Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 10:50 powrót candynki i dieta dr Haya
Witam wszystkie dietowiczki
Postanowiłam jednak tutaj wrócić po rocznej przerwie, rok temu w lipcu chciałam schudnąć 5kg ale jakoś nie miałam dotego silnej woli, ale teraz postanowiłam że muszę schudnąć bo naprawdę zaczął mi przeszkadzać brzuch ( wystająca oponka), źle się z tym czułam a doszło nawet do takiego momentu że pod koniec stycznia moja waga wskazywała prawie 65kg i wracjać z gór nir mogłam dopiąć guzika, trochę to mnie przeaziło, potem schudłam do 63 i tak się trzymało do końca czerwca a od lipca znowu podjełam walkę z kg,
wszyszukałam na necie o diecie ONZ i byłam bardzo podekscytowana że tak szybko można schudnąć bez wyrzeczen i ćwiczeń i rzeczywiście udało mi się schudnąć 4kg w dwóch turach ( wcześniej 1kg według mojej diety)ale zrezygnowałam z tej diety - jest monotonna.W tej chwili ważę 58 kg, czyli mniej jak zamierzałam rok temu,a tym razem mój cel to 55kg, wiem że to nie duzo ale jak zsumuję wszystkie ubyte kg to wyjdzie 8kg a to już cos
od wczoraj jestem na diecie Haya, czyli niełaczenia potraw i to mi chyba najbardziej odopowiada
w ogole postanowiłam założyc tutaj bolga bo iwdze że to jest bardzo motywujące czytając wasze inne posty.
ale jak zwykle dzisija wyjeżdżam i nie będzie mnie do czwartku wieczorem.
moje menu na dzis
nektarynka, kiwi
jogurt naturalny 180 z otrębami jabłkowymi
50 gr ryżu brązowgo z wrzywami
plasterki z indyka
pieczywo chrupkie pełnoziarniste Wasa z miodem
no to uciekam bo muszę jescze moje bąle spakować ( może przypmnę że jestem mamą 5latka i córeczki dwu i półrocznej )
Haj babeczki, tak jak obiecałam piszę wieczorkiem.
dziękuję wszystkim za ponowne przywitanie.
mam nadzieje że będę zaglądała tu codziennie i będę miała motywacje i wsparcie w was aby osiągnąć swoja wymarzoną wagę a tu muszę się pochwalić bo moja aktualna waga z dzisiaj to 57,1 kg oby tak dalej
kkasiaa123 napisał/a:
Jak tam Candynka dzisiaj??
niestety nie mogłam napisać bo byłam poza domem a mam tylko internet satcjonarny
Witajcie dziewczynki wieczorową porą
Moniczka i Kasia, otóz takjak pisałam wczesniej na początku lipca ważyłam 63 kg, potem schudłam do 62 kg ( przestałam jeśc kolacje i slodycze ), później przeszłam na dietę ONZ i w ciągu trzech tygodni zgubiłam 4,5kg, obecnie jestem na diecie niełączenia a wagę pokazuje mój suwaczek
Ditea niełacznia, czyli nie łączymy białek z weglowodanami np. jemy mięsko z warzywami a nie z ziemniakami, wogooe na tej diecie nie je się ziemniaków, slodyczy, jeżeli hcodzi o chleb to w małych ilosciach i tylko żytni, pełnoziarnisty, chleba białego i bułek się nie je.
Ja jakjem to zazwyczaj dwie kromki ale jem bardzo żadko chleb, np ostanio przez dwa dni nie jadłam wcale chleba.
Na diecie je się 5 posikow dziennie:
Sniadanie_ powoinno być węglowodanowe lub białkowe
Obiad tak jak śniadanie
Kolacja wylącznie węglowodanowa
do tego dwe przekąski między tymi posiłkami typu: jogurt naturalny, plasterki wędliny, orzechy itd, ic o jeszce jest ważne, trzeb pić codziennie 1,5 litra wody niegazowanej, nie wolno pić czarnej herbaty tylko owocowe i zaleca siępić np. zieloną herbatkę
Moje menu na dzisiaj było takie:
brzoswinia, gruszka
3 plastry wędzonego indyka
pierś z kurczka przyprawiona+warzywa chińska mieszanka
jogurt naturalny
2 kromki chleba pełnoziarnistego z wędzonym pstrągiem
dodam że nie wolno jesć wieprzowiny, tylko drób pod kazdą postacią
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sob 15 Sie, 2009 09:15
Candynko !
Wielkie brawa za wagę , którą pokazuje suwaczek
Ciekawie brzmi to co piszesz, słyszałam juz , ze dieta niełaczenia daje dobre efekty. Szkoda , ze mi polowa rzeczy bez chleba po prostu nie chce przejsc przez gardło
Trzymam kciuki za dalsze osiagniecia
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Hej, wczoraj nie było kiedy popisac, bo mielismy dzień rodzinny, czyli moj mąż był w domu i mógł nam poświęcic więcj czasu i bylismy z dziecmi na przejazdce rowerowej i zrobiliśmy 9 km tomsa, ja też na poczatku myślałm że bez chleba nie da się zyć ale teraz wiem że to kwestia przyzwyczajenia, ja jem chlebek ciemny i w małych ilościach, powinnas spróbować
dziękuje dziewczyny za wsparcie ale ponoć te ostatnie kg gubi się najgorzej, mam nadzieję że w ciagu 4-6 tyg uporam się z tymi 2 kg i zacznę troche ćwiczyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum