Mówimy STOP i zaczynamy maraton po piekną sylwetkę
no i to mi się podoba
dziewuchy, ale się zmobilizowałyśmy
Nikola napisał/a:
Teraz spojrzalam na Twoje wymiary i w sumie mamy podobnie z tym ze ja troche gorzej:P
na pewno dramatyzujesz.... :) ale ze mną i resztą dziewczyn wszystkie będziemy jak te szprychy
mała rewolucja, a mianowicie nie mogę zrezygnować ze słodkiego :( więc rozwiązanie samo się znalazło mała słodka rzecz dziennie (pod warunkiem, że mam na nią ochotę) wliczona do codziennego bilansu :)
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Wto 02 Mar, 2010 21:39
moniczka napisał/a:
dziewuchy, ale się zmobilizowałyśmy
no a jak wkońcu trzeba
moniczka napisał/a:
mała rewolucja, a mianowicie nie mogę zrezygnować ze słodkiego :( więc rozwiązanie samo się znalazło mała słodka rzecz dziennie (pod warunkiem, że mam na nią ochotę) wliczona do codziennego bilansu :)
tylko Moniczko to ma być malutka rzecz. I nie jedz proszę Cię batonów codziennie
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Miluś nie martw się nie jadam batonów w ogóle :) chyba, że jakieś święto lasu xD
Mi idzie jak na razie bdb wszystko zapisuję i liczę czasami trochę poćwiczę jak znajdę czas
to jutro się mierzymy i ważymy???
wpadłam by trochę pobiadolić....
na początek dobra nowina, waga ruszyła lekko w dół na 62, ale po dzisiejszym dniu będzie więcej...
mam okropnego doła :( mam dosyć wszystkiego... w domu jest w miarę ok, ale są sytuacje, o których nie chce mi się mówić....
szkoła mnie wykańcza, nie mam na nic czasu codziennie ten sam schemat nawet na godziny się zgadza codziennie tak samo. najgorsze są moje starania, zarwane nocy i jedno wielkie niedocenienie.... zawsze, ale to zawsze już od podstawówki zajmuje to najgorsze 4 miejsce... koleżanki też mnie dobijają... zawsze lepsze ode mnie, ładniejsze szczuplejsze... każda ma chłopaka, przyjaciółki to samo... gdy już mam wrażenie, że się podobam okazuje się ,że obiektem zainteresowań owego denata jest moja koleżanka stojąca obok... byłam na zakupach i wszędzie widziałam piękne pary, ludzi ze szkoły ze swoimi połówkami... już czasem tak bardzo bym chciała się do kogoś przytulić, ale nie tak zwyczajnie, tak inaczej..nie wspomnę, że wszystkie moje koleżanki miały za sobą swój pierwszy pocałunek ,a ja ? nic.... jak jakiś alien ...
nie wspomnę już o przyjaciołach, którzy nigdy nie mają dla mnie czasu i o mnie nie pamiętają :( nie mam się komu wyżalić, do mamy ni pójdę, ona zaraz się zacznie denerwować....mam dosyć swojego wyglądu.. nienawidzę swojego biustu....
Pomogła: 7 razy Wiek: 19 Dołączyła: 03 Sie 2008 Posty: 1565
Wysłany: Nie 07 Mar, 2010 22:04
moniczka,
moniczka napisał/a:
szkoła mnie wykańcza, nie mam na nic czasu codziennie ten sam schemat nawet na godziny się zgadza codziennie tak samo. najgorsze są moje starania, zarwane nocy i jedno wielkie niedocenienie....
no niestety czasem tak bywa.... ja omały włos nie płakałam z powodu szkoły i ocen we wtorek.... No ale minęło kilka dni i jakoś już wszystko się uspokoiło. Tobie życzę tego samego. A docenią jeszcze zobaczysz
moniczka napisał/a:
zawsze lepsze ode mnie, ładniejsze szczuplejsze... każda ma chłopaka, przyjaciółki to samo... gdy już mam wrażenie, że się podobam okazuje się ,że obiektem zainteresowań owego denata jest moja koleżanka stojąca obok...
w moim przypadku jest tak samo zawsze wzrok wszystkich chłopców przyciąga moja przyjaciółka a ja głupia wyobrażam sobie że to właśnie na mnie się patrzy ...
moniczka napisał/a:
mam dosyć swojego wyglądu.. nienawidzę swojego biustu....
Nie możesz tak myśleć przecież jesteś piękną osóbką a amant prędzej czy później się znajdzie
No ale Moniczko nie widze żadnych wymiarów
_________________
"Śniadanie jedz jak król, obiadem się podziel, a kolacje oddaj wrogowi" Tylko jakie to trudne...
Pomogła: 13 razy Wiek: 33 Dołączyła: 15 Mar 2007 Posty: 15364 Skąd: rodem z piekła;)
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 11:55
moniczka, nie możesz tak pisać....na pewno jesteś świetną dziewczyną i ten jeden jedyny na pewno się znajdzie-daj sobie troszkę czasu
Pozdrawiam Cię serdecznie i pisz jak i co u Ciebie
Pomogła: 1 raz Wiek: 21 Dołączyła: 28 Mar 2009 Posty: 980
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 17:11
moniczka, Nie dołuj się Ja CIę świetne rozumiem bo sama często miała takie myśli jak Ty, ale właśnie trzeba przestać tak to wszystko analizować i cieszyć sie z tych miłych chwil:) Po co się zamartwiać, życie jest krótkie i trezba korzystać z niego jak najwięcej a nie marnować czas na smutanie. Ja w Ciebie wierze że ze wszystkim sobie poradzisz, bo jesteś wspaniałą osóbką
Witam kobity : )
dziękuję za miłe słowa : ) nie będę się zamartwiać bo to nie ma sensu : ) od dzisiaj jestem innym człowiekiem WESOŁYM : )
dałam ciała z dietą, ale waga pokazuje 63 kg, więc nie jest źle jakoś się nie przejmuję za bardzo... wolała bym aby już cieplej było :) wtedy na dworze można cos porobić a nie te błota i kałuże xD
a teraz szara rzeczywistość szkoła ; ) musze iść się uczyć... nieprzygotowania mi się skończyły z chemii xD cos czuje, że będzie pytać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum