Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 00:53 Schudnąć i pokochać siebie
I początek po raz nie wiem który - jak po raz pierwszy zaczynałam się odchudzać miałam do zrzucenia 10-12kilo teraz 25-28... smutne ale prawdziwe. Potrzebuję pomocy, potrzebuję tego, by ktoś mnie opiep*eprzył, ustawił do pionu. Nienawidzę samej siebie, nienawidzę własnego odbicia w lustrze, nienawidzę patrzeć na siebie pod prysznicem, nienawidzę siebie od samego początku do samego końca.
Chwilowo ważę dziewięćdziesiąt sześć i pół - chcę na początek zejść do osiemdziesięciu-paru. Mam nadzieję, że z Waszą pomocą mi się uda... poprzeglądam Wasze blogi - pewnie zjadę rady gdzie zacząć....
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 12:08
AgnesM, mocne słowa i mocne uczucie pewnie-najważniejsze żeby je prawidłowo ukierunkować bo może byc wspaniałym napedem do odchudzania
cieszę się że do nas trafiłaś ,pisz jak sobie radzisz a na nasze wsparcie możesz liczyć
Shashua na tym polega mój problem - nie radzę sobie ani troszkę - mam złe stosunki z jedzeniem i lodówką... Staram się zwiększyć ilość wypijanych płynów - idzie jakoś powoli ale idzie. Ułożyłam też jakoś dietę - mam nadzieję, że mądrze - może napiszę jaki mam plan na dziś i powiesz mi co o tym myślisz...
Rano - woda żywca cytrynowa - kilka sporych łyków prosto z butelki
Płatki owsiane z orzechami laskowymi i rodzynkami + mleko
2śniadanie
Jajko na miękko +kawałek chrupkiego chleba+0,5ciemnego chlebka+pomidor
Kawa z mlekiem
Herbata czerwona - zrobiłam w dzbanku - piję teraz już drugi kubek - ale dodałam troszkę miodu by złagodzić smak
Obiad:
Kasza gotowana z czosnkiem, papryką i groszkiem
Podwieczorek
Truskawek z jogurtem miseczka
Kolacja
Sałatka - ale jeszcze nie wiem co w nią wsadzę.....
Co do picia - mam jeszcze zieloną herbatę z miętą - to zamierzam pić później no i oczywiście kawa, którą uwielbiam
Powoli staram się przejść na chudsze mleko - ale opornie mi to idzie...
Jak Cię udało schudnąć tyle kilogramów? Ile czasu Ci to zajęło? Gdzie znalazłaś tyle sił i zapału? Czy stosowałaś coś poza dietą - pytam o suplementy, zioła ale nie chemię jak koktajle odchudzające...
Ja biore Omega3, chrom i już - ale może jest coś, co pomoże - w aptece pani zasypała mnie pudełkami z tabletkami - mają tego wiecej niż antybiotyków chyba - co z tego wybrać? Bo według pani w aptece nie ma skutków ubocznych - jakoś w to nie mogę uwierzyć - podpowiedzcie coś - proszę
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 12:32
menu jako takie -niezłe mam nadzieję że tej mineralki wypijasz więcej niż kilka łyków ,tak do 1/5 litra dziennie/ a cytynowa wydaje mi się że jest dosładzana więc zdrowiej do mineralki cytrynke wycisnąć
AgnesM napisał/a:
Jak Cię udało schudnąć tyle kilogramów? Ile czasu Ci to zajęło? Gdzie znalazłaś tyle sił i zapału?
rany wszystko tu jest ,na forum opisane
ale -9 miesięcy
a siły każdy ma w sobie bo widzisz tez siebie nienawidziłam
dlatego wiem że każde wielkie uczucie da się ukierunkować tak żeby coś dobrego z tego było
ile masz lat?
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 12:56
jak bez skórki to chudy ,w skórce najwięcej tłuszczu ,ryby też Ok tyle że na parze ew-pieczone w folii -osobiście za taka rybka nie przepadam ,ale kto co lubi
jakiś ruch ,ćwiczonka stosujesz?
Fajnie ze z nami jestes Z nami ci sie uda. Nie bedzie to proste ale wierze ze osiagniesz swoj cel. Bo po to tu jestes a my bedziemy cie wspierac
Twoje waga nie jest az taka straszna ja kiedys tez tyle wazyłam i udało mi sie schudnac do 84 kilo ale potem sobie odpusciłam no i jak widac wyskoczyło 113. Teraz znowu postanowiłam cos z tym zrobic i jakos idzie pomału ale do przodu czasami jest ciezko ale musze dac rade.
I ty tez potrzebna jest tylko silna wola i chec bycia w przyszłosci super laska Ale nie traktuj swego odchudzania tylko po to by byc chuda. Zrób to tez dla lepszego samopoczucia i zdrowia. Bedziesz miała chwile zwatpienia - to normalne ale tu masz 100% wsparcie.
Dietka dietka a jak u ciebie z cwiczeniami?
Nie mam jeszcze siły... z czasem też kiepsko - moje ćwiczenia to głównie przebieranie palcami po klawiaturze pisząc pracę na studia (robię drugi kierunek) lub w pracy - biurwą jestem wiec siedzę dzień cały od rana do nocy... a popołudniami pracuję dla siebie - obłęd od 9 do 17 w biurze, od 18.30-22.30-23.00 dla siebie i ciągle przed kompem...
Szaleństwo.
kupiłam rowerek więc jak pogoda się poprawi zamierzam rowerkiem do pracy jeździć - a niech się gapią
Ja mam rowerek stacjonarny no i codziennie robie brzuszki. Zaczynałam od 10 i zwiekszałam ilosc codziennie. Teraz robie 130 i dalej zwiekszam
Napewno od razu schudnac ci sie nie da ale pomału napewno tak
Zrób sobie suwaczek bo to bardzo mobilizuje i przynajmniej widac kolorowo na kolorowym co i jak no i pisz jak tylko masz czas jak ci idzie.
ano - woda żywca cytrynowa - kilka sporych łyków prosto z butelki
radze kupić wodę mineralną nie smakowa i jak coś wcisnąć sobie cytrynkę
wszystko co smakowe jest dosładzane
jak nie cukrem to słodzikiem
soki tylko własnej roboty nie z kartonów
z owoców dobre spalacze to grejpfrut ananas winogron
przetwory mleczne jak najmniej tłuszczu
AgnesM napisał/a:
Dodam jutro gotowanego kurczaka - chyba jest chudy - bo tłuszczu nie widać
A może ryby lepsze?
tak jak shas pisze kurczak bez skóry
rybki niesmażone
jazda rowerkiem bardzo dobry pomysł
troszku ruchu jakiś aerobik wskazany
i nie przejmuj się ludźmi robisz to dla siebie nie dla niech
a jak będę chcieli znaleźć powód do śmiechu to i tak znajda
Kupię normalną wodę i wsadzę sok z cytryny/pomarańczy dla smaku
Monika 130 brzuszków i ciągle zwiększasz? Kiedy ja dojdę to tej wprawy?!?
Chwilowo zrobiłam porządek w lodówce - przynajmniej częściowo - wywaliłam nutellę - oby mój mężczyzna mnie nie zabił jak zauważy - powiem, że przez przypadek potłukłam wyjmując coś z szafki.... powywalałam wiele rzeczy - plastry wędliny z tłuszczykiem - te dałam kotu - pani kot była zadowolona ;)
Dorzuciłam biały ser - on niech je zółty a ja sie jakoś powstrzymam (mam nadzieję)
Dokupiłam pomidory, selera naciowego, kalarepkę i inne zielska - to nie ma dużo kcal więc można się objadać jak głód w oczy zagląda...
Wracam do pisania na kompie
Dzięki wielkie za ciepłe przywitanie i rady -Mam nadzieję, że z czasem wszystkie wprowadzę w życie i przestaną być zasadami a staną się naturalnymi odruchami i nawykami
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Nie 23 Maj, 2010 16:52
o widze że nieźle cię wzieło-super! tak trzymaj ,do chrupania i młoda surowa marchewka dobra-o ,albo ogór zielony ,(bez soli) a z pieprzem np ziołowym -kalorii tyle co nic-wody więcej
a ten ser biały to tłusty był? bo jak chudy to tez można ,zapychacz niezły z niego
pisz jak ci idzie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum