Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią 19 Sie, 2011 11:14
Agnieszka25, Nie pojechałam z Rodzicami bo w tym czasie byłam już w Turcji, poza tym co to dla nich za rozrywka wakacje z dzieckiem Ale faktem jest, że myślałam o Tobie wtedy intensywnie No cóż teraz przydałaby mi się meta w Nowym Sączu
A od dwóch dni chodzę do nowego malucha i mój instynkt macierzyński dzięki temu umarł śmiercią tragiczną Ale mały jest fajny i dobrze mi tam. Michaś był jedyny w swoim rodzaju ale ja przychodziłam do domu i czasami kładłam się na dywaniku w przedpokoju bo nie miałam siły iść dalej... Nowy osobnik zamieszkuje ulicę gdzie mieszka moja teściowa co owocowało dwoma obiadkami u Niej pt buraczki zasmażane i mielone......Tak sobie myślę, że to byłby fajny układ na dłużej
Pracuję dwa x w tygodniu ub 3 albo 4 więc dość nieregularnie ale tak mi pasuje.
A w chwili obecnej próbuję się zmotywować do sprzątania....zadziwiająco mi to nie idzie
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 25 Sie, 2011 21:12
Anja napisał/a:
zmobilizuj się także do napisania od czasu do czasu do mnie
A po co ...
JAZOO napisał/a:
ja was pozdrawlaju.
a ja toże...czy jakoś tak
Przesiedziałam cały dzięn przy kompie jak debil normalnie, ruszyłam się tylko do stołu, sklepu i ochrzanić Łosia.
Wszystko mi trzeszczy jak się nie zacznę ruszać to będę robiła za pomnik a koty będą miały co obsikiwać.
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Pią 26 Sie, 2011 22:22
baby popadają ze skrajności w skrajnośc jedna nie może druga trzeszczy żadnych rozwodoe! alimenty to nie wkij dmuchał Aniu -Gufcia ma te różne wiesz Fafki Tulafki i tego co ze mną kombinował ,stado kotów i ich pchły to nie wiem .... żadnego rozwodu!
Ja też bym zxjadła ruskie mimo upału. Zjadłabym placka po węgirsku mimo upału, kluseczki francuskie i rózne inne takie zagramaniczne . Jakby ktoś chciał sie z kimś rozwodzić, to ja mogę w roli świadka wystepować. Zaznaczam- dam sie przekupić
Pomogła: 6 razy Wiek: 36 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 2738 Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 29 Sie, 2011 14:21
Agnieszka25, Ty nie masz jakichś Radomskich w rodzinie???? Bo to aż niemożliwe
Dzisiaj mi gorzej niż wczoraj to nie piszę. O.
Tylko tyle, że jak nie zacznę się odchudzać to będę szukać takiej gałęzi co mnie utrzyma jak się powieszę...a może przy okazji szukania schudnę
No i trzeba jednak pisać bo czasem jakaś eureka z niczego powstaje
Guffinka, przestań nawet tak żartować!!! niestety kilka moich znajomych w ostatnich latach na własne życzenie pożegnali się z życiem i takie żarty są dla mnie strasznie cmentarne tak więc bierzemy się w garść i walczymy walczymy!
gufinka, wiem że nie zawsze chce się pisać (z własnego doświadczenia), ale jak wpada się w wiraże i nastroje- może warto wysupłać z siebie samą kwintesencję problemu. To pomaga. Zresztą , zawsze masz inne koła ratunkowe (50/50 i telefon do przyjaciela)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum