Wysłany: Czw 25 Lis, 2010 22:12 Tylko pięć kilogramów...
Chciałabym schudnąć 5kg. Mierzę 167 i ważę 60 kg. Czy moja obecna waga jest w porządku? Czy macie jakieś sprawdzone metody, aby schudnąć, ale zarazem się nie głodzić?
Z góry dziękuję, pozdrawiam.
1. Możesz poszukać na forum różnych metod odchudzania, masz napisane jakie diety jak wyglądają. Masa o ćwiczeniach, są również kosmetyki. Są blogi. Podaj przykład, jak wygląda Twoja dieta. Za mało powiedziałaś o sobie. Ja myślę, że BMI, czy waga nie są takie zbytnio "uczciwe". Ćwiczysz, ważysz więcej. Zależy bardzo dużo jakie ćwiczenia stosujesz (i czy w ogóle), jakie partie Ci dokuczają, blablabla. W ogóle ile masz lat? Chudnięcie, nie głodzenie się? Jedz jak najwięcej warzyw, jak najmniej przetworzonych produktów, unikaj soli i słodyczy.
Czekałaś aż 2 dni. Faktycznie masz prawo się obrażać ;)
A czy ja się obrażam? Tylko pytam.
Przez forum przewija się wiele ludzi... Po prostu myślałam, że odpowiedź będzie niebawem...
Najwidoczniej źle myślałam.
Cytat:
Chudnięcie, nie głodzenie się?
Często słowo chudnięcie kojarzy się z głodówką, tak jest u wielu dziewcząt.
E... to wydaje mi się najgorszym rozwiązaniem. Metabolizm się spowalnia, skóra niszczy, pojawiają się zawroty głowy, omdlenia... Nie jest to pozytywne. Powiedz mi ile masz dokładnie lat, jakie partie są dla Ciebie problemem i inne takie.
Mam 14 lat, na ogół jestem zadowolona ze swojej sylwetki. Wydaję mi się, że mam bardzo ładne, zgrabne nogi, lecz nie podoba mi się mój brzuch. 2 razy w tygodniu tańczę, więc mam trochę ruchu, do tego dochodzi wf.
Nie podoba mi się, to, że mój brzuch nie jest płaski. Chciałabym, aby był bardziej wyćwiczony i płaski.
Na inne partie ciała nie narzekam. Jeżeli chodzi o jedzenie to pierwszy posiłek jem do 1 godziny po przebudzeniu, później drugie śniadanie w szkole. po powrocie do domu obiad, na przekąskę między posiłkami jakiś jogurt, czasem batonik. Na kolację przeważnie jem białe pieczywo z szynką czy serem.
Wydaje mi się, że nie ma co z jakimikolwiek "dietami cud". Tzn. zdrowe odżywianie wystarczy. Biały chleb nie jest najlepszy. Proponowałabym zmianę na pełnoziarniste. A co do brzuszka, wyrośniesz. Jak nie jesteś grubsza (w ogóle wagę masz ok), to sądzę, że to kwestia czasu tylko. Możesz dorzucić ćwiczenia na tę partię właśnie, może 8 min. ABS? Próbowałaś? A6W może być za ciężkie dla Ciebie, lepsze chyba 8 min. Efekty podobno są bardzo dobre, pierwsze chyba już po tygodniu. Spróbuj. Może pomoże.
Dzięki
A6W już robiłam. Skończyłam 4,5 tygodnia, a później zachorowałam i przez kilka dni przestałam ćwiczyć. Jak wyzdrowiałam to stwierdziłam, że jak już to trzeba by zacząć od początku, bo po takiej przerwie nie sensu robić szóstego tygodnia. Z efektów jestem zadowolona, jednak nie jest to jakaś rewelacja. Niestety efekt był krótkotrwały, choć i tak jest trochę lepiej. A6W robiłam dawno więc może czas zacząć jakieś nowe ćwiczenia? ;)
Ok. Dzięki jeszcze raz. Na jednej stronce czytałam, że potrzebny jest drążek, dlatego też pytam.
myślę, że jak z A6W dałam radę to z tym też nie będzie problemu ;).
Mój brat kiedyś mi coś wspominał o drążku. Ale nic takiego nie widziałam. A robiłam trochę te ćwiczenia. Dziwne. Te ćwiczenia nie sprawiają najmniejszego problemu. Nie nadążasz- robisz wolniej, ale robisz. A A6W słyszałam, że nie jest zbyt dobre. Do znajomego karetka przyjechała, bo jakąś kolkę złapał, czy coś takiego. Sama tego nie będę próbowała. Wystarczy mi systematyczne ABS. Podaj link, gdzie masz wspomniane o tym drażku:)
Chętnie bym podała, ale trzeba mieć minimum 30 postów, aby móc wkleić link...
Na początku A6W nie jest ciężkie, pod koniec jest najgorzej. Tym bardziej, że pomiędzy seriami nie można zrobić przerwy dłuższej niż 1 minuta, a pomiędzy cyklami wcale nie można zrobić...
No cóż jeżeli chce się mieć efekty ;).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum