Dobrze Kasiulku, ze Twoj chlopak to taki zuch. Ja się o swojego boję bo on potrzebuje troszke czasu na zaaklimatyzowanie sie.
Podjęlam decyzje, ze na pocztaku bede go zostawiala na dwie godzinki, pozniej na 4, a pozniej na tyle ile bedzie wymagala moja praca.
Dzielna mama jestes, ze tak podchodzisz do tematu:*:*:*
Podjęlam decyzje, ze na pocztaku bede go zostawiala na dwie godzinki, pozniej na 4, a pozniej na tyle ile bedzie wymagala moja praca.
Dzielna mama jestes, ze tak podchodzisz do tematu:*:*:*
wiesz co to zależy od dziecka
i ja postanowiłam nie certolić się
a spróbować od razu maks godz
i zobaczyć jak będzie by mętliku nie wprowadzać
że odbiorę przed obiadem
zaraz po drzemce itp
jakby bardzo płakał to musiałabym wejść właśnie na stopniowe
ale skoro płacze tylko chwilkę na dzień dobry
bo inne dzieci płaczą to nie ma sensu stopniować
i chodzi od 8-14 na razie a będzie chodził wcześniej i dłużej
wszystko zależy jak robota się ułoży
no a dwa że to moje drugie dziecko które oddaję do przedszkola
więc już wiem że muszę się trzymać i nie pokazywać łez i być konsekwentnym
no ale w pt klucha w gardle mi stanęła jak mały przyczepił się do mnie i płakał
nie idź nie idź
to po wyjściu z przedszkola łezka poleciała
no ale przy odbiorze powiedziała że on tylko płacze w momencie jak ja wychodzę
i to trwa chwilkę potem się świetnie bawi
ehhh dumna jestem z mojego dzieciaczka-przedszkolaczka
w ogóle mam smętny humorek
od wczoraj w nocy jak się tylko dowiedziałam co u Anji
rozpiska z dziś
kawa
tymbalik
sok pomidorowy
decha z serem żółtym
kawa
udko bez skóry z kombiwaru i sałatka warzywna bez majonezu
kubek maślanki
chodzi od 8-14 na razie a będzie chodził wcześniej i dłużej
wszystko zależy jak robota się ułoży
no a dwa że to moje drugie dziecko które oddaję do przedszkola
więc już wiem że muszę się trzymać i nie pokazywać łez i być konsekwentnym
no ale w pt klucha w gardle mi stanęła jak mały przyczepił się do mnie i płakał
nie idź nie idź
to po wyjściu z przedszkola łezka poleciała
pamiętam i ja takie sytuacje, zapewniam Cię ze warto pocierpieć na początku, bo w moim odczuciu, dziecko bez przedszkola ( ja niestety tak miałem ) traci połowę uroku dziecięctwa ....
kaska0404 napisał/a:
w ogóle mam smętny humorek
od wczoraj w nocy jak się tylko dowiedziałam co u Anji
to prawda wszyscy są wstrząśnięci tym , ale chyba nie sądzisz że Anja chciała by takiego zatrzymania się forum... nasze światy są równoległe i tak było i będzie, nie wpłyniemy na przebieg wydarzeń, a wspierać się musimy, więc jak , jeśli nie na forum?
Jestem ciekaw jak teraz sytuacja się ma u Was? Napisz proszę , i nie ociągaj się
zapewniam Cię ze warto pocierpieć na początku, bo w moim odczuciu, dziecko bez przedszkola ( ja niestety tak miałem ) traci połowę uroku dziecięctwa ...
oczywiście że warto
od poniedziałku Łukaszek nie płacze
pon i wt był troszkę skołowany
ale od środy buziaka się doprosić nie idzie bo leci do dzieci
i ma w nosie rodziców
normalnie dumna jestem z synka
JAZOO napisał/a:
to prawda wszyscy są wstrząśnięci tym , ale chyba nie sądzisz że Anja chciała by takiego zatrzymania się forum... nasze światy są równoległe i tak było i będzie, nie wpłyniemy na przebieg wydarzeń, a wspierać się musimy, więc jak , jeśli nie na forum?
dokładnie strasznie przykra sprawa z Anją
ale nie to jest powodem mojej nieobecności
brak czasu niestety
wczoraj miałam egzamin i zakończyłam kurs
ale mąż od zeszłego pt na chorobowym
jedno kolano operowane już 2 razy musi dostać znowu zastrzyki
ale co gorsza w drugim łękotka poszła
i na cito będzie miał operację 21 września
więc więcej obowiązków mam
bo mąż ma problemy ze staniem i chodzeniem
niestety muszę Was zasmucić że raczej nie będzie mnie więcej
bo od pon latam i szukam pracy i stażu
by jakiekolwiek pieniądze mieć bo mąż 2 miechy na chorobowym będzie
a kasa za L-4 wpłynie koło grudnia przy dobrych układach
Agnieszka25 napisał/a:
Kaśku i co tam u Ciebie? U Was? Jak chlopcy?
Wróć już. Ja też wracam. Buziaki
Aguś jestem jestem
czasu po prostu mało
pisałam dziś do Ciebie na gg
mam nadzieje że doszło
dietkowo hmmmm średnio waga pokazuje 80,5
mam problemy z dietka bo cały czas głodna jestem przez te chłody
no i muszę coś wymyślić by było oki
niestety muszę Was zasmucić że raczej nie będzie mnie więcej
bo od pon latam i szukam pracy i stażu
by jakiekolwiek pieniądze mieć bo mąż 2 miechy na chorobowym będzie
a kasa za L-4 wpłynie koło grudnia przy dobrych układach
Trzymam kciuki za pracę , mężowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia, . Jeśli takie są przyczyny to pewnie, brak będzie Ciebie bardzo, ale są ważne rzeczy i nieco mniej ważne. Praca, rodzina, zdrowie przede wszystkim, reszta to dodatki .
uper ze młody już nie płacze , moja Natalia chwilowo nie chodzi bo przeziębiona mam nadzieje że od pon już pójdzi
dużo zdrówka dla córci mam nadzieję że juz lepiej sie ma
sabina napisał/a:
zdrowia dla męża
Natalie napisał/a:
Też życzę dużo zdrowia i powodzenia i braku komplikacji na stole...
JAZOO napisał/a:
mężowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia,
dzięki kochani
Natalie napisał/a:
Waga w takich sytuacjach nie ma znaczenia - schodzi na drugi plan
dokładnie bo człek nie myśli o sobie w takich chwilach
JAZOO napisał/a:
ale są ważne rzeczy i nieco mniej ważne. Praca, rodzina, zdrowie przede wszystkim,
dokładnie tak
dietkowo staram się trzymać
staram się myśleć co jem
ale powiem że ciężko jest bo prawie mnie w domu niema
waga prawie wróciła do suwaczkowej
dziś było 79,6kg mam nadzieje że jeszcze spadnie
kaska0404, Ty masz jakies wątpliwości ??? Na bank, waga spadnie. Będziesz więcej biegała w kwestii zawodowej, nie ukrywam że i stres tez zrobi swoje, Myślę że ani sie nie obejrzysz jak zgubisz znów trochę...
Najwazniejsze żebyś znalazła tę pracę , a mężuś też nie męczył sie w domu chorując , reszta to pikuś , razem pokonacie trudności i tyle.
Oj Kochana, Kochana ciężki czas przed Tobą... Ale jestem pewna, że ze wszystkim sobie znakomicie poradzisz bo przeciez, wiesz, że silna jestes bardzo, prawda?
Mam nadzieję, że mąż po zabiegu szybciutko dojdzie do siebie, no i że pracę znajdjziesz tak szybko, że nawet sie nie spostrzezesz a już bedziesz pracowac.
Tule Cie mocno Kochana i trzymaj sie dzielnie
kochani dziękuje za wsparcie
oczywiście ja jak zwykle w przelocie
dzieciaki mi się przeziębiły siedzą w domku
no ale od pon muszę iść do szkoły i przedszkola
więc walczymy
dziś zaś dzień latania po firmach i po urzedach
za chwile będzie mnie więcej bo nie będę miała gdzie latać:(
kiepsko u nas rynek pracy wygląda no ale
jeszcze nie tracę nadziei
waga zgodna z suwaczkiem
rozpiska z wczoraj
kawa
kromalek z pasztetem pieczonym
200g serek homo waniliowy
kawa
udko gotowane bez skóry
talerzy rosołku
kawałeczek babeczki
200g serka homo waniliowego
kubek maślanki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum