sabina, ja przez 6 lat juz tyle probowalam diet, cwiczen, naprawde ostrych treningow i mniej ostrych treningow, i wszystkiego... podobno u mnie to, ze nie chudlam jest spowodowane stresem... zobaczymy czy nowa praca, ktora naprawde lubi odblokuje moj organizm...
Clarin, witam Cie gorąco na forum
widze że juz się zadomowiłaś
ehhh no ja jak zwykle spóźniona
oczywiście za dietkowanie kciukasy zaciskam
Clarin napisał/a:
chociaz musze przyznac ze spodnie troche luzniejsze, juz nie tlyko w pasie, ale i po nogahc i tylku czuje,
no to już jest piękny początek znaczy że zaczyna się coś dziać
organizm zaczyna reagować
Clarin napisał/a:
wiec mam nadzieje, ze i waga zacznie wspolpracowac.
powiem Ci z mojej obserwacji
że ja czułam po sobie że jest lepiej
lecz waga nie współpracowała nie chciała pokazać ani grama mniej
i dość długo to trwało więc zmierzyłam się cm
no i zonk w udzie 4 cm mniej a waga ta sama
więc proszę gdyby waga strajkowała
nie bierz tego do siebie tylko rób swoje
a na efekty długo nie będziesz musiała czekać
damy rade w grupie raźniej
kaska0404, nie, no napewno waga mniej istotna niaz sam fakt samopoczucia i mieszczenia sie w to, w co sie nie miescilysmy wczesniej, ale wiesz... jakos te cyferki tak w glowie sie zadomawiaja, ze no niesttey milo jak i one razem z cala reszta leca w dol :)
Clarin, pozdrawiam Cię serdecznie, czytam i widzę że (moim zdaniem) wszystko co złe siedzi w głowie. Wydaje mi się że czasu tu trzeba nieco. Kurcze często jest tak że jak się bardzo mocno chce... mało co wychodzi... Dlatego dobrze że trafiłaś do nas, zawsze ktoś coś doradzi , dopowie, sama wybierzesz co dla Ciebie bedzie najlepsze. My Ci pomożemy, jak tylko to możliwe.
JAZOO, dzieki. Jakos leci, wg wagi niewspolpracujacej nawet waga w dol od poczatku poszla juz o 2,6kg, calkiem niezle jak na mnie... Przyznam, ze jestem zadowolona. Chociaz caly tydzien waznych spotkan w pracy, siedzenie w sali konferencyjnej z mega pysznym jedzeniem naprzeciwko (moje ulubione ciasto marchewkowe, kanapka z ciemnej bagietki), ktorego nie moge tknac a krzyczy do mnie "zjedz mnie" nie jest najprzyjemniejsza rzecza, zwlaszcza, jesli z tej slai rzadko kiedy mozna wyjsc i cos sobie przygotowac czy chocby odgrzac... Do domu przychodze glodna jak wilk, ale jak przyjde to zmeczenie bierzwe gore i wciagam co nawyzej papryke...co poczesci jest dobre, bo sie nie przejadam, ale po czesci zle, bo jem znow nieregularnie...
Clarin, nikt nie mówi ze to łatwe , ale jak widze masz silna wolę , a to połowa sukcesu. Tyle ze nieregularne jedzenie , nie robi za dobrze, lepiej częściej a mniej...
JAZOO, Anja, niestety kochani wiem, jak juz sama wyzej wspomnialam, ze nieregularne jedzenie wcale nie pomaga, doswiadczylam na sobie, ale co zrobvic, jak sie w pracy godzinami siediz ... stracic prace? Tu niestety nie ma miejsca na obejscie obowiazku chocby na chwilke, by zarcie przygotowac...
renata2705, spadla, spadla, do konca 1 fazy SB zostaly mi 2 dni, w niedziele koniec, mam nadzieje, ze do tego czasu bede mogla suwak o jeszcze 1kg w dol przesunac :)
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Pią 15 Sty, 2010 20:48
Clarin, praca wazna ale nie najwazniejsza W sklepie termosy jakies tam i sie wszystko da Ja teoretyczka ale w zasadzie wiem jak ma praktyka wygladac i to jest najtrudniejsze Znaczy sie praktykowalam nawet na koncu swego suwaczka bylam ale rzuciłam palenie i sie rozleniwiłam a ateraz zwalam ze nie mam w nowej pracy mikorofalówki ale to tylko pretekst
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum