widzisz, chyba sobie po pietach depczemy
........no więc na plaże z dziecmi dotarłam, było fantastycznie i gorąco. zjarałam sie na maksa i zadne kremowe filtry mi chyba nie pomogą. Cały dzień na plaży woda w Bałtyku 22 stopnie i wychodzić sie z niej nie chciało. Niedzielka tez była rewelacyjna bo z rańca tylko wpadłam do komisji obywatelski obowiązek spełnic, a juz o 10 byłam na jachcie przyjaciół, którzy dzień wcześniej zadzwonili, że po mnie przypłyną i mam być zwarta, gotowa i stać przy keijak przypłyna. Nasz Agulec wie, gdzie bo była tam ze mna na plaży. No więc znowu odpowiednia dawka słońca, cały dzień pływania i kapania się na środku jez. dąbskiego, okraszona obiadem przygotowanym przez gospodynię. Ja oczywiście nie przyszłam z pustymi rękami i ciasto jakies tam zamieszałam do popołudniowej kawy. Było super, a najbardziej odżyły moje dzieci, szczególnie młodsza, której tak sie spodobało pływanie na środku jeziora, ze wyjść z niego nie chciała. Potem dla zabawy na cumach i kole ratunkowym ciagaliśmy ją za jachtem. Powiem szczerze, że serce miałam w gardle i oczom nie mogłam uwierzyć, ze ona sie wogóle wody nie boi. Na koniec wyrzucilismy ja po drodze i sama dopłynęła do plazy, a my spokojnie popłynelismy do portu. A wiecie, córcia ma 10 lat. Medal za odwage jej sie należy.
Tak więc ubiegły tydzień miałam pełen radości i słońca, powiem więcej tego słońca było tak dużo, że zjarałam sie na maksa. Jak mi nie zejdzie skóra to chyba jakis cud będzie.
Iwonka jezioro piekne to i zabawa z odpoczynkiem sie udała.pamiętam jeszcze ta lodowata wodę
fajnie ze sobie odpoczęłaś.
a na czerwona skore najlepsza maślanka albo zsiadłe mleko
caluje mocno
Iwonko, no to fajnie spędziłyście dni, ale miło się czyta dziewczynki odżyły . Myślę że i Tobie nie zaszkodziło no poza słońcem, ale na pewno poradziłaś sobie z nadmiarem opalenizny Teraz moze jeszcze odpoczniecie rodzinnie sobie więc życzę wam spokoju, radosci i wypoczynku... samych atrakcji i żadnych przykrości
byl bardzo milutki, zreszta nie tylko weekendzik. wlasnie zaczelam urlop i mam totalny luzik. Wypoczywam, ciesze sie z kazdego dnia, chociaz u mnie takich upalow nie ma. Jestem z corciami na wakacjach i jest super. Jedne jest tylko tego minusi. Juz mi 1 kg przybyl. Od jutra zaczynam rowerkowe eskapady i wycieczki w gory.
wszystkich cieplutko pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum