Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8849
Wysłany: Sob 18 Sie, 2007 20:48
ja niestety też do ćwiczeń nie potrafie się zmusić ale na brzuch dobrze też robi jazda rowerem , na poczatku diety codziennie jezdziłam i efekty były , nie tylko brzuch ale i uda, nogi i posladki , polecam rower , :-D
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 10:14
no ja wlasniciw narazie tez tylko rowerek i czasami basen bo nie mam czasu na inne cwiczenia a poza tym czasmi po prostu mi sie nie chce bo jestem zmeczona po pracyyyyyyy
Wiek: 30 Dołączyła: 11 Sie 2007 Posty: 88 Skąd: Biłgoraj
Wysłany: Pią 24 Sie, 2007 20:36
Dziś jestem z siebie zadowolona Mój mężuś zaczął się odchudzać ze mną i to dało mi kopniaka Teraz okropnie chce mi się jeść ale zaraz zmykam spać bo jestem dziś zmęczona
Wiek: 29 Dołączyła: 02 Sie 2007 Posty: 644 Skąd: Wołomin
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 00:50
Mój mąż ogólne jest szczupły, chociaż po ślubie przytyło mu się trochę . Ostatnio jak stał przed lustrem to narzekał,że go przekarmiłam bo ma strasznie wielki brzuch. A ja i tak wiem,że tem brzuszek to raczej od :beer:
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1079
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 00:55
barankosia napisał/a:
Mój mąż ogólne jest szczupły, chociaż po ślubie przytyło mu się trochę . Ostatnio jak stał przed lustrem to narzekał,że go przekarmiłam bo ma strasznie wielki brzuch. A ja i tak wiem,że tem brzuszek to raczej od :beer:
Wlasnie wszystko jest na nas Ale to nie ja pedze wieczorem po paluszki i piwko No co zrobisz .. tak mozemy sobie ponarzekac a i tak Kochamy te Dziwaki nasze
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 10:08
mój od lat ma tą samą wagę ,nie tyje,wahania są,zwłaszcza po świętach ,ale trzyma się cały czas w granicach 81-83 kg
komedia była,jak dochodziłam do jego wagi i się z nim ścigałam
pracę ma siedzącą ,jeździ do niej samochodem ,wcina swoje ulubione sosy i makarony ,ciacha i słodycze,od piwka nie stroni , I NIE TYJE!
no to przecież można czegoś dostać,i gdzie tu jakaś sprawiedliwość ?
ale obiektywnie trzeba stwierdzić że nie jada dużo na raz ,ale częściej ,a jak już zacznie, to ja zdążę zjeść,pozmywać gary,umyć kuchenkę ,spalić papierosa ,a on jest w połowie obiadu
a, i w pracy mają rozłożony stół do tenisa ,i często grają ,to może spala?
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 10:13
shashua, no widzisz to napewno spala troche przy tym tenisie a my siedzimy na tych dupskach tyle godz.ale staramy sie w pracy nie podjadac tylko sniadanko i pozniej dopiero obiad w domu
Pomogła: 5 razy Dołączyła: 09 Lut 2007 Posty: 1079
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 11:50
Faceci jakos tak maja, ze nie tyja tak latwo i tak szybko.. ale utyc moga rzecz jasna.. Moj od czasu jak sie poznalismy zlapal dodatkowe 7-10kg, ale to w ciagu 5 lat i teraz sie trzyma
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum