cześć.
Postanowiłam, że od poniedziałku wezmę się też za tę dietę. Uzupełnię ją też witaminami no i gimnastyką. Bo na samym ograniczaniu jedzenia to musiałabym strasznie długo czekać na efekty.
To dobrze, że nieźle Ci idzie. Ciekawa jestem, jak sobie radzi Twój partner, bo z reguły mężczyźni gorzej sobie radzą z dietami, bo wcześniej więcej jedzą.
Acha czy zamiast szpinaku może być np. brokół.
Bo ja strasznie nie cierpię szpinaku
Cześć. Trzymam za Ciebie kciuki
Hej!
Jestem tu nowa ale mam nadzieje ze szybko sie za domowie!
Mi zostalo troche zbednych kilogramow po ciazy(jakis 12-16 przydalo by sie zrzucic),od [porodu minelo juz 10 miesiecy a ja nadal stoje w miejsu,moze jak bede miala jakies wsparcie to mi sie uda:)
zuziaczek 85
Ja 2 drugi dzień jestem na Zelixie- to jest to samo co meridia... tyle lat się przygotowywałam do tej decyzji żeby wziąć tabletki. Byłam na rozmowie z lekarzem rodzinnym, przepisał mi recepte- narazie na miesiac i po miesiącu do kontroli. Zobaczymy czy to działa... dam Wam znać..
pozdrawiam
Czesc !!!!
trzeci dzien za mną !!!!
juz nie mysle tak obsesyjnie o jedzeniu - choć kuszą mnie rózne takie smakolyki a mlodszy synek to samolub nie jest i czestuje wszystkich dookoła a potem placz bo mama ani tata nie chca jesc he he
Moj chłop trzyma sie niezle - jest zdeterminowany jak diabli - w pracy smieja sie z jego "lunchów" ale tez juz jeden kolega o przepis poprosił.
iwonek zamiast szpinaku moze być brokól lub szparagi
zuziaczek85 - troszke samozaparcia a da rade - karmisz piersią ? ja w pierszej ciązy przytyłam 30 kg (byłam w podobnym wieku jak Ty teraz - 85 to rok urodzenia tak ? ) troche schudłam karmiać piersią a jak zakończyłam karmienie ograniczyłam tylko cukier i chleb i wielkość porcji i zleciała reszta
Teraz juz nie jest tak prosto ale wiek robi swoje he he - niby nie stara a organizm juz nie taki chętny do pozbywania sie tłuszczu.
archie - powodzenia ja jakoś nigdy nawet nie pomyslałam o tabletkach , co one dają?
wiem za to, że swietnie działa karnityna 1000 moja mama brała kiedyś w trakcie odchudzania ( w instytucie żywienia u dr Białkowskiej tej od kwadransowych grubasów) - schudła wtedy 24 kg
no dobra , własnie piję moja kawkę z jedna łyżeczką cukru bez mleka i muszę przyznać , że jest pyszna :-D
a i wczoraj zrobiłam sobie sałatkę z przysługujących mi na obiad rzeczy tj jajek , szynki i sałaty - było to to wysmienite , więc nie jest tak zle igła z tym smakiem
pozdrawiam Was
jasz
zuziaczek85 Gość
Wysłany: Pią 23 Lut, 2007 11:55
jaszczurka-tak 85 o rok urodzenia,karmic juz przestalam,sle nie potrasfie sie powstrzymac od slodyczy to takitudne,jestem prawdziwym lasuchem,jakis czas temu zaczelam nawet biegac,ale pojechalam do Mamy na swieta i jak juz wrocilam do swojego domku to jakos mi sie nie chcialo i do tej pory nie zaczelam:(
Musze sie jakos zmobizlizowac i wprowadzic diete,eh bedzie ciezko,ale czego sie nie robi zeby byc piekna?Myslalam zeby rozpoczac diete beztluszczowa,i moze jakies srodki badz herbatki wspomagajace??
Jaszczurka no to bardzoo się cieszę że ci smakuje, hehe widocznie tylko ja taka pierdoła, że na niej tzn kopenhaskiej nie dałabym rady :-? no i oczywiście życze pomyślnego skończenia tej dietki i pomyślnych rezultatów tylko nas nie zawiedź ohh i oczywiście przekaż swojemu "chłopowi", że także mu gratulujemy rozpoczęcia dietki i za niego też trzymamy kciuki
Mam pytanie:
Czy ta dieta Kopenhaska moza byc stosowana przez wszystkich,czy tez sa jakies ograniczenia?Jestem nia zainteresowana,ale chyba ciezko jest w niej wytrzymac
I jeszcze jedno pytanie,czy ona jest dobra na poczatek odchudzania,bo ja dopiero zaczynam(tzn mialam juz zaczac dawno,ale tak sie do tego zabieralam,ze szkoda slow):)
Hey
jaszczurka.. co do tabletek, to zawsze chciałam spróbowac ale kiedys miałam na tyle nie dużą nadwagę , zacięcie do odchudzania i mozliwości zgubienia.. a teraz to zacięcia brak, mobilizacji jeszcze bardziej a i z wiekiem to zauwazyłam że dużo trudniej gubi sie każdy kilogram:(..
Zelixa to jest to samo co meridia... działanie leku polega na zwiekszeniu posiłkowego uczucia sytości oraz zwiększeniu wydatku energetycznego, w wyniku wzmożonej termogeneyz co powoduje utrate wagi....
Biore dopiero 3 dzień i jak narzaie zaczynja mi przechodzic objawy tzw. "niepożądane".. .jakie bedą efekty to dam znac poźnie..
Lekarz mi powiedział że nie musze wprowadzac specjalnej diety bo i tak nie będę miała łaknienia... jak narazie to je mam, ale mam nadzieję że jak zjem jeszcze pare tabletek to lek zacznie działać:)...
Chociaz nie ukrywam że chciałabym nie tyle co byc na drastycznej diecie, a bardziej zmienic nawyki zywieniowe żeby po odstawieniu tabletek nie miec efektu jo-jo..dlatego weszłam na forum w poszukiwaniu pomocy, wsparcia i inspiracji..:)
pozdrawiam
czesc dziewczyny !
zuziaczek - tutaj sobie poczytaj http://www.dieta-kopenhaska.tox.pl/ i jak wstukasz w google to tam znajdziesz wiecej jeszcze informacji na temat tej diety - także tych zniechęcajaacych i z tego co się zdążyłam zorientować jest idealana na początek odchudzania - ja już mam żołądek jak piłka tenisowa chyba
Igła - wczoraj tak mi sie chciała czegoś innego ale przypomniałam sobie Twoje zdanie :
" tylko nas nie zawiedź " to sie powstrzymałam he he znaczy sie poczułam że misje mam
archie - ja wiem jak to jest z tym zacięciem do zrzucenia mojej nadwagi zbieram sie od roku najpierw myslałam ,,że samo spadnie aż trzeba było stanac z prawdą twarz w twarz - dotarło do mnie ,że albo wezme sie za siebie albo będzie coraz gorzej.
Jesatem po 4 dniu , dziś bez kawy dla mnie trudne bo mam niskie ciścnienie i jestem z deka nieprzytomna ...
a jutro impreza - trening silnej woli ale nie poddam sie
Czesc!!!
Dzieki Jaszczurka za link!Juz sobie poczytalam i zdecydowalam ze rozpoczne dietke od poniedzialku:)
Tylko sie zastanawiam czy dam rade!!Moj maz stwierdzil ze nie mam szans(mam w nim niezle wspacie,co nie),ale mowi sie trudno,,jakos sobie poradze Dam wam znac jak mi idzie i licze na wsparcie przynajmniej z waszej strony:)
NIE PODDAŁAM SIE !!
znaczy pewnie nie byłoby tak pieknie gdyby nie to , że na diecie jestesmy razem. Moj niemąż ma znacznie sielniejsza wole niz ja.
Tak czy inaczej szarlotka, serniczek i tort pozostały nietknięte
Jesli chodzi o wyniki diety to ja muszę przyznać jestem nieco rozczarowana schudłam tylko 2 kg (fajne i to ) natomiast moj P. 4 kg. Czuje sie lzejsza, żoładek jest malutki, brzucha nie mogę wypiąć - same plusy
cześć dziewczyny. Od dzisiaj też jestem na diecie, przez ostatnie dni trochę ograniczałam jedzenie, żeby teraz było łatwiej. Mam nadzieję, że wytrwam. W sobotę bawiłam się we wchodzenie i schodzenie z pierwszego stopnia, no i nadwyrężyłam sobie mięsień łydki. A było to całkiem fajne no i spociłam się jak mycha. Wiecie co postanowiłam jeszcze zrobić?
Nasmarowałam sobie uda i brzuch żelem odchudzająco antycellulitowym i zawinęłam się w folię spożywczą i tak poszłam spać.Rano też byłam mokra. Zobaczymy, cz to coś pomoże. Pozdrowionka.
Gratulacje Jaszczurka!!!!!!!
no i jak tam iwonek ?? zuziaczek ?? jak tam dietka ??
za mną juz półmetek i musze przyznać , że wczorajszy dzień był chyba najgorszy miałam ochote wszysko rzucić i najeść sie czegoś pysznego - ugotowałam dzieciom pycha obiadek , karmiałam małego i kurde posmakowałam tego obiadku odrobine. mam nadzieje, że szlak tej diety nie trafił na amen.
Moja waga stopniowo sie obniża - pomalutku , a mój chłop 5 kg mniej
Tylko, że ja porzadną kupe (za przeproszeniem ) strzeliłam tydzień temu. Wczoraj wziełam xenne , dzisiaj poprawie moze bedzie lepiej. W dodatku jestem przed okresem i mam pms gigant .
Troszke chaotycznie to napisałam ...
Generalnie bede szczesliwa, jesli dzieki tej dietce zobacze na wadze 6 z przodu
niewiele brakuje więc cej jak najbardziej osiągalny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum