wtedy nie chce nam się jeść . Proszę pamiętać o różnorodności posiłków, aby ciało nie cierpiało z uwagi na brak składników odżywczych. Objawia się to " ochotą na coś"
Do mojego biura trafiła Pani po diecie proteinowej i powiedziała" po co mi figurka laseczki skoro czuje się bardzo źle". Lekarz zalecił dożywienie organizmu.
Mi wydaje się, że wszystko zależy od tego, jak na daną dietę reaguje nasz organizm. Mój na przykład uwielbia proteiny. Białko mogę jeść na okrągło. Z figurą nie mam większego problemu, czasami robi mi się sadełko na brzuszku, ale tylko wtedy gdy przesadzam ze słodyczami. gdy je odstawiam problem znika. Jednak z tymi ćwiczeniami to się zgadza. Nie mogę ćwiczyć na siłowni ani intensywnie uprawiać sportu bo w bardzo szybkim czasie przybieram dużo masy mięśniowej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum