Gufinka strasznie sie ciesze że Twój pościk taki radosny,aż milutko. Widze że dzień super zaczełaś od ćwiczonek,to mi sie podoba.
gufinka napisał/a:
Czuję się jakbym Was znała pół życia i w ogóle czemu tak późno tu trafiłam
Dokładnie tak samo sobie pomyślałam gdy dopiero przyszłam tutaj a było to całkowitym przypadkiem.
Iskierka jest góraleczką z Zakopanego.
Gufinka to przyjeżdżaj w góry. :-D
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 12:15
Jezu, bałam się że właśnie stamtąd!!! Moja przygoda z górami zaczęła się tak przypadkiem jak z forumikiem. Byłam podczas studiów z facetem z Wisły i z nim 1-raz pojechałam w góry, bo zawsze nad morze. On mało co wypadku nie spowodował na widok mojej rozdziawionej gęby Potem moja koleżanka pracowała w firmie która m.in. organizowała imprezy rajdowe dla pracowników i zabrała mnie na Mistrzostwa w lotach w tym roku do Zakopanego. Bałam się tam jechać i faktycznie umarł w butach a raczej na Gubałówce gdzie nawet chmury się całkiem rozeszły na moje błagania o ujrzenie szczytów wszelkich! Góry są boskie i wzbudzają respekt jak mało co Ach...........
Jej jak to zabrzmiało strasznie.
No widzisz to praktycznie Zakopane jest Ci dobrze znane. Ale fajnie!Jaki ten świat jest mały..noo!!!Dobrze że te loty były z Gubałówki a nie z Kasprowego Wierchu.
_________________
Odrobina motywacji..wyrzeczeń i ambicji a efekt będzie widoczny!!Pozytywne myślenie i uśmiech przyda sie.
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 12:57
Iskierka ja właśnie marzę o Kasprowym szczególnie jak we Wrocku dowali 30st. Tym bardzeij, że spaliśmy w Kościelisku a tam widok taki piękny
Szczypcia ja już zaraz śmigam po tą wagę i może się okazać, że mam więcej na liczniku, zobaczymy, tzn... więcej nie po tych ostatnich dniach tylko zaczęłam od wyższej wagi, cóż jakoś dojdę do ładu ważne, że jestem grzeczna co mi się rzadko zdarza O jedzeniu nawet nie myślę (oh o ilu rzeczach można w zamian!!!Nie wiedziałam nawet :-? )
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 23 Maj, 2008 13:01
Dzięki Becia a tak z innej beczki co znaczy to pomogła 6x np.? Bo nie znalazłam nigdzie? To znaczy, że w chwili załamania mogę Cię tu ściągnąć z łancuchem na lodówkę i batogiem co by mnie do ćwiczeń zapędzić?
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 24 Maj, 2008 16:14
No dobra. Jestem. Mam wagę i spróbuję się z nią zaprzyjaźnić mimo że pokazała mi 84 więc muszę poprawić suwaczek. Ale nic to będę się warzyć w niedziele albo coś. Dzisiaj znowu bez śniadania ale mam nadzieję, że nie będzie ataku głodu wieczorem. Na obiadek 1 ziemniak z koperkiem, odrobina schabiku pieczonego i morze sałaty (ze śmietanką )
Gufinka śniadanko jeść trzeba kochana, żeby była siła na calusi dzionek. Mam nadzieję, że juto się poprawisz
A waga na pewno poleci w dół już niedługo i będzie ok
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum