Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Pią 23 Mar, 2007 10:06
może z tą sałatką masz rację.pomyślę o tym. nie mogę jesc tyle pieczywa.
a ja rybkę smaruję musztarda z obu stron i na patelnię zamiast oleju leję troszkę wody i dusi się a tej musztardki robi się taki jakby sosik...mniam..rozpływa się w ustach
ale ponieważ nie wolno mi jesć musztardy to nie robię tak ryby i zdaję się na mamę.ona piecze w żaroodpornym z jakimś sosem ziołowym winiary.dobre, nawet nie tuczące.
[ Dodano: Pią 23 Mar, 2007 10:06 ]
Sabinko, gratuluję 2 kilo mniej, niezły wynik
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Pią 23 Mar, 2007 10:15
a moja ciocia robi z chrzanem i jogurtem naturalnym, ale za chiny nie wiem jak, muszę zapytać, ale jak jadłam to Pycha!!!
Wczoraj jadłam kotlety mielone sojowe, pyszne,nawet mojej mamie smakują i do tego warzywa w ziółkach..lekki obiad.
ale ja to jestem koneser, bo np. lubię szpinak i takie tam bzdety i nie mam problemu z takim jedzeniem, a innemu to przez gardło nie przejdzie, więc nie ażdemu smakują sojowe.ale polecam
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 08:38
Hej po weekendzie.
Jestem zmęczona przez tą zmianę czasu. Ludzie kochani, zaczynam chudnąć!!!! Jestem przeszczęśliwa. Weekendowa dieta nawet Ok. małe odstępstwa były, ale takie małe a i tak kalorie w normie. Zaczynam dostrzegać światełko w tunelu.
Jutro jadę się zważyć i dowiem się wszystkiego. Zbiorę joby, albo będę pochwalona ( raczej zbiorę ).
Dziś rano kawa i bułka maślana. Nie miałam nic innego
II śniadanie-poziomkowy jogurt light
lunch - chleb sojowy, ogórek, sałata lodowa i szyneczka
a potem jask wiadomo nie wiem... wymyślę
Dziś skakanka i coś tam jeszcze, może wrócę do Pilatesu... :-o pomyślę...
miłego dietetycznego dzionka!!
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 10:56
Muszę przywitać sie z rowerem. Rower zimuje w garażu u brata i żeby go przywieźć do domu to od razu muszę przejechać 15 km. niezła zaprawa. Ale jak będzie cieplejszy dzień to muszę jechać.
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Pon 26 Mar, 2007 11:02
O widzisz, jesteśmy obie hahah
[ Dodano: Pon 26 Mar, 2007 11:03 ]
Pogoda taka, aż mi się chce ćwiczyć ale na powietrzu. Chyba zrobię sobie jakiś długi spacer ale sama to strasznie nie lubię.
[ Dodano: Pon 26 Mar, 2007 11:17 ]
W ogóle ja nie lubię nic robić sama. To nudne. Ale dieta to niestety sprawa na samotną walkę. Tylko ja jestem w stanie sobie z tym poradzić. Trzeba być dla siebie tak na 100 %. Staram się i wierzę, że tym razem mi się uda. Czuję, że coś się ruszyło i mam lepszą motywację na dalszą walkę...Mam chęć na SUKCES!!!
[ Dodano: Pon 26 Mar, 2007 12:44 ]
jem sobie właśnie wafle ryżowe w polewie jogurtowej, niskokaloryczne a zaspokajają chęć na słodycze. polecam
[ Dodano: Pon 26 Mar, 2007 15:18 ]
Jutro mnie nie będzie bo jak już tysiąc razy powtarzałam jadę do doktora, a nawet dwóch. W środę wam wszystko opowiem
Pomogła: 4 razy Wiek: 29 Dołączyła: 13 Mar 2007 Posty: 3992
Wysłany: Sro 28 Mar, 2007 08:11
Cześć
Schudłam 3 kilo Nie jest to może wiele, ale jak dla mnie to naprawdę sukces, bo kiedyś nie chudłam a tyłam Teraz mam chęć na więcej, mam kopa na walkę bo warto.
Jak starałam się i było więcej kilogramów to był straszny płacz i poddanie. Teraz jestem pewna, że schudnę. 3 to już krok, to już mi zostało 17cie mniej więcej.
Ale jem za mało owoców (więc mam dziś manadrynkę ) i warzyw mam jeść więcej. I wiecie co? BASEN.. Jak ja się przemogę
Dziś rano:twarożek ze szczypiorkiem, chlebek żytni
II śniadanie:mandarynka i jogurt light
lunch: bułka ziarnista z sałata, serem light, kiełbasą szynkową i ogóreczkiem
dalej to już.. tak jak zwykle, wymyślę w ostatniej chwili...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum