witajcie środkowo,
no dzięki moi kochani za ciepełko, którym mnie cały czas i z każdej strony obdarzacie. To miłe i bardzo budujące uczucie. U mnie jakos leci, choc miałam wczoraj z mężem ostre spięcie na temat odsnieżania przed domem. Jadac rano do pracy i wyjeżdzając przez bramę zakopałam sie w sniegu (zreszta nie pierwszy raz) tak moćno, ze moje auto utkneło na dobre. Wsciekła na męża, bo tyle razy prosiłam o to żeby zadbał o odsniezęnie przed posesją bo to przeciez do obowiązków włascicieli należy pokłóciłam sie z nim na dobre. Sami wiecie ile sniegu ostatnio napadało a on nawet łopaty do odsnieżania nie kupił. Ani razu nie odsniezył, no bo po co. Ostatnio jak moja mama była u mnie i szła na spacer zaczepił ją sąsiad nasz i poprosił mamę, zeby powiedziała tym młodym którzy tu mieszkają, (o nas chodziło), zeby choc troche odsnieżyli. Mamie normalnie wstyd było za nas. A ja sie tak zastanawiam, żei owszem mogę odsnieżyć, bo to tak dla zdrowotności i w ramach ćwiczeń odchudzających. Ale do cholery dlaczego ja gdy przychodze z pracy i jestem przemarnięta do szpiku kości, bo mam tam 14-15 stopni i kontakt tylko i wyłacznie z zimna wodą, musze jeszcze odsnieżac na naszej posesji, tymczasem mój małzonek siedzi sobie w fotelu i film ogląda.
Buntuje sie i nie odśnieżam, ale wierzcie mi że wstyd mi przed sąsiadami. Tylko dlaczego mi jest wstyd a nie mojemu mężowi?
No to tyle co u mnie nowego. Wyć mi sie chce i wolę głową w ściane. Ale mam nadzieję, ze wiosna juz niedługo zawita i doda mi skrzydeł. A więc moi mili byle do wiosny.
Kup łopate do odśnieżania, przewiąż wstązką jakby to był prezent od Św. Mikołaja z przeprosinami ze troche spózniony bo sie zagubił Moze zrobi z niej uzytek..... Na zachtę dodaj, że jak zmarznie to zawsze służysz pomoca przy ogrzewaniu... ciepła czekolada, termofor.... hahahahah Na mojego, by podziałało.... I sie nie smutaj, w związku są wzloty i upadki :) U mnie wczoraj cały dzień we łzach a dziś.....O niebo lepiej :) Pozdrawiam
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Czw 18 Lut, 2010 20:59
iwonka69, Mam nadzieje ze dupek Twoj mąż czyta to forum i sobie poczyta ze jest .... wart.Zostawiam duzo Przydadza sie a wiosną albo latem powtorzymy spotkanie i sie doduraselkujemy az do bólu
Kup łopate do odśnieżania, przewiąż wstązką jakby to był prezent od Św. Mikołaja z przeprosinami ze troche spózniony bo sie zagubił
oj, kropeczko, sprawiłaś że sie usmiałam, no pomysł bombowy, szkoda, ze wczesniej na to nie wpadłam. Dzisiaj troche sama sobie odsnieżyłam no i odwilz sie zaczyna, więc ....... ech mam w domu faceta, tylko kurde gdzie on ma te swoje jaja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum