Mam 22 lata, jestem mama kilkumiesicznego bobasa, wiecznie zmeczona, niewyspana, za gruba i przedewszystkim jakos tak pesymistycznie nastawiona do siebie samej.
Brak mi pewnosci siebie, nie podobam sie sobie, czuje ze moje zycie mogloby wygladac troche inaczej ale brak mi sil aby je zmienic. Mieszkam w obcym kraju, z dala od rodziny, przyjaciol, czasem nawet nie mam z kim pogadac. To wszystko dotyka mnie pomimo iz zyje w udanym zwiazku, kocham i jestem kochana, czyli powinnam byc szczesliwa.
Nierozumiem czemu tak sie dzieje ale wiem ze jakos musze to zmienic.
Na pewno czesciowo za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest moj niezbyt zdrowy styl zycia oraz niezadowolenie z wlasnego ciala.
Wiem ze samo zrzucenie kilku kg nic nie da, bo od tego nie poczuje sie lepiej.
Ale mysle ze jesli ustanowie sobie jakies rozsadne cele, a potem je zrealizuje to wreszcie zaczne zyc pelnia zycia i cieszyc sie wspaniala rodzina.
Wyznaczylam juz cele ogolne, najpierw pomyslalam o schudnieciu, o lepszym zorganizowaniu sobie czasu, a tazke o zdobyciu wyzszego wyksztalcenia.
Zaczelam je tez realizowac:
-odchudznie, kilka tygodni temu ograniczylam slodycze i przekaski, zaczelam cwiczyc i pic duzo wody
-planowanie dnia, z tym mam ogromny problem i jeszcze nic tej kwesti nie zrobilam, bo nie wiem jak...
-wyksztalcenie, dzis ide na pierwsze zajecia jezyka angielskiego,
Powinnam chyba szerzej napisac cos o odchudzniu bo taki jest temat forum. poniewaz karnie, to stram sie nie stosowac scislej diety, ale;
nie jem slodyczy, tlustych rzeczy
jem 4-5 razy dziennie,
nie przegryzam, zamiast tego pije wode
od 5 dni cwicze, narazie tylko 8 min ABS, potem zaczne trenowac wiecej, na ile mi czas pozowli
Kiedy zaczynalam odchudznie wazylam 82 kg, teraz to jest okolo 77, a moim marzeniem jest 60 kg.
Jak widac to narazie bardzo malutkie kroki, ale wydaje mi sie ze skoro zaczelam to juz ma jakas wartosc, prawda?
Juz wiecej nie napisze dzis, bo za chwilke obudzi sie moj synek.
Ale bede pisywac regularnie, bo traktuje to jako pewna forme mobilizacji, ponadto internet i komputery to jedno z moich hobby.
Was, Forumowiczki i Forumowiczow prosilabym o jakies sugestie, rady, zawsze latwiej dzialac wiedzac ze ktos jest, nawet w wirtualny sposob, ale jest, i chociazby przeczyta.
pozdrawiam
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15365 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 16 Wrz, 2008 15:59
garsteczka, witaj na forumku-fajnie,że do nas dołączyłaś no i tak na początku gratuluję już zrzuconych kilogramków na wsparcie na forumku możesz liczyć bo dziewczyny są świetne
No i zachęcam do pisania i trzymam kciukasy za dalszą dietkę
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11832
Wysłany: Wto 16 Wrz, 2008 16:19
witaj Garsteczko mam nadzieje ,że zostaniesz tu z nami na dłużej i że zawsze ,ilekroć Ci bedzie smutno i źle tak daleko od domu ,znajdziesz tu u nas zawsze kogoś z kim pogadasz i się wyżalisz
wspierać będziemy jak tylko umiemy
witaj wśród nas i gratuluje bobaska ,na pewno przeslodki jest
garsteczka, witam Cię serdecznie na forumku. Gratuluję Ci już zrzuconych kilogramków i mam nadzieję, że kolejne szybko pójdą precz. Trzymam kciuki za to
Pomogła: 4 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Sie 2008 Posty: 2619 Skąd: daleko od domu
Wysłany: Sro 17 Wrz, 2008 11:25
Witaj Garsteczko
To, ze do nas trafilas to juz połowa sukcesu
Wspaniale, ze chcesz o siebie zadbac na wielu płaszczyznach. Zycze powodzenia w nauce języka angielskiego, to moj ukochany język ,gdybys miala jakies problemy z gramatyką, wymowa czymolwiek dawaj znac- pomoge
Jesli chodzi o odchudzanie, piszesz , ze lubisz posiedziec na netku- proponuje poczytac o składnikach odzywczych, sprawdzic jakie jest zapotrzebowanie kaloryczne dla karmiacej matki itp. Naprawde wiele mozna sie dowiedziec i łatwiej sie potem polapac i zdrowo odchudzac.
Uwazam , ze małe kroczki , ktore narazie sobie wyznaczylas zblizaja Cie do sukcesu
Dbaj o siebie i zagladaj do nas . Powodzenia
_________________
Przy uśmiechu tez spalamy kalorie :)
dzieki za mile powitanie:)
Powoli ide do przodu, jem regularnie i cwicze, a dzis wybieram sie na dlugi spacer.
Pewnie efekty bylyby lepsze gdybym byla na normalnej diecie, ale trudno mi poniewaz karmie, po drugie gotuje obiady dla mojego pracujacego chlopaka, a z braku czasu i zmeczenia nie mam sily juz ugotowac cos tylko dla siebie. ratuje mnie jedynie to ze jem regularnie male porcje, a domowe obiadki robie w wersji nieco odchudzonej, z duzo iloscia ryb i warzyw.
Niedawno tez dostalam od ukochanego ogromna patelnie, woka, wiec czesto przyrzadzam warzywa duszone na szybko do ryzu.
Slodycze jem tylko w niedziele, choc ostatnie tygodnie troche o tym zapmnialam, ale ten tydzien jak narazie zero slodkosci.
Wiem tez ze powinnam pic duzo wody, ale z tym jest najciezej, kiedys bez problemu wypijalam ponad 2 litry, a teraz trudno mi wmusic w siebie 2 szklanki, probowalam juz z cytryna, lodem, i nijak nie wchodzi...
Ale staram sie, zawsze rano szykuje wode w butelce i choc tyle w ciagu dnia staram sie wypic.
Dzis mam takie dziwne samopoczucie, troche przez pogode, jest pochmurno, troche dlatego ze cala noc nie spalam bo ,malenki ciagle sie budzil na mleczko.
Ma juz 4,5 miesiace, a ja nie wiem jak go nauczyc przesypiania cala noc, pocieszam sie tylko tym ze moze juz wkrotce sam zacznie grzecznie spac, no i w sumie to nie jest wielki problem bo jest zdrowym bobaskiem, wiele mam ma bardziej ciezko i jakos sobie radza, to ja tez musze:)
to tyle na teraz, moze dam rade jeszcze popoludniu cos napisac, jeden lub dwa posty to dziennie to szczyt moich mozliwosci, a jeszcze chcialabym poczytac troche Waszych wpisow, bo na pewno wiele tam wskazowek.
Pozdrawiam
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 21 Mar 2007 Posty: 9865
Wysłany: Sro 17 Wrz, 2008 11:59
garsteczka, fajnie że sie odezwałaś
garsteczka napisał/a:
malenki ciagle sie budzil na mleczko.
Ma juz 4,5 miesiace, a ja nie wiem jak go nauczyc przesypiania cala noc
jeszcze jet malutki i moze jeszcze długo jesć w nocy moja Natalia ma prawie 2 latka a w nocy sie budzi bo jej sie chce pić nie daje jej mleka ale herbatka
więc cierpliwosci w mojej swiadomosci nawet neima takiego czegoś ze w nocy nie trzeba wstać hehe
tzn u mnei to wyglada tak ze mam w niekapku herbatke i tylko jej dam ona sie napije i spi dalej wiec to trwa chwilke
Witam wszystkich, wczoraj bylam na spacerku, a zeby byl bardziej skuteczny w walce z kg to malenki sspacerowal ze mna nie w wozeczku, ale w nosidelku:)
Wieczorem natomiast zjadlam mala porcje lodow, tak jakos, chyba przez mojego chlopaka, bo jak on zabiera sie za cos slodkiego to ja nie moge sie powstrzymac.
Po za tym generalnie wszysko idzie dobrze, tylko dzis mam tak wiele rzeczy do zrobienia, musze napisac esej, pouczyc sie pytan na testy, bo niedlugo mam test na prawo jazdy, musze tez wyjsc zwazyc mojego szkraba.
tomsa o odchudzaniu teoretycznie wiem juz bardzo duzo, i o zywieniu czlowieka ogolnie tez, ale teoria z praktyka sie mija, moja zasada odzywiania obecnie to jesc male porcje, czesto, oraz w miare odchudzone potrawy, duzo warzyw, dobre weglowodany, i niewiele tluszczy. Mysle ze jak skoncze karmic zastanowe sie nad bardziej dobrana dieta.
sabina malenki dzis rowniez nie spal i wsumie to mi nie przeszkadza ze musze go karmic, tylko nie wiem jak pokonac to zmeczenie bo w nocy spie niewiele a w dzien nie umiem zasnac wogule ai naczej nie wiem jak moglabym odpoczac. To chyba wynika ze zlej organizacji czasy. Pozostaje mi czekac az on zdecyduje czy bedzie spac cala noc:)
Wiek: 35 Dołączyła: 07 Sie 2008 Posty: 331 Skąd: Londyn
Wysłany: Czw 18 Wrz, 2008 14:37
garsteczka, dopiero dzisiaj udało mi się dotrzeć na twój blogasek. Ale patrze a ty prawiem moja sąsiadka jesteś No może nie dokońca bo Londyn to duże miasto, ale kto wie...
Cieszę sie, ze do nas dołączyłaś. Fajnie, że podeszłaś do tego rozsądnie, tak aby malutkiemu nie zaszkodzić. No i gratulację bo już niezły kawał roboty odwalony W sumie mamy taki sam cel - 60kg. Ja wierzą że nam się uda. To nawet nie podlega dyskusji :-D Będe często do ciebie zaglądać
Pomogła: 12 razy Dołączyła: 04 Mar 2007 Posty: 8849
Wysłany: Czw 18 Wrz, 2008 14:39
garsteczka, i ja się z tobą przywitam bo nie miałam jeszcee okazji cieszę się,że do nas dołączyłaś i mam nadzieję,że pozostaniesz na dłużej, trrzymam kciuki
Hej, dzieki za zainteresowanie, ja powoli ogarniam to forum, tzn zaczynam czytac tematy innych uzytkowniczek, ale troche mi to zajmie, bo zczasem jak juz wspominalam kiepsko u mnie.... a raczej z oragnizacja czasu:)
wrocilam wlasnie z dwugodzinnego spacerku, caly czas dzielnie niosac synka w nosidelku, to chyba wiecej kalori spali niz pchanie wozka?
przy okazji zrobilam zakupy na zdrowe jedzonko, salatke z kuskusa, papryki, szczypioru i pomidorow.
Dzis tez jak nigdy wypilam juz do tej pory ze dwa litry wody, chyba przez pogode, bo jest slonecznie,cieplo, a ja sobie szlam i popijalam:)
Wlasciwie to juz dawno dostrzeglam ze pogoda ma na mnie ogromny wplyw, tzn jak jest zla to nie jestem w nastroju, meczy mnie przygnebienie i brakuje sil, i taki mam depresyjny humor, natomiast jak slonce sie pojawia to nabieram tyle energi ze moglabym innych nia dzielic, szkoda tylko ze nie potrafie jej zatrzymac na potem, na gorsza pogode.
Z tego tez powodu mysle ze kiedys sie z londynu przeprowadzimy, bo ja raczej nie lubie tego miasta.
Isztar3, a Tobie jak sie tu mieszka?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum