Weekend był i sie zmył...
Witam Was serdecznie, chwilkę mnie tu nie było, ale teraz sie melduje...
Sobota mineła chwila moment: zakupy, obiadek i sprzatanko i wizyta z Julka u przyszłych teściów... Jak wróciłam do domu to tylko mała wykąpalam, dałam mleko i o 19 już spała w łózeczku, tak ją dziadkowie wymęczyli
Dzis podobnie było. Na obiad poszłyśmy do mojej mamy i przed chwilka zawitaliśmy w domu. Szybkie kąpanie Julki i juz spi w łózeczku. Tak więc wieczór mam juz dla siebie.
Wczoraj było dietkowo i to bardzo i ćwiczyłam wieczorem, a dziś było mniej dietkowo (wiadomo- obiad u mamusi hahahahah).... ale waga stoi w miejscu, wiec sie tym nie przjmuje. Od jutra znowu rygor... No i najważniejsze.... Za 2 dni mój Mężczyzna wróci tak wiec sami rozumiecie ze nawet mało dietetyczny dzień nie popsuje mi humorku
Pozdrawiam i życze miłego niedzielnego wieczoru
Jak wróciłam do domu to tylko mała wykąpalam, dałam mleko i o 19 już spała w łózeczku, tak ją dziadkowie wymęczyli
Dzis podobnie było. Na obiad poszłyśmy do mojej mamy i przed chwilka zawitaliśmy w domu. Szybkie kąpanie Julki i juz spi w łózeczku. Tak więc wieczór mam juz dla siebie.
ehhhh dzieciaczki sa kochane
ale uwielbiam takie wolne wieczory
KropkA napisał/a:
Wczoraj było dietkowo i to bardzo i ćwiczyłam wieczorem,
KropkA napisał/a:
a dziś było mniej dietkowo (wiadomo- obiad u mamusi hahahahah).
KropkA napisał/a:
Od jutra znowu rygor... No i najważniejsze.... Za 2 dni mój Mężczyzna wróci
nic się nie martw od jutra rygor
do tego za 2 dni mężczyzna pomoże Ci co nie co zrzucić
będzie dobrze
ale waga stoi w miejscu, wiec sie tym nie przjmuje
trzymam kciuki za spadek jednak. Kiedys musi ruszyc
Cytat:
Wczoraj było dietkowo i to bardzo i ćwiczyłam wieczorem
ja sie w ogole nie moge zmusic od kilku miesiecy na regularne cwiczenia, nic totalnie mi sie nie chce. A jak pocwicze, to po treningu jestem tak wsciekla obrzydliwie ze to jest nie do opisania ! A powinno byc odwrotnie, powinny sie endorfiny wytwarzac, a mnie dol bierze i agresywnie mi w glowie sie robi Nie wiem czemu...
Co ty dużo bede mówić... jeszcze tylko 1 dzień... dokładnie mówiec to wtorek.... i bede mega szczęsliwa!!!! Mój R. jak dzwonił wczoraj to powiedział ze ma 2 niespodzianki dla mnie urodzinowe.... nie licząc prezentu ktory sama sobie wybrałam- superancki dresik..... i kolejnego prezentu, który sobie zażyczyłam pare miesięcy temu, czyli wyjazdu we dwoje do Krakowa, miasta w którym sie zakochałam od pierwszego ujrzenia Tak wiec już sie nie moge doczekac czwartku dnia moich urodzin.... o jaaaaaa ale bedzie cudownie!!!
Dzis jest dietetycznie :
Śniadanko: makrela
Obiad: zupka ogórkowa, niezabielana
podwieczorek: pomarańcza
Kolacja: tam ta ta tam..... pizza!!! ale taka mega dietetyczna mini pizza.... na spodzie razowym i wielka ilościa warzyw i odtłuszczonym serem... mniam, mniam , mniam
No i dzis rano na wadze pokazłao sie 62!!!!!! Jak do środy sie utrzyma to zmienie strażniczka
Buziaczki Kochani moi I zycze wam miłego ,spokojnego, ciepłego, wiosennego tygodnia...
Wiosna u mnie jest już od dłuzszego czasu i bardzo dobrze mi z tym
I mamy wtorek.... Co ja dziś bede robić? Normalnie nie mam pojęcia
U mie wczoraj pogoda szalała, raz troszke słonca, za chwile sypało śniegiem tak ze w 5 minut było biało... a dziś.... na niebie ani jednej chmury, niebo czyste, błękitne, słoneczko tak cudnie świeci ...co do dietki to nie mam planów jedzeniowych, oprócz obiadu bo mam zupke od wczoraj, a reszta będzie spontaniczna No i przy takiej pogodzie bedzie minimum 2-3 godzinny spacer
Pozdrawiam i całuje
No Kochana to ja mam pytanie zwiazane z ta pizza. Gdzie znalazlas taki ciekawy przepisik? Za mna chodzi pizza i postanowilam w weekend dac sie jej dogonic, tylko fakjnie byloby gdyby ta przyjemnosc odbyla sie przy maksymalnie obnizonej wartosci kalorycznej:)
Buziaki.
Agnieszka25, to nie taki przepis... sama cos takiego wymyśliłam ala pizza... a ten spód razowy to był z chleba takiego normalnego razowego.... i to na tych pajdach chleba, smarowałam sos pomidorowy, na to dodatki wedle uznania, ja mialam: pieczarki, cebulka, papryka, troche szynki chudej i posypałam lekko odtłuszczonym serem żółtym. Zapiekłam z 15 minut i gotowe Dorobiłam sos czosnkowy. Jogurt naturalny, posiekany czosnek, troche przyprawy tza -tziki, sól i gotowe Pychaaaaaa No i mozna zjeśc ze smakiem jak pizze.
Wytam środowo Nadszedł ten dzień.... Dziś Robert wraca do domu !!!!!!! Co prawda bedzie wieczorem ale mi to nie przeszkadza, dzień mam zapełniony.... Musze sie pochwalić ze mam jutro....... URODZINY Dzis bede robić sernik na zimno i ciasto "pszczólka" przpisu mojej siostry. No i bede robis zrazy wołowe. To taka niespodzianka dla mojego kochanego, bo je uwielbia. Cały gar mu narobie. Z Miłości. Szkoda ze Julka juz bedzie spała jak tatuś wróci ale za to rano jak bedzie zaskoczona jak Go zobaczy
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Sro 17 Mar, 2010 12:33
KropkA, rany w końcu się doczekałaś swojego faceta Ciekawe jak on teraz wytrzyma rekompensując CI wszystkie noce,które musiałaś sama spełnić
No co mam pisać-udanej zabawy Wam zyczę
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum