Wysłany: Sro 12 Lis, 2008 00:42 Po drugiej stronie lustra :)
Witajcie:)
od dawna śledze forum, ale dopiero teraz postanowiłam założyć własny wątek- mimo duzych wątpliwości- boje sie, że nie starczy mi motywacji żeby wytrwać w diecie, jak juz sie wielokrotnie zdarzało i będzie mi wstyd przed wami... Ale kto nie ryzykuje ten nie ma, wiec jestem:)
Trochę o mnie: mam 22 lata, 173 cm wzrostu i waze 64 kg (tzn wazyłam w piątek, kiedy zaczełam dietę). Waga jest niby w normie, ale jako, że nie należę do osob grubo koscistych to przy tych 64 kg sporo stanowi tłuszczyk Najlepiej czuje sie ważąc 58 kg i taki jest mój cel:)
Na razie to tyle- jutro wstawie suwaczek (jak będę umiała...) i rozpiske z jedzenia (dziś mi wstyd- miałam kryzys mojej słabej silnej woli i obiadłam się słodyczami to mój nałóg )
Pozdrawiam serdecznie i liczę na pomoc, wsparcie i kopniaki (oj, przydadzą się...)
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 12 Lis, 2008 12:16
Witaj Motyla noga, co za nick!
Powodzenia w dietce - pamietaj, ze to forum czyni cuda- ja wielu rzeczy nie zjadłam przez ostatnie 2, 5 miesiaca, zeby od Babeczek Kochanych tu nie dostac
Wsparcie i przy wzlotach i upadkach masz zapewnione- wiec do dziela
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Sro 12 Lis, 2008 20:18
motyla nogo, Witaj na forum Widze że zaczynasz dietkę od podobnej wagi jaką miałam kiedy sama zaczynałam Masz do zgubienia 6kg więc szybko się z tym uwiniesz Oczywiście wspieramy tutaj w trudnych chwilach ale jeśli coś przeskrobiesz to potrafimy też ... Ale mam nadzieje że tobie to nie grozi
życze powodzenia
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
... i byłoby ok, gdyby nie urodziny koleżanki i dodatkowe:
kawałek ciasta,
kilka ciasteczek,
2 czekoladki
nie jestem z tego dumna, ale do tej pory nie udało mi sie opanować sztuki przetłumaczenia sobie, że ta pyszna nadziewana czekoladka jest niedobra, bezwartościowa i w ogóle fuj :-?
Macie może jakieś swoje sposoby na takie pokusy?
Na usprawiedliwienie moge dodać, że gdyby nie perspektywa opisania moich grzeszków na forum pewnie pochłonełabym duuuzo więcej tłumacząc sobie, że dziś "zawiesze dietę" a jutro zaczne od początku
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Czw 13 Lis, 2008 09:03
Sposób na to jest taki :
Na kolacje chlebek ciemny 2-3 kromek najpóźniej o 18 .
Nie pożarłabyś tych ciastek i czekoladek na bank,a przynajmniej w niewielkiej ilości
Oczywiście za dietke
ta zupka pomidorowa na obiad to co to miało być?Taka zupka wpada i wypada i za chwile jest sie głodnym
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Czw 13 Lis, 2008 13:57
Niedobrze, Motylku!
Ale skoro piszesz , ze gdyby nie forum to bys duzo wiecej zjadła- to moze nie tak zle Czekam na ladna rozpiseczke z dzisiejszego dnia
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
jestem jestem! wczoraj net zbuntował mi sie na cały wieczór Wchodziłam na forum za pomoca kom, ale wtedy nie mogę pisać Tym bardziej cieszę się, że miałam co czytać
no i tak:
najbardziej "zdenerwowała" mnie anetaz3
anetaz3 napisał/a:
Ciekawe co dziś przeskrobiesz
heh, bo wtedy od razu człowiek sobie myśli: "A właśnie, że nic! "
... i tak tez sie stało
ina44 napisał/a:
Na kolacje chlebek ciemny 2-3 kromek najpóźniej o 18
do tej pory starałam sie nie jeść za dużo węglowodanów wieczorem- wszędzie piszą, że wieczoem to raczej białko... źle robiłam?
ina44 napisał/a:
ta zupka pomidorowa na obiad to co to miało być?Taka zupka wpada i wypada i za chwile jest sie głodnym
w zasadzie zupka była raczej na kolację- nie za bardzo mogę jeść jakieś regularne obiady- wychodze z domu ok 7 lub 10 a wracam po 20, więc na "obiad" jem kanapki, jajka itp, a kiedy wracam cos lekkiego, lub nic (zalezy o ktorej sie kładę).
tomsa napisał/a:
Czekam na ladna rozpiseczke z dzisiejszego dnia
Proszę bardzo (tzn z wczorajszego):
- pół ciemnej bułki, serek ziarnisty, 2 łyżeczki miodu
- wazywa na patelnie (gotowane)
- jabłko
- kasza gryczana z sosem grzybowym
A teraz musze sie pochwalić moim małym sukcesem: dziś minął tydzień dietki, więc z drżeniem serca zwazyłam się i... JEST 2 KG MNIEJ
wiem, że na początku zawsze łatwiej leca kg, ale cieszy mnie ten rezultat bardzo
-
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 20 Wrz 2008 Posty: 5166
Wysłany: Pią 14 Lis, 2008 09:12
motyla noga,
pisałam o chlebku w zamian za te słodycze co je wciełaś
Jasne że lepiej chlebka nie jesć na noc ale ja tam wole pojeść chlebek do 18 coby w nocy nie ssało i na szczęście waga spada
Brawo za 2 kg no to musisz suwaczek przesunać ,chyba że juz jest przesuniety a nie ma poczatkowej wagi
pisałam o chlebku w zamian za te słodycze co je wciełaś
aha
ina44 napisał/a:
Brawo za 2 kg
dziękuję
ina44 napisał/a:
no to musisz suwaczek przesunać
muszę, ale teraz nie mam czasu- zaraz wychodzę na uczelnię, a potem zostaje u koleżanki do jutra lub niedzieli. Jak wrócę zrobie to z przyjemnością
Żegnam sie z wami na dzień lub 2- postaram sie nie nagrzeszyć za bardzo w tym czasie, zresztą w planie jest impreza więc troszkę też spalę
będę śledziła forum przez kom- więc odwiedzanie mnie jest mile widziane motyla noga patrzy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum