witam cieplutko :)
wczoraj zmusiłam się na wieczór do ćwiczeń i poszłam biegać, potem w domu... dałam radę. muszę się jedną małą rzeczą pochwalić. kupiłam spodnie w rozmiarze 38 i było mi trochę ciasno w nic, ale one są z materiału, który się nie rozciąga. dzisiaj wciągnęłam na tyłek i poczułam przyjemną swobodę :D nie wiem dlaczego, ale coś się ruszyło ;P
dzisiaj z jedzeniem nie szalałam , ale trafiła się bułka jogurtowa takie małe wykroczenie, cały dzień chce mi się spać, nie ćwiczę dzisiaj by dać sobie czas na regenerację i tak zimno, że po prostu mi się nie chce
mam nowe postanowienie: zmienić siebie to raz , być lepszym człowiekiem i zmienić swój wygląd. zakończyłam jeden z etapów mojego życia i zaczynam kolejny może nareszcie będzie barwniejszy !idę w sobotę przyszłą zrobić coś z włosami i schudnę, w pon idę do pracy na szkolenie (miałam bardzo dziwną rozmowę kwalifikacyjną ), ale odezwali się więc czas zacząć działać. uświadomiłam sobie ostatnio, że okres w którym teraz jestem czyli 19 lat jest baaardzo ważny bo teraz tak na prawę kształtuje sie we mnie moja dojrzałość i styl bycia.
jak Wam minął dzień?
gerbera, kochana trzymam mocno kciuki za Ciebie. Zgadzam sie, ze jestes w najlepszym wieku teraz i faktycznie to moment, kiedy zaczyna sie na powaznie ksztaltowac zycie. Powodzenia !
przepraszam, ze tak długo nie pisałam, ale nie mam czasu wracam późno do domu po 21i zazwyczaj jestem już tak padnięta, że nic mi się nie chce.... praca i dom i chodzenie po wrocku ;D
dzisiaj się zważyłam i magiczne 70 kg pokazało się na mojej wadze :D ciesze się niezmiernie, ale wiem , że dużo dał mi stres, który baaardzo mi się udzielał ....
nadal czuje się jak beczka... mam wrażenie iż bardziej chudnę tym bardziej odstaje mi brzuch ,jestem ogólnie większa.. takie mam wrażenie i nie wiem czym jest to spowodowane.. albo raz patrzę w lustro wydaje mi się , że jest ok, a za chwilkę w innym otoczeniu bachhh beczka.... też tak macie? wkurzają mnie te wahania nastroju...
miłego weekendu wpadnę do Was po południu, teraz muszę już lecieć (idę do fryzjera )
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 13 Sie 2009 Posty: 597 Skąd: łódzkie
Wysłany: Sob 04 Cze, 2011 16:54
TEZ byłam dzis u fryzjera ale to nie poprawiło mi humoru..1.06 wybrałam się z dzieckiem do figloraju. Spotkałam dawno nie widziana znajomą..a ona do mnie Wiki czy ty jesteś w ciązy??? myslałam ze ze wstydu sie zapadne...pomysl jaki ja mam brzuch
Gerbera - witam serdecznie! masz rację - 19 lat to bardzo ważny etap w życiu - wiele wtedy się zmienia - z -naście przejdziesz na -dzieścia - wielka zmiana (ja płakałam i w 20 i w 30urodziny - w 30 jak bóbr - miałam wrażenie, ze jestem stara jak pierun)
70 na wadze zazdroszczę - też bym chciała - i mam nadzieję, ze z pomocą ludzi na forum mi się uda...
Wiki - nie przejmuj się komentarzem - schudniesz i będzie Ci zazdrościć figury - ja w Ciebie wierzę!
Wiki damy radę!! za dwa tyg będę w mega gotowości i jak się zbierzemy to uwierz jeszcze będą nam zazdrościć.
Magnolia cieszę się, że zaglądasz do mnie ;) nie wiem czy jest tu czego zazdrościć... chyba mi się waga waha cały czas... w tygodniu sie trzymam diety chodzę dużo, a przychodzi weekend i masakra... pozdrawiam i trzymam kciuki!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum