Wiek: 23 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 29 Skąd: Koszalin
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 10:45 Czekoladowy potwór >:)
Tak Was czytam i czytam i poczułam nieodpartą chęć posiadania własnego pamiętnika
Wiadomo, takie wypociny bardzo pomagają, tym bardziej gdy nie ma z kim porozmawiać w świecie realnym o problemach z wagą, to chociaż wirtualnie można się powspierać i nawzajem po opierdzielać za wykroczenia dietkowe
Dnia dzisiejszego waga pokazała o kreskę więcej, a to wszystko przez keczup, bez którego nie wyobrażam sobie parówek Mąż mnie za to udusi.. Więc do jego powrotu nie może być więcej jak 93 kg, mam na to około tygodnia. Z natury jestem leniem, tak więc ćwiczenia są dla mnie ogromnym przymusem. Próbowałam Aerobiczną 6 weidera, która podobno pomaga, no ale... żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce Niestety po drugim dniu odpadłam z powodu niesamowitych zakwasów brzucha. Zawsze wykręcałam się w szkole z lekcji w-f, tak więc teraz gdy nie muszę, a mogę, jak do tego się zachęcić?
Podobnie jak rower stacjonarny, trułam Mężowi długo, by przywiózł z domu, zapewniałam, że codziennie będę pedałować, a tu co? Drugi miesiąc stoi i się kurzy, raz jedyny pojeździłam godzinkę, i oczywiście na drugi dzień bolał tyłek i się zniechęciłam, teraz kolejna wymówka, bo pedał się odkręca.. Wiadomo, dla chcącego nic trudnego, ale mniej we mnie chęci, niż tego trudu, że przeszkadza to w jeżdzeniu.
Laseczki, zmotywujcie jakoś Madzię :D
Dziś już po śniadanku, półtora parówki. I najadłam się
Zaraz machnę sobie herbatkę czerwoną, i jadę do Lubego w odwiedzinki.
Pozdrawiam cieplutko :)
_________________ START - 130kg I cel - 100kg - OSIĄGNIĘTY
II cel - 90kg - OSIĄGNIĘTY III cel - 80kg
Madziu - ja Ciebie motywuję -
oglądając telewizję możesz jeździć na rowerku - nawet nie poczujesz
Ćwiczenia to świetna zabawa (tylko sama muszę w to uwierzyć) - może jakieś tańce, aerobik?
Jak się zapiszesz to trudniej będzie się wymigać
Pozdrawiam
Wiek: 23 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 29 Skąd: Koszalin
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 10:57
Tańce, jedynie z odkurzaczem podczas sprzątania :P
Ale to dobra myśl :) Tylko z kolei czasu niezbyt wiele.. Dziecko, praca.
Bodajże w domu troszku poruszać tyłkiem :)
_________________ START - 130kg I cel - 100kg - OSIĄGNIĘTY
II cel - 90kg - OSIĄGNIĘTY III cel - 80kg
Czekoladka, witam Cię serdecznie :) Wiesz, ja myślę, że musisz sobie - może z naszą pomocą - opracować CAŁOŚCIOWY PLAN DZIAŁANIA, tak, by zmieniało się wszystko paralelnie i co najważniejsze - trwale Czyli jedzonko, ćwiczenia (nie muszą być codziennie, wcale nie!), do tego przede wszystkim sposób myślenia! Więc... zaczynamy
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 19:11
Czekoladka napisał/a:
Laseczki, zmotywujcie jakoś Madzię :D
najpierw powiem Ci -cześć,a następnie przyłożę ci w łeb
Parówka czyś Ty się dziewczyno szaleju najadła,toż to 390 cal,wiesz ile za to jest ogórków,pomidorów i marchewek
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 21 Mar 2007 Posty: 9865
Wysłany: Nie 10 Maj, 2009 19:32
ja też już przeszłam przez diety bez ćwiczeń i to na prawde w pewnym momencie juz nic nie daje mimo iż jesz dietetycznie , wiem to po sobie teraz cwicze staram sie codzienie zaliczyc orbitka i waga w końcu ruszyła
no cóż skoro już tu trafiła to musi się przyzwyczaić,że tu jest jak w szkole a najgorszy belfer to ja
widze ze Asiula wrocila na dobre
Czekoladka dziewczyny maja racje,bez cwiczen ani rusz.dietkowanie to nie wszystko
trzymam kciuki za silna wole i cwiczonka
witaj na blogu
Wiek: 23 Dołączyła: 08 Maj 2009 Posty: 29 Skąd: Koszalin
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009 00:16
Parówki parówkami, ale taką stosuje dietę.... Nie ważne ile kcal, ale ważne ile węglowodanów. Nie mogę dziennie 50 g przekroczyć, a tłuszcz jak najbardziej wskazany. Od zeszłego roku stosuję taką dietę i pomaga. Keczup niestety słodki i waga się podniosła -.-
Od jutra wskakuję na rowerek, nie ma co.. O_o
_________________ START - 130kg I cel - 100kg - OSIĄGNIĘTY
II cel - 90kg - OSIĄGNIĘTY III cel - 80kg
Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 15 Sie 2008 Posty: 829
Wysłany: Pon 11 Maj, 2009 14:37
Czekoladka, a napisz wiecej o tej dietce ktora stosujesz, bo jak czytam to dla mnie to czarna magia ze niby tluszcz wskazany itp... jakie sa zalozenia tej diety i co wolno a czego nie? bo ciekawa jestem jak to to w ogol wyglada bo pierwsze slysze
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum