Dziewczyny, nie było mnie trochę, bo zupelnie nie miałam kiedy odpalić kompa, ale dzisiaj się już melduję.
Do poniedzialku, wieczór mój dom przeszedł oblężenie, ale goście pojechali, i jakaś tak cisza nastała. Jak tylko goście pojechali mnie też trzeba było się szybciutko zapakowac i na dworzec na pociag lecieć.
Byłam w Warszawie w ambasadzie amerykańskiej. Nie pisałam Wam nic wczesniej bo nie chciałam zapeszyć, ale dzisiaj juz mogę i strasznie się ciesze, bo otrzymałam wizę do Stanów aż na 10 lat.
A teraz najważniejsze: największy powód dla kórego tutaj sie znalazłam.
6 września wyjezdzam na wakacje do ciepłych krajów, więc będzie plaza, ocean, pływanie, opalanie itp.
Pomyslałam sobie że przecież z moją figura jak się pokaże to wszystkie ryby uciekną, więc dlatego jestem tutaj z Wami kochane i tak bardzo mi zależy, żeby schudnąc.
Dzisiaj nie mam dobrych wiadomości, bo moja waga stoi, stres, nerwy zrobiły swoje w Warszawie, więc byl i pączek na dworcu i inne wstrętne żarcie
Ale teraz juz się nigdzie nie wybieram, więc mam nadzieję, że zacznę spadać. Zostało mi czasu bardzo niewiele (do 6 września), powiedzcie mi ile realnie można w tak krótkim czasie schudnąć?
pozdrawiam
iwonka
kochana no to gratuluję
No i wakacje też super sprawa,życzę ci abyś się dobrze bawiła.Moim skromnym zdaniem to tak 4 kg może uda Ci się zrzucić.Za dużo też nie można.Ja to pewnie nie dałabym rady 2 kg-bo brakuje mi silnej woli.Ale życzę powodzenia.
ech, widzisz anetaz ja tez mam z tym nieodzwony problem. Jak nie mam, nie widzę, to nie jem, a tak to po prostu nie umiem sobie tego odmówić.
Łatwiej mi było rzucić palenie papierosów, a z tym jedzeniem nie umiem sobie poradzić.
Jadłospis na dziś:
sniadanie: kawa bez cukru, 1/2 bułki z twarożkiem i szczypiorkiem
II śniadanie szklanka koktailu z jeżyn i maslanki (sama robiłam)
obiad: kasza gryczana, gulasz z dzika, surówka z białej kapusty, marchewki i koperku.
podwieczorek: kawa rozpuszczalna z mlekiem
kolacja szklanka koktajlu z jeżyn, cherbata zielona
iwonka69, twoje menu jest ładne-nie wiemczy zjadłąbym gulasz z dzika...
Jak byś nie wiedziała to napewno byś zjadła, bo pycha. Mięso z dzika przywiózł mi brat, którego kolega jest mysliwym. Ja też na początku jakoś tak dziwnie sie zapatrywałam na tego dzika, ale cóż myślę sobie, trzeba spróbować. Mięsko juz dostałam pokrojone w kosteczke i w soli peklowanej. U mnie jeszcze sie peklowało ze trzy dni i zrobiłam gulasz. Był super, ale sprawa sie rypła bo moje dzieci usłyszały, że to dzik i tak samo zareagowały jak Ty. Jadły same ziemniaki z surówka. A dzik naprawde mi sie udał. Zastanawiam sie jak kaloryczne jest miesko z dzika, może ktoś wie?
A dzisiaj zjadłam
sniadanie kawa bez cukru, sałatka z 1 pomidora, 3 ogórków małosolnych i 1/3 kostki fety light.
II sniadanie kawa bez cukru
obiad ziemniaczki sztuka mieska, kalafior i jarzynka z buraczków
więcej dzisiaj juz nic nie jadłam (chce sie przegłodzić troche po tej wczorajszej Warszawie.
Zaraz wypiję meliske i spadam w kimonko.
Jutro moje dzieci jadą na obóz taneczny na Mazury, więc mam nadzieję, że będe mogła się troche ograniczyć z jedzeniem, ale to dopiero od poniedziałku, bo przecież jeszcze będę miała na weekend gości z Lublina.
Co mam zrobić na sobotni obiad, żeby było tak uroczyście i mało dietetycznie?
Dziś tak króciutko, bo zaraz pędzę z dziećmi na dworzec (2 tygodnie totalny luzik), a potem do moich rodziców po gości, którzy teraz u mnie troche pobędą (do niedzieli). Moja kuzyneczka z Lublina przyjechała z dwójka synków, więc w domciu wesoło będzie.
Wiecie że dzisiaj jest moja pierwsza rocznica jak się wprowadziłam do mojego nowego domu?
Czy dzisiaj dostanę dyspensę od Was i jak kieliszeczek Martini sobie wypiję z kuzyneczką to dupasków nie będzie? Żeby było mniej kalorycznie to z wodą i limonka :-D
Dzisiaj zjadłam i to na dzis koniec będzie
sniadanie: kawa bez cukru, sałatka z pomidorów, ogórków z łyżką śmietany 12%
obiad: kasza gryczana, surówka i ten nieszcżesny gulasz z dzika, którego moje dzieci nie tkną, a którego cały gar ugotowałam.
podwieczorek: kawa rozpuszczalna z mlekiem, deser lodowy z 2 gałek lodów i 1 banana z kleksem bitej śmietany (córcia mi taki zrobiła)
Acha, anetaz3 pytasz o wiek moich dzieci, starsza córka skończyła 14 lat w maju a młodsza 8 w grudniu ubiegłego roku :-D . Córcie mam super, to chyba moje największe szczęście.
No i miało być krótko, ech spadam pod prysznic, i lecę na na ten dworzec.
iwonka69 - dzien dobry
Mieso z dzika, jak to dziczyzna, ma niewiele kalorii i przede wszystkim cholesterolu. 100 gr miesa z dzika to ok. 109 kal ( a dokladniej 108 i cos, juz nie pamietam ze szczegolami ).
Zgadzam sie, dobrze przyrzadzone jest pyszne, chociaz ogolnie za miesem nie przepadam.
Gratulacje z okazji pierwszej rocznicy przeprowadzki do nowego domu .
oj jestem ,dziewczynki, jestem, nareszcie chwila oddechu, bo:
w piątek wsadziłam córcie do pociągu na Mazury, gdzie są na obozie tanecznym,
dzisiaj również moi ostatni goście, właśnie są juz w pociagu w drodze do domciu do Lublina.
A ja, ja łapię oddech, bo ostatnio wiele sie u mnie działo i mam nadzieję, że nareszcie będę miała więcej czasu dla siebie.
A teraz spowiedź. Ten weekend był fatalny, po prostu kopaski mi się należą podwójne, nie dość, że nie schudłam, to gorzej waga o 0,5 kg się zwiększyła . Pewnie mnie teraz wyrzucicie z klubu
Jest mi głupio i wogóle wszystko jest do d.... . Jeszcze na dodatek z moim slubnym nie nadajemy na tych falach i ten stres zaczynam zajadać [scroll]. Tak bardzo chce schudnąć, a motywacjia moja gdzieś uciekła.
może jak przejdę na coś drastyczniejszego, np. tę diete kopenhaską, dzieci nie ma, mąż teraz niech sam sobie gotuje, (mamy ciche dni), a ja bedę walczyc sama z sobą, poradzcie co mam robić?
ponto napisał/a:
Mieso z dzika, jak to dziczyzna, ma niewiele kalorii i przede wszystkim cholesterolu. 100 gr miesa z dzika to ok. 109 kal ( a dokladniej 108 i cos, juz nie pamietam ze szczegolami ).
ponto, dzięki za info, może i inni też polubią te małe kalorie :-D
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 05 Sie, 2008 12:08
iwonka69, jak dasz radę na kopenhadzkiej to będę trzymała kciuki-a co to za problemy z mężusiem...wiesz może jakoś się dogadacie w koncu wolną chatę teraz macie no i możecie ten czas przyjemniej spędzić niż na kłótniach prawda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum