Wysłany: Czw 04 Cze, 2009 19:39 CZy znajdzie sie jeszcze dla mnie miejsce???
Witam was!!! Ucząc się dzisiaj rano na kolokwium(które zdałam hehe) natknęłam się na wasze forum i powiem że jestem mile zaskoczona czytając kilka postów. i tak sobie pomyślałam że i może mnie przygarniecie bo ja sama ze sobą już sobie chyba nie radzę. Pozdrawiam serdecznie
Pomogła: 24 razy Wiek: 41 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 11828
Wysłany: Czw 04 Cze, 2009 19:51
gosiaczek_b23, jasne -zapraszamy serdecznie ,to dobre miejsce na wszystko-i dietke i nie tylko-a i zawsze możemy i wysłuchac
i gratulacje zdanego kolokwium i zapraszam do nas
gosiaczek_b23, witaj serdecznie Napisz proszę coś więcej o sobie (jaka waga, ile wzrostu, ew. BMI, jak zamierzasz dietkować). Najlepiej od razu załóż sobie własnego bloga (Dział "Ludzie listy piszą..."), gdzie będziemy mogły Cię spotykać i albo albo Pozdrawiam
Moje parametry:
- waga 75 kg(niezmienna od jakiś sześciu lat, kiedyś było 65 i chciałabym do tego wrócić)
-wzrost 167
-BMI około 28
-mój największy problem - zajadam stres, nerwy uspokajam jedzeniem , mam niepohamowany apetyt na słodycze
-już nie mam pomysłu na dietę kilka razy próbowałam, nawet z tabletkami ale to mi nic nie pomaga a muszę/chce schudnąć bo się boję że nadwaga doprowadzi mnie do problemów z żylakami jakie ma moja mama i babcia(u mnie to po prostu dziedziczne a nadwaga temu sprzyja ).
Nie wiem co mam jeszcze napisać. czasami to mi się wydaje że ja po prostu muszę taka być ale na swoje nogi to po prostu patrzeć nie mogę nie mówiąc o brzuchu
Lecę na uczelnię. Później założe tego bloga tylko mi powiedzcie co ja mam ta pisać
Wiesz na początek bardzo je ograniczyłam pozwalałam sobie dwa razy w tygodniu na 2-3kostki gorzkiej czekolady a gdy nadal miałam ochotę na coś słodkiego to brałam jabłuszko takie dosyć słodkie. Po tygodniu mój organizm się przyzwyczaił i przestałam jeść czekolady. i do tej pory nie mam napadów na słodycze.A jak mam ochote na cos słodkiego to wcinam owoce. Teraz są to sezonowe truskawki.
Dasz radę wierzę w Ciebie
No powiem ci że walczę ze słodyczami już od jakiś dwóch tygodni ale niestety są takie dni jak dzisiejszy kiedy przychodzie totalnie zmachana z pracy i jem co popadnie. czekolada się niestety tez napatoczyła i została zjedzona. musze się wziąć i mam nadzieję że jakoś dam radę. pozdrawiam i dziekuję za miłe odpowiedzi
czekolada się niestety tez napatoczyła i została zjedzona.
no niestety czekoladzie mowimy stanowczo NIE!!!!
witaj gosiaczku
jak chcesz miec bloga to wejdz na ludzie listy pisza,u gory jest nowy temat klikasz tam i piszesz swoj tytul.dalej juz na pewno ci pojdzie dobrze.czakamy na twoje postepy w dietce.
przede wszystkim regularne posilki w malych ilosciach,cwiczenia pomoga ci w dietkowaniu.masz juz cos na oku? jakas dietke?
No ja właśnie orientuje się co mi wolno a co nie w temacie 1000 kcal. szczerze powiem że jak narazie to nie mam siły odchudzać tak na maxa. sesja mi się zaczęła i muszę się jakoś inaczej podejść i myślę że dieta 1000 kcal bedzie ok
Później założe tego bloga tylko mi powiedzcie co ja mam ta pisać
gosiaczek_b23, na blogu zapisujemy:
codzienne posiłki, ilości wypijanej wody, liczymy kalorie
codzienne ćwiczenia
każda z nas przegląda co jesz, ćwiczysz i jakie tego mogą byś skutki; dajemy rady, jak można coś zmienić, albo uczymy się od Ciebie, bo dietka dobrze Ci idzie
gadamy...o wszystkim co nas wkurza, cieszy
Zerknij na blogi innych dziewczyn to zobaczysz jak to wygląda Liczę, że założysz wreszcie tego bloga to powiem Ci jak poradzić sobie ze skłonnością do słodyczy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum