Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 23:58 Teraz na pewno dam radę!
A więc jestem. Witam wszystkich dążących do tego celu co ja- czyli do szczupłej własnej osóbki. Mam 165 wzrostu, 66 kg wagi a chciałabym 56. Moim celem nie są konkretne kilogramy bo może ważąc 59 będę dobrze wyglądać. Najbardziej zależy mi na figurze. Mam typ budowy jabłko a chciałabym mieć kobiece kształty. Piersi mam małe, biodra wąskie, pośladki płaskie za to brzuch mam właściwie wokół talii. Mój obwód pasa to 84 czyli niedobrze. Wcześniejsze moje próby przejścia na dietę kończyły się pierwszego wieczora atakiem na lodówkę, mimo że się nie głodziłam.
Od miesiąca ćwiczę 4-5 razy w tyg po ok30 min, jem sałatki, kasze, otręby, piję herbatki- zieloną, czerwona, z pokrzywy i inne.
Dzisiaj wzięłam się na poważnie za kontrolę tego co jem i w efekcie było to:
zupa- krem z brokułami
kubek jogurtu z musli
ryba z sałatką warzywną
suszone ananasy i jedno ciastko delicja i kawka z mlekiem
Jestem uzbrojona w wiedzę teoretyczną i chęci. Potrzebuję jednak Waszych wskazówek bo wtedy moja dieta mam nadzieję nie będzie wysiłkiem tylko przyjemnością którą można się dzielić z Wami na forum.
Czekam na rady. Pozdrawiam.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 2101
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 00:06
Iwonka83 witaj serdecznie,widzę że założenia masz słuszne.
Proponuję na początek abyś pisała każdego dnia co zjadłaś ale masz pisać bez ściemniania bo wtedy dopiero faktycznie widać ile się tego nazbierało przez cały dzień no i oczywiście ćwiczenia fizyczne jakiekolwiek bo dieta powoduje że nie tyjemy ale to co mamy do zrzucenia naleąy spalić więc ruch,ruch i jeszcze raz ruch
Życzę powodzenia i trzymam kciuki
Typ budowy jabłko jest najlżejszy do zgubienia kilogramów ale zero słodyczy,żadnego białego pieczywa,mało kawy i do roboty
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 07:47
Witaj iwona83,
Widzę, ze jestesmy rownolatkami z podobnym wzrostem i waga- wiec wiem , ze mimo tego, iz nie jestes otyła to sie zle czujesz przy obecnych wymiarach- rozumiem to i zyczę Ci powodzenia w walce
No i jak juz Asiula zauwazyła - dobre masz załozenia, no a co najwazniejsze , ze właczyłas tez cwiczenia .Ja od siebie dołozyłabym jeszcze wode- chociaz litr dziennie na poczatek- ja nawet jak czasami miałam kłopoty z tzrymaniem diety- duzo jej piłam - wypełnia zoładek i ponoć podnosi szybkosc metabolizmu o 1-2%
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
iwona83, wczorajsze jedzenie jest dobrei oby tak dalej tym razem ci sie uda bo tutaj jestwajemne wspieranie ale jak zaduzo zjesz to i wzywanieco strasznie mobilizuje
Asiula napisał/a:
Typ budowy jabłko jest najlżejszy do zgubienia kilogramów
ale mnie tym pocieszylas bo ja tez sie do nie go zaliczam
iwona83, trzymam powodzenia
Dziękuję Wam za miłe przywitanie. Oczywiście czekam na Wasze uwagi. Te dotyczące tego gdzie co się pisze a gdzie coś można przeczytać też.
Rozpiskę, jak zauważyłam piszemy tutaj więc;
rano resztka zupki kremu, pół gruszki i pół brzoskwini z puszki ( tyle zdążyłam)
dwie kanapki chleba z ziarnem z serkiem twarogowym z warzywami
pół miski strogonowa
kanapka z twarożkiem i sałatka z wędzoną rybką i warzywami
szklanka ciepłego piwka ( czytałam że szklaneczka piwa raz na tydzień może sprzyjać diecie).
Zauważyłam, że dużą uwagę zwracacie na picie wody, od jutra też się za to wezmę. Ćwiczenia już powoli wchodzą mi w nawyk i mam nadzieję że już tak zostanie. Dziękuję i trzymam za Was kciuki. Oczywiście też kontroluję Wasze poczynania więc dawajcie mi dobry przykład dziewczyny.
Dzisiaj
kubek jogurtu z owocami i z musli,
zupa krem z różnych warzyw,
zapiekanka z makaronu z szynką i warzywami,
jabłko.
Oczywiście tego nie piszę ale codziennie ok 30 min gimnastyki,czerwona i zielona herbatka i od dzisiaj 1,5 l wody.
Moje obecne wymiary
pod biustem 80
pas 84
biodra 93, zobaczymy kiedy coś się ruszy.
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 22:02
Rozpiska w porzadku , no i wazne to ze sie gimnastykujesz..Napisalas ,ze jestes jabłkiem- dlatego nasze wymiary sie roznia- bo ja typowa grucha jestem i bardziej w biodra i pupe mi wszystko idzie..No ale juz niedługo same banany tu beda - no moze nie takie pokrzywione
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
Dzisiejsza rozpiska:
jogurt z musli ( mniej niż kubek)
dwie kanapki pełnoziarniste z plasterkiem sera i wędlinki i listkiem sałaty, posmarowałam masłem ( a Wy smarujecie? Bo ja może niepotrzebnie)
jabłko
kawałek zapiekanki makaronowej i trochę zupy krem ( z córką na spółę jadłam)
2 jabłka, 5 wafli ryżowych i dziecku zabrałam kubeczek monte bo głód mnie dopadł.
Dopiero trzeci dzień diety a mnie już myśli nachodzą, że i tak za parę dni przestanę się pilnować, że mnie głód złapie i napadnę na lodówkę i na marne te parę dni się męczyłam. Właściwie to nie jestem głodna ale zawsze jadłam solidne posiłki i po prostu to jest dla mnie coś innego to zdrowe odżywianie i tak nieswojo się czuję, bo zawsze tak się najadałam że się pół dnia ruszać nie mogłam i chyba do tego się przyzwyczaiłam. Ale w końcu o to mi chodzi żeby zmienić przyzwyczajenia, bo doskonale wiem że są złe. Mam motywację, bo wiem jak chcę wyglądać ale jak sobie tak realnie pomyślę to wydaje mi się to niemożliwe. O kurdeeeeeeeeeeeee
Ale jak czytam Wasze blogi to tam tylko, ryba albo drób w folii, szpinak, brokuły i inne cuda których ja w życiu nie jadłam. Zauważyłam,że dla Was to już norma a dla mnie abstrakcja wręcz. Musiałabym się o 180 stopni przestawić z pieczenia, smażenia, serów mięcha, pizzy, makaronów i innych. Oj ciężko, ciężko.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum