witam kochani
u mnie jakos powolutku.w miedzyczasie bylam na zwolnieniu z zapaleniem oskrzeli.znowu mialam mala operacje tym razem za uchem.dzialo sie troche.poza tym to jestem w Polsce i ciesze sie na maksa bo mam 2 tygodnie urlopu.odpoczne sobie troche bo w grudniu bede miala w pracy ostra jazde przed Mikolajem i swietami.na razie jestem w Leborku a w piatek jade na kilka dni do mamy do Gdanska.
pogoda tez mi dopisuje u jest fajnie jesiennie ale zimno.
buziaki
Oj AGuś, Ty to się masz z tym swoim zdrówkiem. Mam nadzieję, że ładnie Ci się teraz na urlopie bateryjki podładują i starczy ich na długi okres czasu.... a przynajmniej do kolejnego urlopu:). BUziaki.
witajcie kochani
ja się bycze na urlopie,jestem u mamy do wtorku.
pogoda zimna,marznę cały czas .
dobijają mnie ludzie co pala w kominach plastikiem i meblami z politura.strasznie pieką mnie oczy.wiem ze ludzie kasy nie maja na porządny opal.ale tutaj jest taka zadyma ze szok.przy zamkniętych oknach w domu śmierdzi.
ale sobie fajnie z mama siedzimy,gadamy.
jutro mamy w planach spacerek i zakupy.tylko zima to sie tak wychodzic nie chce,wczesnie sie robi ciemno i ziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiimno.
buziaki kochani do uslyszenia
Agnieszka71, jak fajnie wypoczęłaś sobie i mamą pobyłaś, a ja szukałem Cie w Monachium
a potem i w Pilżnie, Budziejowicach i Karlowych Varach
Żartuję , ale dobrze że miałaś okazje naładować akumulatory i to przed świętami. My też doładowujemy się powoli i mam nadzieje że starczy na dłuuuugo.
Pozdrowienia i cmokasy Aguś ...
my do siebie za darmo mamy i kurcze nic nie dryndnęłaś
no pisalam ci smsa,ale chora bylas,wiec nie dzwonilam......
JAZOO napisał/a:
a ja szukałem Cie w Monachium
a potem i w Pilżnie, Budziejowicach i Karlowych Varach
hehehehehehe daleko mnie szukales
witam ochani,ja juz w wirze pracy.dzieciarnia powitala mnie tak ze az mi sie lzy w oku zakrecily,ciagle pytaly gdzie bylam i czy juz teraz zostane.
ostatnio mam klopoty z powrotem po pracy do domu.duzo ulic jest zamknietych,mamy objazdy,pociagi tez sie spozniaja...droga do domu zajmuje mi czasem ponad 2 godziny.:evilmad: rano jest lepiej bo takich korkow nie ma.
oprocz tego zapisalam sie na prawo jazdy i 2 razy w tygodniu zasuwam na kurs poznym wieczorem.mam nadzieje ze jakos mi sie uda je zdac,bo nie mam zielonego pojecia o aucie i dopiero sie ucze jaki pedal do czego sluzy i co w aucie do czego sluzy.hehe
od nastepnego tygodnia ide do szkoly na szkolenie,2 razy w tygodniu ,ponoc 6 miesiecy bedzie trwalo,nawet nie wiem kiedy bede w domu mieszkac do domu ostatnio przychodze sie spac polozyc i tyle.wszystko w biegu robie
dobrze ze weekendy do konca tego roku mam wolne,nie musze w sobote pracowac.
ostatnio mam klopoty z powrotem po pracy do domu.duzo ulic jest zamknietych,mamy objazdy,pociagi tez sie spozniaja...droga do domu zajmuje mi czasem ponad 2 godziny.:evilmad: rano jest lepiej bo takich korkow nie ma.
Aga to tak jak w Poznaniu zupełnie tak samo. Witamy w naszej rzeczywistości
Co do samopoczucia po pracy to powiem jedno , my miśki zapadamy w sen zimowy i nawet uchem nie chce się machać, jeszcze gdyby nie trzeba by było do pracy
oj to szczera prawda ja to bym ostatnio tylko spala.
witam kochani,wlasnie sobie robie krotka przerwe w sprzataniu.niestety wczoraj sie nie wyrobilam i musze dzis skonczyc wiem ze dzis niedziela,ale inaczej nie idzie.
moj tydzien wyglada od 2 tygodni tak samo-wtorek,czwartek i piatek jestem w domu okolo 22,,poniedzialek i sroda okolo 21 powoli padam,ale musze dac rade.
byle do swiat,po swietach mam tydzien wolnego to odespie,lae nie wiem ile jeszcze pociagne.....
prawo jazdy dalej robie,jeszzce mi 8 godzin teorii zostalo.potem egzamin z teorii i zaczne jazde.troche sie boje bo jak widze jak moj maz ciagle tymi nogami macha po pedalach to siwieje prawie.no ale mam nadziej ze mi sie uda.
pogoda u na sie zimowa zaczyna,przymrozki rano,w ciagu dnia tylko kilka stopni.ale na snieg w swieta nie ma co liczyc,a szkoda.....
Kochani!
Zycze wszystkim spokojnych,radosnych i przepelnionych miloscia Swiat Bozego Narodzenia.Wielu radosci w gronie rodziny i duzo prezentow pod zielona choinka
Witajcie kochaniTak dawno sie nie odzywałam ze az wstyd
u mnie wszystko jak zwykle w szybszym tempie,praca ,dom,w międzyczasie choróbska....
wszystko jak zwykle,sama rzeczywistość.
szkolenie dalej trwa,27 mam mały egzamin wiec proszę o kciuki
waga nawet dobrze ,zrzuciłam te 5 kilo które przytyłam,wiec suwaczek jest aktualny
zima dala nam w kość,zimno było jak cholera i najgorsze byly poranki o 6 rano
wiem ze u was było jeszcze gorzej....zawieje ,pełno śniegu.u mnie śniegu nie było,tylko te mrozy takie....
od dziś mamy cieplej,trochę śniegu spadło i breje już z niego została.
w pracy jak zwykle bieganina,sezon grypowy w pelni....polowa ludzi chora....
pozdrawiam wszystkich razem i osobno,mysle o was
tylko czasem czasu niet
witam
u mnie nic nowego-praca,dom,praca,dom......
dzieciaki nam szybko rosną i nawet juz sie niektóre kłócić zaczynają
z naszych najmłodszych oprócz jednego maluszka wszystkie biegają juz.co za tym idzie my tez biegamy za nimi.
8 godzin w ruchu swoje robi.schudłam trochę i ciesze sie jak gwizdek,ostatnio 68 bylo,wiec jak ustabilizuje to suwaczek zmienię.
zima juz sobie prawie poszla ,za to deszcze mamy.plucha,mokro,brrrr
od stycznia nosze okulary,wzrok mi sie pogorszył i szkła musiałam zmienić.
nawet juz sie przyzwyczaiłam,tylko w pracy czasem przeszkadzają.ale nareszcie wszystko widze,hehe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum