kaska0404, te życzenia powrotu do zdrówka zdecydowanie się przydadzą
dziś na obiadek - zupka z kapusty. w koncu coś innego niż płatki i jogurty naturalne
tibby, jeśli chodzi o Ciebie, to dziwnie spokojny jestem. Na pewno cel jaki wyznaczyłaś sobie będzie uzyskany.
Natomiast powiedz jak zdrówko u Ciebie, mam nadzieję ze już sie normuje . Pozdrawiam serdecznie
tibby, jak samopoczucie ? P{ogoda sie kończy , więc zastanawiam sie gdzie ze swoim skarbem będziesz urzędować, za chwilę jesienne pluchy dadza o sobie znać...
Tymczasem pozdrawiam i buziaczki zostawiam...
ludziska kochani moi, nie bojcie i nie krzyczcie na mnie, ale nie mogłam wejśc na swój wątek - i żaden inny - net mi nawalał i nie chciał wchodzic na forum. nie wiem dlaczego. byłam zła, ale dziś się udało
moje zdrowie ok. ale działo sie u nas nie dośc dobrze
mój mlauch znów w szpitalu byl. miał zapalenie pluc. na szczęście szybko dostał antybiotyki i po 5 dniach wyszlismy do domu
dietkowanie różnie w tym czasie wyglądalo. raz lepiej, a potem załamki i diete szlag trafiał.
ale dziś znów zaczelam pierwszą fazę dukana. nie ciągnie mnie do słodkiego póki co. Postanowiłam sobie zrobic czekoladki dietetyczne, żeby w razie potrzeby miec cos pod ręką i nie zejśc na złą drogę
jutro upiekę sobie jeszcze bułeczki, by miec coś na śniadanko.
więc jutrzejszy dzien stoi dla mnie pod znakiem pichcenia w kuchni
trzymajcie kciuki!
tymczasem miłego wieczoru.
dołożyłam sobie codziennie po 90brzuchów dla przyspieszenia efektów dziś jeszcze nie robiłam, więc cwiczenia przede mną
cukier odstawiłam - mam w zamian za to słodzik,
mam specjalną mąkę - skrobię
tibby, fajnie ze jesteś znów ciekaw jestem Twojego Dukana , ja na razie odpuściłem. Chyba zmęczenie materiału przyszło. Pomyślałem ze musze jednak zdecydowanie wprowadzić sobie jakieś zajęcia z wf i do tego zmodyfikować jedzenie i powinno być jako tako....
Mam nadzieję ze maluszek już w formie, szkoda że tak pochorował v
też żałuję, że musieliśmy tam wylądowac, ale niestety nie było innego wyjścia. na szczęście jest ok. jutro idziemy na kontrolę do szpitala, czy ładnie mu zeszło wszystko i miejmy nadzieję, że powiedzą, że jest ok
ja też jakieś zmęczenie i chandrę przechodzę dziś wszystko było dla mnie na NIE! Nie wiem dlaczego. Nic mnie nie cieszyło. Dobrze, że dzisiejszy dzień się kończy już.
Dziś zrobiłam sobie dietetyczne naleśniki, ale wsadziłam do nich troszeczkę powideł domowej roboty, bo potrzebowałam chyba czegoś innego niż moja nutella (swoją drogą się skończyła). Brakuje mi słodkiego. A ile można zapychac się galaretką robioną z herbaty...
Dziś jeszcze brzuchy muszę zrobic. Chyba się zaraz za nie wezmę. Potem wskakuję do łóżeczka.
Maluch śpi, więc mogę jakiś film zaliczyc
Miłego dnia jutro wszystkim życzę.
JAZOO, powodzenia w nowych postanowieniach.
U mnie w pasie 79/78cm!!!!!!!!!! Jeszcze 9cm do wymarzonej talii
też jakieś zmęczenie i chandrę przechodzę dziś wszystko było dla mnie na NIE
oooo to widzę mamy podobne nastroje . Wczoraj, dzisiaj , nie jestem najlepszym kolegą
Mam nadzieję jednak że u Ciebie to szybko zniknie , bo masz swój skarb i to załatwia wszystko
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum