unikaj soków jedna szklanica z kartonu ma dużo cukrów i kalorii,
To właśnie moja zmora bo jestem bardzo sokolubna:)))
Ell napisał/a:
Agnieszka25, rozpiska bardzo, bardzo poprawna ;))) Brawo I do tego ćwiczenia - nic tylko brać przykład z Ciebie
Dziękuję:))). Wczoraj mi się udało jej trzymać. Zobaczymy jak bedzie dzisiaj. @ najpozniej jutro i juz czuję ciągły głód. Póki co udaje mi sie z nim walczyc... ale wiadomo..
Rozpiska na dzisiaj:
Kromka żytnia z twarogiem i pomidorem
drugie śniadanie: kawa+ jogurt
obiad: zupa kapusciana
podwieczorek: banan
kolacja: Wasa z jakimś mięskiem gotowanym.
Poza tym czeka mnie dzisiaj marszo-bieg w celu zalatwienia kilku spraw- godzina nonstop. Potraktuję to jako ćwiczenie i przyspiesze totalnie. Jak znajde chwile to wskoczę na steper.
No i mineralka juz przygotowana:))
najpozniej jutro i juz czuję ciągły głód. Póki co udaje mi sie z nim walczyc... ale wiadomo..
wiesz, ja podobnie, zjdłabym absolutnie WSZYSTKO (no oprócz mięsa, wiadomo). Ale ja radzę sobie tak, że jem bardzo mało, bardzo, bardzo powoli ale za to bardzo często (nawet7 razy dziennie)! Za mineralkę brawo wielkie ;)) Też popijam skrobiąc do Was :)
wiesz, ja podobnie, zjdłabym absolutnie WSZYSTKO (no oprócz mięsa, wiadomo). Ale ja radzę sobie tak, że jem bardzo mało, bardzo, bardzo powoli ale za to bardzo często (nawet7 razy dziennie)
Dziękuję za radę. Skorzystałam. Mimo to uleglam kilku paluszkom
kkasiaa123 napisał/a:
Agnieszka, bardzo ładna rozpiska
syla19799 napisał/a:
piekna rozpiseczka widze ze pieknie dietkujesz oiby tak dalej
sabina napisał/a:
Aga wracam i widze że ty sie dalej świetnie spisujesz kurcze tylko pogratulować samozaparcia
Sama jestem w szoku... ale mam motywator- mój mąż, w tym czasie co ja 4kg schudł 8!!!! Ćwiczy, je bardzo zdrowo no i dzięki temu w domku mniej pokus.
Aga powiem Ci że to super motywacja mnie by to dopiero zmobilizowało ale niestety mój o diecie ani myśli
Wiesz, diete zaczynałam juz wiele razy i własnie przez to, ze Marcin nie chciał w niej uczestniczyc zawsze konczylo sie to tym, ze siegalam po cos z jego polki zywnosciowej. No i bylo po diecie.
super brawa dla meza faceci zadko mysla o diecie.mam takiego slonia w domu i ciagle na dobrych checiach sie konczy
a dla ciebie wielkie gratki za te 4 kiloski
Agnieszka25 napisał/a:
jednak we dwoje razniej.
pewno ze tak,najgorsze jak dwa obiady trzeba gotowac albo jego zakupy w lodowce omijac
moja mamuśka znalazła na to sposób tato odchudzał sie i przestał i powrót do dawnych nawyków ... więc trzeba jakoś temu zaradzić, więc na obiad jemy chwasty(czytaj warzywa) kapusta bez tłuszczu i mięsa, pomidory, kalafior bez bułki itp ;) teraz jest taki czas, że nie trzeba dwóch obiaddów robic
serdecznie gratuluje samozaparcia i utraty wagi
Dzisiejszy dziń w porównaniu do wszystkich dietowych to totalna porażka.
zero stepera- boli mnie okrutnie brzuch i ogólnie jestem słaba przez @
na śniadanie zjadłam jedną żytnią z pasztetem i pomidorem, no i jedną Wasę z tym samym
banan
dwie kawy- słodkie ze smietanką
obiad: ryba na parze, ziemniak, surówka z kapusty i marchwi
garść paluszków i wafelek na kolacje zjem 2 Wasa z pomidorem
myslałam, ze nie mam juz takich ciagutek do słodkiego. Jednak dzisiaj miałam i zjadłam wafla o wartosci kalorycznej 250 no i te przeklete paluszki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum