witam wieczornie
dziś dzień w biegu dopiero do domu wróciłam od rana
waga 80,6kg
rozpiska
kawa
3 dechy z serem żółtym
330 soku pomidorowego
banan
serek homo waniliowy
3 frankfurterki
2 małe ogóreczki małosolne
gotowana fasolka szparagowa bez zasmażki
_________________
Ostatnio zmieniony przez kaska0404 Sro 25 Sie, 2010 06:52, w całości zmieniany 1 raz
No i pomijam fakt,że dobiłam się do Ciebie a Ciebie już nie ma
a widzisz za późno zobaczyłam że ktoś jest na forum
bo czesto jak zaglądam to jestem sama
a wczoraj poszłam wcześniej spać
wczoraj mnie troche przewiało
i cos mnie rozkłada
no i @ się zbliża wielkimi krokami
waga z dziś 80,6kg
rozpiska
kawa
3 frankfurterki
sałatka na ciepło
(pekińska, ryż, gotowana pierś z kurczaka, groszek i kukurydza)bez majonezu można ją jeść na zimno i na ciepło
kawa
330 soku pomidorowo
jabłko
3 frankfurterki
1 1/2 szklanki owoców(jagoda+malina)
pieczarki smażone na odrobinie oliwy z oliwek+3 łyżki sałatki
a i dla lepszego samopoczucia zmieniłam sobie suwaczek
_________________
Ostatnio zmieniony przez kaska0404 Sro 25 Sie, 2010 17:32, w całości zmieniany 2 razy
Kochana cudnie ten Twoj suwak sie prezentuje.
Zaraz bedzie 7 z przodu
Ja wczoraj zakonczylam @ i od dzisiaj zaczynam na maksa, lacznie z cwiczeniami. Musze na nie znalezc czas, chociaz proste to to nie jest.
A powiedz mi jak to z tym kursem Twoim jest, bo nie pamietam. Czy TY skonczylas cos zwiazanego z finansami czy po prostu zapragnelas sobie zrobic ten kurs i Cie na niego wyslali?
Ja mam straszliwy dylemat bo marzy mi sie praca jakas. Do 3 roku zycia Tymka mam wychowawczy bo centralnie nie mam co z nim poczac. Babcie pracujace. Nianka nam sie nie oplaca. Przedszkole- jeszcze chwila , bo maly ma 2 lata i 2 miesiace.
A jak widze ile poweru daje Ci ten kursik to stwierdzam, ze tez juz cos bardzo chce...
Jak sie wprowadzimy na swoje musze bardzo usilnie o czyms pomyslec...
Buziaki Kasienko
Ja wczoraj zakonczylam @ i od dzisiaj zaczynam na maksa, lacznie z cwiczeniami. Musze na nie znalezc czas, chociaz proste to to nie jest.
no kochana kciukasy zaciskam
ja @ od jutra albo od piątku będe mieć
ciekawa jestem jak to sie wagowo przełoży
Agnieszka25 napisał/a:
A powiedz mi jak to z tym kursem Twoim jest, bo nie pamietam. Czy TY skonczylas cos zwiazanego z finansami czy po prostu zapragnelas sobie zrobic ten kurs i Cie na niego wyslali
w grudniu stwierdziłam że trzeba w końcu wyjść z domu
wiesz kocham chłopaków nad życie
ale ileż można siedzieć 24 na dobę z dziećmi
i zajmować się domem
po 8 latach siedzenia w domu po prostu mam dość
dla zdrowia psychicznego trzeba wyjść do ludzi
więc zarejstrowałam się w PUP
by poszukiwać pracy okazało się
że w związku z tym że po porodzie nie podjęłam pracy zawodowej
kwalifikuje się do odbycia półrocznego stażu(tylko ofert brakowało)
ja z wykształcenia jestem technik administracji
ale nie pracowałam w tym zawodzie czyli nie mam doświadczenia i to następna przesłanka bym mogła odbyć staż
a że staży jak już wspomniałam mało było ofert pracownika biurowego
a tam gdzie byłam na rozmowach mnie nie wybrali
więc postanowiłam złożyć wniosek na kurs z PUP
szczególnie że akurat był kurs który bardzo mnie interesował
czyli te kadry i płace było tylko 20 miejsc
no i miałam ogromne szczęście że mnie wybrano
chciałam taki kursik bo to by było dopełnienie mojego wykształcenia
takie ukierunkowanie, a po za tym lubię takie rzeczy przepisy i liczenia itp
Agnieszka25 napisał/a:
A jak widze ile poweru daje Ci ten kursik to stwierdzam, ze tez juz cos bardzo chce...
masz racje psychicznie odżyłam i to bardzo
owszem jestem zmęczona bo obowiązków więcej
ale to jest inny rodzaj zmęczenia
takie zmęczenie z uśmiechem na twarzy
kursik kończę 9 września
i od 10 latam ostro składać papiery wszędzie może gdzieś się uda do pracy dostać
chociaż na 1/2etatu
no i oczywiście będę okupować PUP może staż jakiś upoluję to zawsze bym miała chociaż pół roku "doświadczenia"
Ty masz ta sytuację że mały jeszcze nie kwalifikuje się do przedszkola
ale podpowiem Ci że przedszkola przyjmują dzieci w wieku dwóch i pół roku
do warunkiem że chodzą bez pieluszki i wołają siku itp
potrafią się ubrać i samodzielnie jeść- oczywiście Panie pomagają
ale zalążek musi być
więc jak widzisz możesz działać za chwilkę
o matko ale się rozpisałam a obiad muszę robić
lecę do kuchni i na kurs
miłego dnia życze
Ach superaśnie z tym kursem. Widać, że to lubisz!!!! A do tego myśl, że dzieki temu co teraz poznajesz masz szansę znaleźć prace w czymś co Ci odpowiada to już w ogole działa uskrzydlająco!
Z tymi przedszkolami to wlasnie slyszalam. TYmek niezle sobie radzi z treningiem czystosci, wiec mysle, ze jak bedzie mial 2,5roku to juz o pieluchach mowy nie bedzie. Moze faktycznie uda sie go do jakiegos przedszkola wepchnać. Wiesz kasiu, ja marze o pracy na pol etatu. Bardzo mi szkoda Tymciaka zostawiac gdzies na 8 godzin. Na 4-5 dalabym rade, ale na dluzej sama nie wiem...bedę myślec intensywnie:)
Buziaczki
do tego myśl, że dzieki temu co teraz poznajesz masz szansę znaleźć prace w czymś co Ci odpowiada to już w ogole działa uskrzydlająco!
dokładnie
zobaczymy kiedy mnie rzeczywistość na ziemię postawi
Agnieszka25 napisał/a:
ze jak bedzie mial 2,5roku to juz o pieluchach mowy nie bedzie.
wiesz w nocy może i jeszcze będzie pielucha no ale do przedszkola dzień najważniejszy
Łukaszek skończy 3 lata w październiku i chodzi bez pieluszki w dzień do spanie tez bez
ale nieraz się wpadka w dzień zdarzy ale w nocy spompowanie wszystko więc pieluchę ma
Agnieszka25 napisał/a:
Wiesz kasiu, ja marze o pracy na pol etatu. Bardzo mi szkoda Tymciaka zostawiac gdzies na 8 godzin. Na 4-5 dalabym rade,
wiesz no ogólnie to by mi pasowało pół etatu bo to i dzieci dopilunuję itp
tylko kaska mniejsza
na razie to chce załapać się
może być na 1/2 1/16 17/8 bez różnicy
no i co miałam pisac
aaa przeziębienie rozłożyło mnie na łopatki
smarcze kaszlę gardło boli w nocy tak mi zimno było że w długiej piżamie spałam
nie wiem jak jutro nie będzie lepiej to chyba do lekarza po L-4 pójdę
by wygrzać kości
do tego @ juz już na plecach wiec no co tu dużo mówić
waga dziś pokazała 80,5kg
rozpiska
kawa
2 dechy z szyneczką
sałatka na ciepło-pekińska, ryż, gotowana pierś z kurczaka, groszek i kukurydza
330 soku pomidorowego
2 małe banany
smażone pieczarki z jajkiem(patelnia muśnięta oliwą z oliwek
witam w piątkowy deszczowy poranek
nie idę do lekarza czuje się ciut lepiej
co daje mi przeczucie że będę jeszcze żyła
@ szaleje na całego
waga pokazała dziś 80,3kg
rozpiska
kawa
3 dechy z szynką
mały kromalek z serem żółtym
mały kromalek z serem żółtym i szynką
sałatka(pomidor+szczypior+serek sałatkowy)
weekendowe witaski
ja jak zwykle w przelocie
nadal z przeziębieniem i z paskudną @
szybka kawcia i lecę na kurs
waga z dziś 79,8kg jeszcze się nie cieszę
radość będzie w poniedziałek jak się waga utrzyma
plan na dziś
kawa
3 dechy z serem żółtym i pomidorem
300 sok pomidorowy
banan
kawa
3 ziemniaki+ mielone z kombiwaru+buraczki
grejpfrut
kubek maślanki
matko jakie pustki na forum
hop hop koniec wakacji wracać gadułki
waga 79,60kg
dziś się ciesze bo jest niższa niż wczoraj więc
to nie było jednorazowe
mam 7 z przodu
stawiam piweczko
plan na dziś
kawa
3 dechy z pasztetem
jabłko
kapusta włoska z rosołu+gotowane udko bez skóry
miseczka rosołu z warzywami i makaronem ryżowym
grejpfrut
kubek maślanki
wszystkim życzę miłego słonecznego dnia
_________________
Ostatnio zmieniony przez kaska0404 Nie 29 Sie, 2010 11:11, w całości zmieniany 1 raz
po 8 latach siedzenia w domu po prostu mam dość
dla zdrowia psychicznego trzeba wyjść do ludzi
Oczywiście i jak najbardziej kochana. Ja siedziałam w domu dwa i pół roku i byłam sprzątaczką, kucharką i niańką w jednym. Nie powiem bo lubię mieć czysto w domu i gotować też lubię, moją młodą też kocham jak szalona ale ileż można. Pracuję pół roku i zupełnie inaczej się czuję. Tak jakoś mi lepiej, mam na wszystko chęć, powera dużo, inna organizacja dnia itp itd
byłam sprzątaczką, kucharką i niańką w jednym. Nie powiem bo lubię mieć czysto w domu i gotować też lubię, moją młodą też kocham jak szalona ale ileż można. Pracuję pół roku i zupełnie inaczej się czuję. Tak jakoś mi lepiej, mam na wszystko chęć, powera dużo, inna organizacja dnia itp itd
no oczywiście że czysto chce się mieć
i kocha się rodzinę nad życie
no ale czułam się jak służąca
kobieta też potrzebuje inne cele niż tylko sprzątanie pranie gotowanie i dzieci
Anusiak napisał/a:
Szalejesz Kasieńko kochana, szalejesz
pięknie ta 7 z przodu wygląda
no szaleję ostatnie 2 tygodnie kursu
więc to życie w biegu chce wykorzystać
bo nie wiem co będzie po 10 września, kiedy robótkę załapię
no a potem zima i wiadomo że trudniej się gubi kg
bo trzeba więcej jeść bo organizm więcej pracuje
DOPISEK wieczorny
moje dzieciaczki się bawiły dziś w dom
miały kubeczki i talerzyki i podawali sobie na niby ciasto
tak dużo tego podawali że się zaśliniłam
i upiekłam babkę piaskową
wiem wiem że w cholerę kalorii ma
dlatego stygnie sobie spokojnie
i zjem kawałek dopiero na 1 śniadanko
bym miała cały dzień na spalenie kalorycznego grzeszku
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum