Weselicho 4 września. Ale coś M. przebąkuje, ze moze zrezygnować z niego, a kase poswiecic np. na firanki? Dla mnie to jak najbardziej ZA. To ślub kuzynki Marcina , z ktora mamy kontakt zerowy. Poza tym nie mam co z Tymciakiem zrobic, a młody do 5 nie wyrobi. No zobacze co postanowi moj mąż. W tej sprawie daje mu wolną rękę
no właśnie
my mieliśmy isc na wesele 10 września
co prawda to bliższa rodzina
ale jakoś niespecjalnie mieliśmy ochotę na wesele
a dwa to kasa, jest przecież gdzie ja wsadzić
dzieciaki do szkoły przedszkola a to tez kasę chłonie
ubrać dzieci trzeba bo rosną
więc postanowiliśmy nie iść na wesele
sa rzeczy ważne i ważniejsze
dla mnie ważniejsza jest moja rodzina
Agnieszka25 napisał/a:
masaaaakra . Od piątku wciągnęłam dwa tomy. Mało co spała. Czytałam w nocy i z samego rana jak mały spał. Mam jeszcze jeden, ale w ciagu 3 dni przeczytalam 1000 stron i oko me się zbuntowalo, więc daje mu dwa dni na odpoczynek przed monitorem zamiast przed książką
tak tez myślałam że książki Cie pochłonęły
ja uwielbiam czytać szkoda że czasu na to nie mam
Agnieszka25 napisał/a:
Dietkowanie ok. Ważę sobie 80kg. ALe suwak zmienię jak 7 będzie z przodu
ciesze się że dietkujesz nadal
no i są efekty
jeszcze troszkę i 7 bedzie
Agnieszka25 napisał/a:
Oj dietka jak się patrzy..... taka mega lodowa .
Agnieszka25 napisał/a:
Popołudniem byliśmy z Tymkiem na hali zabaw. Szalenstwo w czystej postaci . Dzieciarnia to jednak szalona jest. Trochę załowałam, ze sie nie mieszcze do plastikowych samochodów, ale za to poszalelismy z Marcinem w basenach kulkowych bo tam wstep i dla doroslych jest . Ja to wiecie tak z umiarem to szalenstwo, ale Marcin sie chyba lepiej bawil niz dzieciaki, a ile kulek wgniotl i zgniotl to nawet nie policzę
już to widze oczami wyobraźni
super fajne sa takie chwile
Agnieszka25 napisał/a:
wlasnie zalatwil swoja potrzebe niekoniecznie tam gdzie nalezalo .
sa rzeczy ważne i ważniejsze
dla mnie ważniejsza jest moja rodzina
Szacuneczek Kasiu, znam takich , którzy za cholerę nie odpuścili by, w końcu należy im się "rozrywka" .
Aguś oj to w sumie masz urwanie głowy, mieszkanko w przygotowaniu, książki do doczytania, Tymcio, do usciskania, M. do kochania ładnie, ładnie.
Zastanawiam sie eeee czy czasem masz czas dla siebie ? Ja osobiście łapię się na tym że wszystko dominuje u mnie w życiu , bardziej niż moje potrzeby i z czasem utwierdzam się że mi tak jest dobrze. Ponieważ myślę stale o was, to nie sądź że uda Ci się uciec od demonstracji kreacji weselnej
Sciskam mocno,
Anusiaczku Kasiulku Krzysio
Dziękuję, że mnie odwiedzacie:)
Rozpiska na dzisiaj:
2 orkiszowe z wędlinką + pomidor
grejpfrut+ kawusia
zupa ze wszystkimi warzywkami poza ziemniakami rzecz jasna + grejpfrut
sałatka z pomidorka i czegoś tam jeszcze
grejpfrut albo jabłoń
Mam dwudniowa oczyszczeniowke i musze w siebie ładować grejpfruty , kiwosze i pomarańcze:)
Mam dzisiaj mega lenia. Megaśnego, że aż miło.
Mam dwudniowa oczyszczeniowke i musze w siebie ładować grejpfruty , kiwosze i pomarańcze:)
ba , widzę ze nie dla mnie twoje odżywianie, mam chyba alergię na zapach cytrusów, jak ktoś obiera to ja się duszę normalnie co nie znaczy że nie lubię , ale zapach dobija mnie...
Agulka, wiemy że się oczyszczasz, ale nie wiemy jak wygląda sprawa z mieszkaniem, jaki to etap, z czym masz problemy ? i najważniejsze co u Tymciaka ? Melduj więc ja należy co....
do pon.-wtorku mnie nie bedzie.
Padam ze zmeczenia już.
Na te kilka dni odkladam komputer, bo jednak nie da się wszystkiego ze soba polaczyc.
Buziaki i zycze juz udanego weekendu:)
HA dziś już czwartek i co??????
Ciągle pusto ?
Agus, mam nadzieję ze niebawem dowiem sie co u was dobrego.
Tak czy owak, Twojego ducha tez brakuje tu , a nader wszystko Tymciaka ...
Zostawiam szybkie buziaki, ale i tak nie odpuszczę Ci ...
Jak to ducha Tymciaka brakuje? Co to ma być? Przeciez to ja sobie tutaj palce zdzieram, opisujac mym jakże fantazyjmym i medialnym jęzorem, czyż nie?
Tymek tam od czasu do czasu coś odwali, ale to mi sie nalezą wszelakie pochwały, że potrafie to w taki nieziemski , interesujący sposób opisać, hyhyhyhy.
No to sobie pokadziłam.
Co tam u nas. Uwaga zaczynam:
Mieszkanie, łazienka/wc gotowe. Łącznie z szafkami. Płytki położone. Dechy położone. Odmalowane wszystko. Czekamy teraz na kuchnię i drzwi. A kiedy sioę doczekamy- nie wiem.
Dieta, yyyyyyyyyyyyyyyy.... no w tym temacie to mialabym wiele do powiedzenia . Ale nie powiem . Ogolnie trzymam sie zasad diety, ale zdarzaja mi sie takie wpadki, ze o klękajcie narody...
Tymek, nadal ma okres buntu. Ostatnio w kościele mi sie poplakał, bo dałam mu pieniążek 'na tacę', a ministrant zbierał ja tak powoli, wiec na cały kościoł rozległ sie szloch Tymka i wydzieranie " nIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII ma pana( tak, tak, moje dziecko nie używa literki 'e'. )". Pan dostał takiego przyspieszenia, jak mały sie darł, że sama w szoku byłam a przy tym i pełna uznania. Do tego mały zaczyna bajki opowiadac i sie mega droczyc i tym samym mówi do mnie: dziadzia.... Stwierdzam, ze czemu by nie. W przyszłosci jak bede miała kłopoty z wąsami czy innymi takimi to przynajmniej będę wiedziała dlaczego. Poza tym Tymek każdego dnia zaskakuje czymś nowym. Zaczyna śpiewać piosenki... tzn. niektore wyrazy i niestety chcac nie chcac, musze przyznac jedno- talent wokalny to on ma po mnie... czyli muzyka sobie, nuty sobie a Tymek sobie i niekoniecznie tak jak nalezy. Do mam talent go raczej nie zgloszę .
Nawet nie wiem co moge na jego temat napisac, poza tym, że przekręca słowa tak, że czasem wstyd mi ... np. winda wg Tymka do pinda; pizza wg Tymka to pizda( nie uzywamy tego słowa ..brrrrrr);chrupki i inne chipsy to wg malego: cipy. I tak np. ostatnio wchodząc do sklepu , pani go pyta:
- a co byś chciał sobie dzisiaj tutaj u mnie kupic, co Ci podac.
odpowiedz prosta i jakze czytelna:
- ja cie cipy.
No cóż, buraka spaliłam- to mało powiedziane. Zanim wytlumaczylam, ze Tymciak tak przekształca wiele wyrazów, byłam wykonczona .... Och głupia matka ze mnie, bo powinnam sobie darowac i jak dziecko sobie zazyczy to pani powinna mu dac i tyle
No dobra, nabelkotalam jak szalona wiec zmykam stąd.
Agnieszka25, -widzę, że u Was wesolutko.Tymek jest niesamowity
I z mieszkankiem widzę,że już jesteście do przodu. Jeszcze trochę i przeprowadzka się szykuje. Będziesz pewnie bardzo tęskniła za teściową Jak ty bez niej wytrzymasz
Aguś dzięki za sms
Pozdrawiam Was serdecznie
chrupki i inne chipsy to wg malego: cipy. I tak np. ostatnio wchodząc do sklepu , pani go pyta:
- a co byś chciał sobie dzisiaj tutaj u mnie kupic, co Ci podac.
odpowiedz prosta i jakze czytelna:
- ja cie cipy.
Moja młoda też na chipsy mówiła cipa i podobna sytuacja w sklepie kiedy młoda zobaczyła chipsy mówi do mnie ciocia jakaaaaaaaaaaaaaaa duźia cipaaaaaaaaaaaaa raka spiekłam takiego że łooooooooooooooooooo i szybko wyjaśniłam babie co to mnie zabiła prawie wzrokiem, że cipa wg młodej to przekąska pt chipsy
Agnieszka25, tak sobie pomyślałem, jak nadchodzi weekend , to może zrobicie sobie malutką przerwę i rodzinnie spędzicie czas w miły sposób , rodzinnie - niekoniecznie globalnie z teściami
Agnieszka25, pozdrawiam serdecznie, jak zawsze Tymcia , Ciebie, mężusia, nie moge doczekac sie waszej przeprowadzki... fajnie bedzie pooblewać świaeżo malowane ściany zeby farba trzymała
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum